Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W sobotę w szwedzkiej Mallili odbędzie się kolejny turniej tegorocznego cyklu Grand Prix. Dobry występ na domowym torze Dackarny przybliży Bartosza Zmarzlika do wywalczenia piątego tytułu indywidualnego mistrza świata. Jeden więcej na swoim koncie ma Tony Rickardsson. Multimedalista po raz pierwszy tak otwarcie przyznaje, że już niedługo nie on będzie rekordzistą w historii światowego speedwaya.

 

Szwed w swojej karierze wywalczył aż jedenaście medali – sześć złotych, trzy srebrne oraz dwa brązowe. 29-letni Bartosz Zmarzlik ma na swoim koncie już cztery złota i jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidywalnego, parę lat startów przed sobą.

– Myślę, że faktycznie Bartosz mnie wyprzedzi. Ja zawsze powtarzałem, że rekordy są po to, aby je pobijać. Jeśli Bartek będzie nadal zajmował się tym, czym się zajmuje i w dalszym ciągu będzie czerpał z tego przyjemność, to na pewno pobije moje osiągnięcie. Jeśli Polak to zrobi, to pierwszy mu pogratuluję. Wygląda na to, że do nadejścia tego momentu zostało zaledwie parę sezonów – mówi Szwed na łamach Speedway Star.

Żużel. Wybrzeże wygrało spór z byłym zawodnikiem. Chodzi o ucięcie wynagrodzenia – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Od lat nie brakuje również dywagacji nad tym, czy obecne pokolenie najlepszych zawodników świata jest słabsze od tego, które było w czasach zdobywania kolejnych tytułów przez Maugera czy właśnie Rickardssona. Ten ostatni zdobywając swój szósty tytuł mistrzowski rywalizował z takimi żużlowcami jak Tomasz Gollob, Jason Crump, Nicki Pedersen, Greg Hancock czy Billy Hamill.

– Mogę się tylko zgodzić z tym, co powiedział kiedyś prezydent Roosevelt, że porównanie jest złodziejem radości. Powinniśmy żyć dzisiejszym światem. Bartosz zdecydowanie „panuje” nad resztą stawki. Na pewno gdyby w cyklu startowali Emil Sajfutdinow i Artiom Łaguta to Bartkowi byłoby trudniej. Rywale muszą wznieść się na wyżyny, aby mu realnie móc zagrozić, a to łatwe nie jest – dodaje sześciokrotny mistrz świata.

Żużel. Zmarzlik przestał wygrywać turnieje Grand Prix. Tak to komentuje – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Szwed nie ma wątpliwości co do faktu, że przejście z systemu finału jednodniowego na cykl Grand Prix było posunięciem jak najbardziej słusznym. Warto pamiętać, że tylko Rickardsson i Nielsen zdobywali tytuły mistrzowskie w finałach jednodniowych i w cyklu Grand Prix.

– Na pewno jest jeszcze wiele do zrobienia, aby ulepszyć żużel. Dla mnie wprowadzenie Grand Prix było krokiem naprzód i uważam, że wniosło do żużla wiele. Jestem przekonany, że gdyby dzisiaj Grand Prix nie było, to żużel byłby w znacznie gorszej sytuacji aniżeli ta, w której jest obecnie – podsumowuje były zawodnik Unii Tarnów.