Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Dan Bewley okazał się najlepszy w indywidualnych mistrzostwach Wielkiej Brytanii. Drugim „wygranym” tego dnia był Tom Brennan, który stanął na trzecim stopniu podium. Tym występem młody Brytyjczyk zagwarantował sobie jednocześnie start w zaplanowanej na 17 sierpnia rundzie Grand Prix w Cardiff.

 

29 lipca w 2000 roku Martin Dugard sprawił sensację w Coventry. Jadący z „dziką kartą” zawodnik zdołał zwyciężyć rundę Grand Prix, w finale pozostawiając za sobą m.in. Ryana Sullivana czy Marka Lorama. 24 lata później okazję do powtórzenia tego wyczynu będzie miał jego pasierb, czyli Tom Brennan. Już sam występ w Grand Prix to dla tego młodego zawodnika nie lada wyczyn. Sam wprost myśli jednak o zwycięstwie w turnieju.

– Może to zabrzmi niedorzecznie, ale będę chciał tam wygrać. Mojemu ojczymowi udało się tego dokonać, więc może przekaże mi jakieś wskazówki. Będę ścigał się w Cardiff i to dla mnie spełnienie marzeń. Zrobię co w mojej mocy, by pokazać się jak najlepiej i zebrać jak najwięcej cennego doświadczenia. To dla mnie ogromna szansa. Jestem aktualnie w niezłej formie, więc nie mogę się już doczekać tego turnieju – mówił Brennan po zawodach cytowany przez fimspeedway.com

Żużel. Zawodnicy nie posłuchali się Bajerskiego. Trener zdradza, co było problemem

Żużel. Mocne słowa Lindbaecka o byłym mechaniku! „Skończyliśmy już wszystko i możesz iść do diabła”

Co prawda trzecie miejsce to dla 22-latka duży sukces, chociaż po fazie zasadniczej miał najwięcej uzbieranych „oczek” i miał apetyt na więcej. W finale musiał jednak uznać wyższość uczestników Grand Prix – Dana Bewleya oraz Taia Woffindena. – Chciałem wygrać. Dałem z siebie naprawdę wszystko. W finale wyszedł z mojej strony wyszedł jednak brak doświadczenia. Chłopaki decydowanie pokazali mi, jak się powinno jeździć – przyznał Brennan.

– W finale powinienem był skupić się bardziej na sobie. Po pierwszym okrążeniu jechałem bardzo sztywno. To było oczywiście spowodowane stresem. Gdy jedziesz na pozycji, która daje ci podium, chcesz ją utrzymać. Bardziej właśnie skupiałem się na obronie tego trzeciego miejsca, niż ściganiu reszty. Nad tym muszę popracować – dodał.