Szymon Szlauderbach zadomowił się na drugim szczeblu rozgrywkowym. Leszczynianin związał się niedawno z Orłem Łódź i liczy, że tam pokaże pełnie swoich możliwości.

Sezon 2025 nie był łatwy dla wychowanka Unii Leszno. Szymon Szlauderbach podczas meczu sparingowego zaliczył groźny wypadek, który wykluczył go ze ścigania w początkowej fazie rozgrywek. Następnie ciężko mu było znaleźć odpowiedni rytm i mimo przebłysków zakończył rok ze średnią 1,341 pkt/bieg.

– Nie do końca. Przyznaję, że to był najtrudniejszy i najbardziej pechowy sezon w mojej karierze. Na początku roku doznałem ciężkiej i dosyć bolesnej kontuzji. Liczyłem na to, że szybciej dojdę do formy i będę w stanie się ścigać na odpowiednim poziomie, ale niestety tak się nie stało. Wiadomo, że początek sezonu jest bardzo ważny, bo mamy sporo zawodów i treningów. A dla mnie to był stracony czas, bo wypadłem na 1,5 miesiąca. Z perspektywy czasu uważam, że powinienem odpocząć nieco dłużej. Może wtedy byłbym w stanie jeździć lepiej w drugiej części sezonu. Ogólnie to był bardzo trudny rok, ale wyciągnąłem z niego dużo wniosków, które zaprocentują w przyszłości – powiedział zawodnik w rozmowie z klubowymi mediami.

Żużel. Z dużymi ambicjami wchodzi w wiek seniora. Chce być w czołówce ligi (WYWIAD)

Żużel. GKM, Unia czy Falubaz? Mówi, kto wejdzie do czwórki!

Po nieudanym sezonie brakowało chętnych na zakontraktowanie Szymona Szlauderbacha. Docenia więc szansę otrzymano od Orła Łódź, któremu zamierza się odpłacić wynikami na torze.

– Na pewno zależało mi na tym, by jeździć w jak najwyższej lidze. Po ciężkim roku nie miałem zbyt dużo propozycji z Metalkas 2. Ekstraligi, więc tym bardziej doceniam to, że Orzeł się po mnie zgłosił. Chcę się odwdzięczyć za to zaufanie dobrymi wynikami, szybką jazdą i wieloma zdobytymi punktami – mówi 26-latek.

Żużel. Bańbor lepszy od Palucha? Tak ocenia decyzję Chomskiego

Szymon Szlauderbach zdaje sobie sprawę, że kluczem do dobrej formy będą częste i regularne starty. Uważa, że dzięki temu lepiej czuje się na torze, a transfer do Orła był dla niego okazją.

– Dokładnie tak. W poprzednim sezonie miałem bardzo mało wyścigów, co się przełożyło na brak pewności siebie. Naprawdę bardzo liczę na to, że teraz będę miał więcej szczęścia niż rok temu. Znam siebie i wiem, że im więcej jeżdżę, tym lepiej się czuję i lepiej się spisuję w zawodach. Poza tym, w Łodzi jest bardzo dobrze prosperujący klub, wszystko jest tak, jak powinno i myślę, że to jest idealne miejsce dla mnie, by się rozwijać i przy okazji dać radość naszym kibicom – stwierdził nowy zawodnik Orła Łódź.