Tai Woffinden
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Już w sobotę odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Wielkiej Brytanii. Jednym z głównych faworytów turnieju będzie Tai Woffinden, który choć w tym sezonie w Polsce i Grand Prix nie zachwyca, to w swojej ojczyźnie radzi sobie doskonale.

 

Brytyjczycy określają powrót Woffindena do zmagań o mistrzostwo kraju jako „powrót syna marnotrawnego”. Trzykrotny mistrz świata weźmie udział w turnieju po raz pierwszy od 9 lat. Wówczas, w 2015 roku, po raz trzeci sięgnął po mistrzostwo kraju.

– Ten tytuł zawsze był dla mnie ważny. Oczywiście wyżej stawiam mistrzostwo świata zarówno indywidualnie, jak i drużynowo, natomiast mistrzostwa kraju są zaraz za tym – przyznał Woffinden na łamach Speedway Stara. – Mam nadzieję, że na trybunach zasiądzie dużo kibiców. To prawdopodobnie najlepiej obsadzony finał od dłuższego czasu. Zobaczymy, czy to coś zmieni w kontekście liczby fanów – dodał.

Żużel. Kubera coraz bardziej lubi się z Grand Prix! Mówi też o polskich plandekach

Żużel. Dziennikarze żużlowi parodiują reklamę walk na gołe pięści! Joanna Cedrych mówi o kulisach – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl) 

Stawka naprawdę wygląda okazale. Oprócz Woffindena, na starcie turnieju pojawi się Dan Bewley, czy również powracający do tych zmagań Robert Lambert. Na początku roku Woffinden w żartach powiedział, że „nienawidzi” popularnego „Lambo”. W istocie jest jednak zupełnie inaczej – trójka Brytyjczyków rywalizujących w Grand Prix bardzo dobrze się ze sobą dogaduje i są najlepszymi przyjaciółmi. Lambert w tym roku bierze ślub ze swoją partnerką, Julią, a Woffinden już myśli o wieczorze kawalerskim. Najchętniej chciałby powtórki… z „Kac Vegas”, popularnej trylogii, w której czwórka znajomych odwiedza Las Vegas i po upojnej nocy oraz wielu „przygodach” niewiele pamięta.

– Jesteśmy w trakcie organizowania wieczoru kawalerskiego dla Roba. Czas oraz miejsce to sekret i nie mogę o tym mówić. Ja rekomenduję Las Vegas, gdzie spędzilibyśmy cztery noce. Niech to będzie kolejna część „Kac Vegas” – mówi z uśmiechem.

Żużel. Żużlowcy będą zeznawać. Trwa proces

Żużel. GKM komentuje transfer Jepsena Jensena. „Mocno w wierzymy w Michaela” – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Jak wiadomo, Woffinden poza żużlem chwyta się również innych, ciekawych zajęć. Po rundzie Grand Prix w Warszawie, 33-latek stanął za konsoletą i grał dla tłumu w klubie „Explosion”. Jak wyjawił, zamierza to powtórzyć również po turnieju w Cardiff. – W Explosion była naprawdę niezła publika, co zawsze fajnie widzieć. Myślę, że było tam około 1200 osób. Zapytałem, czy ludzie chcieliby „after party” po rundzie w Cardiff i spotkało się to ze sporym zainteresowaniem, więc się odbędzie – zdradził.

Część kibiców twierdzi, że przez różnorakie hobby Woffinden mniej skupia się na żużlu, przez to też notuje coraz gorsze wyniki. Ten takimi opiniami kompletnie się jednak nie przejmuje. – Nie obchodzi mnie, co mówią ludzie. Żyję swoim życiem dokładnie tak, jak chcę i nadal będę to robił. Jeżeli im się to nie podoba, to mówiąc szczerze, gówno mnie to obchodzi – zakończył.