Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Od kilku kolejek Apator Toruń wynikami rozczarowuje swoich kibiców. Po porażce na własnym stadionie z ebut.pl Stalą Gorzów pojawiły się nawet głosy, że drużyna z Grodu Kopernika może mieć problemy z awansem do fazy play-off. Toruńskim kibicom nie spodobało się również pomeczowe zachowanie Wiktora Lamparta i Roberta Lamberta, którzy podczas tradycyjnego spotkania z kibicami, zasiadającymi sektor dopingujący, odłączyli się od reszty drużyny. Na pytania dotyczące tej sytuacji i problemów w klubie postanowił odpowiedzieć nam zawodnik U24 toruńskiej ekipy.

 

Po wysokim zwycięstwie ze Spartą Wrocław widać było, że tor na Motoarenie jest waszym dużym atutem, jednak mecze z Falubazem i Stalą były dla was bardzo ciężkie. Wynika to ze zmian w nawierzchni czy może sprzętowo dużo się zmieniło w zespole?

Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Nie wiem, co chłopaki z drużyny zmieniają w sprzęcie i czy w ogóle coś zmieniają. Myślę, że Gorzów dobrze odczytał tor i to dlatego było nam ciężko.

Myślę, że indywidualnie zaliczyłeś przyzwoity występ. Czy jesteś zły za zmianę w 12. biegu, w którym miałeś startować z dwoma juniorami?

Myślę, że mój wynik mógł być lepszy. Na pewno gdybym pojechał w 12. biegu, to wyglądałoby to inaczej i oczywiście nie jestem zadowolony z tej zmiany.

Po meczu wraz z Robertem Lambertem nie zostaliście z resztą zawodników przy sektorze dopingującym. Dlaczego tak się stało?

Słyszeliśmy dużo złych krzyków w naszą stronę i nie chcieliśmy jeszcze bardziej się narażać. Nie wiedzieliśmy, że zostanie to negatywnie odebrane, za co przepraszam kibiców. Jesteśmy bardzo wdzięczni za ich doping.

Czy obawiasz się, że może dla was zabraknąć miejsca w fazie play-off?

Do play-off pozostało jeszcze trochę meczów. Pracujemy ciężko, aby nasz wynik był jak najlepszy.

Jaka panuje aktualnie atmosfera w drużynie? Czy ostatnie wyniki nie wpływają na nią negatywnie?

Wiadomo, że zależy nam na wygrywaniu. Jesteśmy bardzo zmotywowani i chcemy walczyć w każdym meczu. Między nami panuje dobra atmosfera.

Przed meczem w Lesznie mieliście prawie dwa tygodnie przerwy. W tym czasie postawiłeś na regeneracje i przemyślenia, czy raczej postarasz się wykorzystać każdą chwilę na trening?

Mamy chwilę przerwy, aczkolwiek moje ostatnie dwa tygodnie były bardzo intensywne. Nie było mnie w ogóle w domu. Cały czas miałem loty, podróże i zawody. Przez pierwszy tydzień chciałem trochę odpocząć, a teraz będą kolejne zawody i treningi.

Rozmawiał NORBERT OBWIOSŁO

Żużel. Błyszczy coraz mocniej, tworzy się po niego kolejka! Ma być priorytetem Falubazu

Żużel. Stal testowała przed starciem z Motorem. Woźniak: Mam pełne zaufanie do trenera

Żużel. Ma na rozkładzie Woźniaka i Vaculika. Powinien zastąpić Smektałę?