Robert Chmiel był motorem napędowym OK Kolejarza Opole podczas półfinałowego starcia w Gnieźnie. Popularny „Bercik” dorzucił do konta zespołu aż piętnaście punktów, ciesząc się jazdą na W25. W rozmowie z naszym portalem nie ukrywa, że wykonuje małe kroczki do przodu. Jego celem jest jazda w Metalkas 2. Ekstralidze, ale nie wie, czy mu się to uda.
Mało kto się spodziewał, że Robert Chmiel wyskoczy z tak niesamowitą formą w Krajowej Lidze Żużlowej. Po fatalnym sezonie 2022, gdzie wychowanek ROW-u Rybnik ostatecznie był zmieniany w kadrze przez Emila Breuma odszedł do Opola, gdzie odnalazł się na ligowych torach. Polak tegoroczne rozgrywki kończy ze średnią biegową wynoszącą 2,273 i jasno pokazuje, że potrafi regularnie dostarczać punkty. – Cieszę się, że tak jest i mam nadzieję, że będzie tak jak najdłużej i ludzie zobaczą moje wyniki. Może uwierzą, że mogę pokazać dobrą jazdę i będzie jeszcze lepiej – mówi Chmiel po meczu w Gnieźnie.
Żużel. Piotr Baron wierzy w swój zespół. „Pokazaliśmy, że można pokonać Lublin”
Żużel. Już im nie pomoże! Sparta w osłabieniu do końca sezonu!
Zeszłoroczny wyskok formy powiązano z silnikami Martina Smolinskiego, które nadal odgrywają kluczową rolę w warsztacie Roberta. Jednakże sporo przejechał on również na jednostkach Flemminga Graversena, które okazały się idealne na gnieźnieński owal. Sam żużlowiec podkreśla znaczenie świetnego sprzętu, pozwalającego mu na cieszenie się z jazdy na torach. – Martin Smoliński pomógł bardzo dużo. W zeszłym sezonie na pewno, bo jechały jego silniki. Flemming Graversen również, dzisiaj były w użyciu dwa silniki. Cieszę się z silników Flemminga, tak jak i Martina Smolinskiego. Po prostu jest szybkość i radość jazdy. To jest najważniejsze, bo wtedy też głowa lepiej pracuje. Można wyprzedzać oraz cieszyć się jazdą. Jak motor pozwala na coś, w takim momencie otwierają się bramy w głowę – dodaje z uśmiechem lider OK Kolejarza Opole.
Mówiąc o klubie z Opola, kariera Chmiela nabrała rozpędu właśnie na torze wielokrotnego pretendenta do awansu. – Bardzo dużo zawdzięczam temu klubowi. W tym roku dali mi lepszy sprzęt, więc mogę podziękować. W tym klubie rozpocząłem moją karierę na pełnych obrotach – nie ukrywa zawodnik.
Żużel. Walka o pierwsze trofeum. Finał do zobaczenia za darmo!
Sportowa ambicja musi zostać zaspokojona. Chmiel stwierdza jasno, że chce pojechać w Metalkas 2. Ekstralidze, ale jego głównym celem jest jazda z najlepszymi. – Jasne, że jest moim celem. Nie będę ukrywał, moja ambicja sportowa jest tak nastawiona, że chce jeździć w Ekstralidze. Idę małymi kroczkami do przodu. Myślę, że za niedługo to się wydarzy – dodaje. – Zazwyczaj odpowiadam, że mało kto jest w stanie uwierzyć i postawić na mnie. Na tego zawodnika, który naprawdę regularnie robi te punkty. W tym sezonie pokazałem na tacy, że wyniki są regularnie. Średnia na wyjazdach zbliżona do tej z domu i uważam, że jestem w stanie pojechać dobrze.
Żużel. Są szczegóły półfinałów PGE Ekstraligi! Poznaliśmy dokładne terminy i wybór telewizji
Żużel. Łoktajew będzie miał nowy klub! Odrzucał kapitalne oferty!
Na stan obecny, Robert Chmiel nie wie co go czeka w sezonie 2025. Żużlowiec czeka na rozwój wydarzeń, ale zapytany o to, czy rozważyłby ofertę ze strony gnieźnieńskiego Startu odpowiedział. -Wszystko trzeba rozważyć. Nie mam nic pewnego, wszystko jeszcze musi potrwać. Mam nadzieję, że za niedługo coś się wyklaruje. 50 na 50 – czy zostaje czy idę dalej – kończy.
REKLAMA, +18









Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”