fot. Paul Rose/media społecznościowe Birmingham Brummies
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

SGB Premiership to zdecydowanie ciężka liga, o czym przekonali się Piotr Pawlicki czy Maciej Janowski. 27-letni Alfie Bowtell wierzy, że dałby sobie radę wśród topowych nazwisk i czeka na telefon. Zawodnik Plymouth Gladiators chciałby wreszcie zadebiutować w najwyższej klasie rozgrywkowej.

 

Alfie Bowtell przez większość kariery ścigał się w National Development League oraz SGB Championship. Debiutował on w 2015 roku, startując wówczas dla zespołu Rye House Raiders. Przez wiele sezonu startował na trzecim poziomie rozgrywkowym, debiutując w Championship podczas sezonu 2017. Wiele się zmieniło od tego czasu, a sam Bowtell ostatnio startował dla Plymouth Gladiators czy Birmingham Brummies. Obecny sezon ma przyzwoity, będąc często topowym nazwiskiem w punktacji Gladiators. Jak sam uważa, czeka on na telefon z SGB Premiership.

OGLĄDAJ SGB PREMIERSHIP I CHAMPIONSHIP W BRITISH SPEEDWAY NETWORK

Kontuzje są nieodłącznym elementem żużla. Takowe dotknęły również kluby z SGB Premiership, gdzie kluby szukają zastępstw za niedysponowanych żużlowców. King’s Lynn Stars zakontraktowali Jana Kvecha czy Ipswich Witches nieustannie szukają zastępstwa za kontuzjowanego Jasona Doyle’a. Czasem to po prostu zastępstwo przez wyniki, jak Craig Cook zastępujący Drew Kempa w Lions. Bowtell uważa, że w tym sezonie notuje przyzwoite wyniki i bardzo chce spróbować w Premiership.

– Wydaje mi się, że pojechałem bardzo dobrze w swoich ostatnich meczach – zaczyna Brytyjczyk dla Speedway Stara. – Miałem tylko ciężkie spotkanie w Poole, gdzie mój silnik ze mną nie współpracował. Jednak jeździłem na nim ostatnio po serwisie. Chcę jak mało kto dostać szansę w SGB Premiership. Jestem gotowy na to, bez dwóch zdań – podkreśla.

Żużel. Są wieści o stanie zdrowia Spartan! Kowalski odpocznie od startów

Żużel. ROW bez Kurtza tylko na chwilę? Prezes zabrał głos

Bowtell sezon 2023 spędził w Birmingham Brummies, będąc ważnym ogniwem zespołu. Ekipa z Perry Barr Stadium ostatnio zwolniła Zacha Cooka, zastępując go Fredrikiem Lindgrenem. Alfie przyznaje, że ogląda wszystkie mecze tego zespołu i czuje, że mógłby pomóc drużynie.

– Patrzę na to co dzieje się w Birmingham z myślą, że dałbym tam radę. Oglądam każde spotkanie i czasami jest to trudne, ponieważ czasami myślę, co ja bym zrobił w danej sytuacji. To jednak ich decyzja. Ja muszę być gotowym na to, że telefon może zadzwonić w każdej chwili – przyznaje.