W tym miesiącu zwycięzca turnieju Grand Prix na torze w Cardiff w 2007 roku, Chris Harris, kończy 43 lata. To wiek, w którym wielu zawodników myślami jest już po swojej żużlowej karierze. Ostatnio w swoich social mediach Brytyjczyk publikuje sporo filmików, na których tajniki żużla poznaje jego syn. Tym samym pojawiają się głosy, że „Bomber” zaczyna poważnie myśleć o przekazaniu pokoleniowej „pałeczki” i zakończeniu kariery. Ci, którzy tak myślą są jednak w błędzie!

W tegorocznych zmaganiach nie oglądaliśmy Harrisa w polskich zmaganiach ligowych. Na Wyspach wciąż radzi on sobie znakomicie.

– Pomimo przegranej w finale Championship z Poole uważam, że mam za sobą udany sezon. Finału nie wygraliśmy, ale daliśmy z siebie wszystko. Glasgow to bez wątpienia najlepszy tor do ścigania na świecie. To zasługa właścicieli, Petera i Gerry’ego Facenny, którzy naprawdę zbudowali niesamowity tor.  Glasgow jest dla mnie najlepszym miejscem do ścigania. Jeśli dodam do tego zdobycie złota z Anglią na długim torze, to mogę powiedzieć, że jestem zadowolony – mówi Harris na łamach Speedway Star.

Żużel. Oto lista rywali Zmarzlika. Oni powalczą o Sportowca Roku, zabrakło drugiego żużlowca! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Thomsen zażartował z licencji! Wymowny wpis – PoBandzie – Portal Sportowy

Dziewięciokrotny finalista turniejów Grand Prix nie zamierza jeszcze wieszać „laczka” na haku i kończyć swojej wieloletniej kariery.

– Nie lubię przegrywać. Nie lubię nawet zajmować drugiego miejsca za swoim kolegą z drużyny. Wygrana daje najwięcej radości. Żużel mnie życiowo napędza. Po prostu kocham wciąż tę rywalizację. Swojej kariery nie zamierzam jeszcze kończyć, a raczej zamierzam ponownie w Glasgow pokazać, że stać mnie na dobre wyniki. Zdobycie złota na długim torze dedykuję mojej rodzinie. Często w domu mnie nie ma, a to właśnie rodzina poświęca tak wiele, abym mógł realizować swoją pasję i się ścigać – dodaje Chris Harris.

Żużel. „Pan Babcia” podbija internet. Żużlowcom ROW-u poleca… golonkę i galert! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Widziane zza Odry. O wesołym Romku i karuzeli (FELIETON) – PoBandzie – Portal Sportowy