Brady Kurtz nie przestaje zachwycać. W sobotę po raz trzeci z rzędu wygrał rundę Grand Prix i zbliżył się do Bartosza Zmarzlika na zaledwie trzy punkty. O tym, jak na jego sukcesy patrzą w Australii oraz tym, czy 29-latek może być tak mocny przez wiele lat rozmawiamy z Davidem Tappem, słynnym komentatorem i dziennikarzem żużlowym z Kraju Kangurów.

Australijczyk zadziwia żużlowy świat od poprzedniego roku. Odjechał świetny sezon w Metalkas 2. Ekstralidze, w kapitalnym stylu wszedł do Grand Prix, a teraz zalicza niesamowity debiut w cyklu wyłaniającym indywidualnego mistrza świata.

Żużel. Kurtz w wybitnym gronie! Oni też wygrali GP 3 razy z rzędu! – PoBandzie – Portal Sportowy

Na swoim koncie ma już trzy wygrane rundy z rzędu i pod tym kątem dołączył do wielu legend. Goniąc Bartosza Zmarzlika stał się poważnym kandydatem do zostania pierwszym australijskim mistrzem świata po Jasonie Doyle’u, który triumfował w sezonie 2017. Jak na jego sukcesy patrzą w Australii?

Żużel. Czy ROW zatrzyma gwiazdy jak Unia? Co za słowa Mrozka! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Kodeks pracy? Przepisy ruchu drogowego? 11 godzin z ligi do… Rygi – PoBandzie – Portal Sportowy

– Przyznam, że nie jestem zaskoczony tym, jak jedzie Brady. On prawdopodobnie był jednym z najlepszych zawodników na świecie już w zeszłym roku. Kontynuował swoją świetną passę w Australii podczas naszych mistrzostw. Jest dobrze przygotowany, ma bardzo pozytywne nastawienie oraz ogromną wiarę w siebie – mówi nam David Tapp.

Wielu kibiców i ekspertów mówiąc o atutach zawodnika z Cowry wskazuje nie tylko na niesamowitą umiejętność dopasowania się do warunków torowych, ale też spokój Kurtza w kluczowych momentach. W czym zdaniem naszego rozmówcy tkwi siła wicelidera klasyfikacji Grand Prix?

Brady Kurtz – największe atuty zdaniem australijskiego dziennikarza

– Dla mnie najważniejsze są jego skrupulatne przygotowanie do zawodów oraz nieograniczona wiara w siebie. Pochodzi z rodziny całkowicie oddanej speedwayowi. Przez całą karierę był bardzo szybki, ale teraz jest również do bólu konsekwentny – tłumaczy dziennikarz i komentator.

Do końca rozgrywek w cyklu Grand Prix pozostały już tylko dwie rundy. Żużlowcy zmierzą się we Wrocławiu oraz Vojens. Pokonanie Bartosza Zmarzlika, zwłaszcza patrząc przez to, że kolejny turniej odbędzie się na torze, na którym Kurtz na co dzień ściga się w PGE Ekstralidze, wydaje się coraz bardziej realne.

– W tym sezonie Brady udowodnił, że w swoim dobrym dniu może pokonać każdego. Jeśli utrzyma formę i nie przytrafi mu się kontuzja może to zrobić – kontynuuje.

Zagadką jest też to czy Brady Kurtz będzie w stanie utrzymywać kapitalny poziom w kolejnych latach. Nie brakowało zawodników, którzy po fantastycznym sezonie spuszczali z tonu. Zdaniem komentatora ten przypadek jest jednak inny.

– Nie ma powodu, dla którego miałby być to tylko jeden dobry sezon Brady’ego. Grand Prix to zupełnie inna bajka niż jazda w ligach. Myślę, że niezależnie od tego, co wydarzy się w tym roku, w przyszłym będzie jeszcze lepszy dzięki zdobytemu doświadczeniu. Teraz dokładnie wie, czego potrzeba, aby wygrać na najwyższym poziomie. Udowodnił, że potrafi radzić sobie z presją – podsumowuje David Tapp.