W znakomity sposób Orlen Oil Motor Lublin rozpoczął rywalizację w finale PGE Ekstraligi 2024. Koziołki jako pierwsze w tym sezonie wywiozły zwycięstwo ze Stadionu Olimpijskiego i są blisko sięgnięcia po kolejne złote medale Drużynowych Mistrzostw Polski. Z bardzo dobrej strony we Wrocławiu pokazał się Mateusz Cierniak. Po zawodach żużlowiec U-24 podkreślał, że to jeszcze nie koniec zmagań o mistrzostwo, ale przyznał też, iż w rewanżu chce pojechać jeszcze lepiej.
Przed spotkaniem mówiło się o tym, ile punktów musi zdobyć Betard Sparta, aby marzyć o złocie. Wy nie dopuściliście do straty przed rewanżem i zdobyliście Stadion Olimpijskim. 47 punktów to dla Motoru wymarzony wynik?
Myślę, że każdy z nas jakby usłyszał, że mecz zakończy się wynikiem 47:43 dla nas, to brałby to w ciemno. Przed nominowanymi mieliśmy jednak +10 i trochę to sobie zepsuliśmy. Przewaga z wyjazdu to jednak duży atut. U siebie tylko bronisz. Liczę, że pojedziemy na miarę naszych możliwości. Na pewno będziemy mieli większy spokój podczas przygotowań do spotkania.
Nie jest to Twój pierwszy dobry występ we Wrocławiu. Lubisz ścigać się na torze Betard Sparty?
Właśnie nie mam żadnych większych emocji jeśli chodzi o ten tor. Po prostu jak jadę tutaj to mam takie myśli: „Okay, no teraz Wrocław”. Ten obiekt w pewnym sensie jest łatwy, ale jest tyle ścieżek, że przeciwnika można spodziewać się z każdej strony. Fakt jest taki, że potrafię tu pojechać. Jestem zadowolony, bo to jeden z lepszych moich meczów wyjazdowych w tym roku. Szczególnie cieszy, że jest to finał.
Można powiedzieć, że dziś we Wrocławiu wygrała drużyna. Żaden z Was nie zrobił dwucyfrówki, a i tak macie zwycięstwo…
Byliśmy regularni. Każdy pojechał przyzwoicie. Nie zawsze zespół musi mieć niepokonanego albo prawie bezbłędnego zawodnika. Pojechaliśmy równo i ta suma punktów też jest fajna. Każdy z nas pojechał i lepsze i słabsze biegi, więc mamy nad czym pracować przed finałem.
Spartanie zapowiadają, że nie składają broni i pojadą do Was walczyć. Jakiej postawy rywali Ty się spodziewasz na torze w Lublinie?
To będzie na pewno trudny mecz. Artiom Łaguta jest bardzo szybki. Nieważne gdzie jedzie, to jest niesamowicie szybki i strasznie ciężko z nim wygrać. Maciek w finale indywidualnych mistrzostw Polski też pokazał, że lubi nasz tor. Jest przewaga, ale nie jest to na tyle bezpieczny wynik, abyśmy mogli być pewni złota.
Żużel. Czemu zwolniono Woźniaka? (KOMENTARZ) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)
Będą jakieś specjalne przygotowania do meczu rewanżowego?
Mamy jeszcze parę zawodów w tygodniu, są ligi zagraniczne, Dominik jedzie w Grand Prix Challenge. Na pewno znajdziemy też czas na trening w Lublinie i w sobotę ogień!
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję również.
Rozmawiał BARTOSZ RABENDA
REKLAMA, +18











Żużel. To rewolucyjna zmiana w żużlu? „Kibice tego nie zauważą”
Żużel. Wraca tam po wielu latach! Ujawnia kulisy hitu transferowego! (WYWIAD)
Żużel. Zmarzlik zachwycił marynarką na gali FIM! Ma na niej… swoich synów!
Żużel. Pierwszy milioner w żużlu. Za porażki nie płacił. W gabinecie robił popcorn
Żużel. Czy żużel w końcu rozwinie się w tych wielkich miastach? Tego potrzebujemy!
Żużel. Pickering otrzymał… za małe wsparcie z Unii Leszno? Mówi, co mu przeszkadzało!