Janusz Kołodziej, Krzysztof Cegielski i Rafał Dobrucki. fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W piątkowe przedpołudnie napisany został kolejny rozdział historii pt. „Skandal w Gorzowie”. Komisja Orzekająca Ligi zdecydowała, że ukarze wszystkich zawodników, którzy „odmówili jazdy” we wtorkowy wieczór. Kary finansowe są wysokie, a do tego dochodzi zawieszenie w zawieszeniu. Decyzję władz rozgrywek komentuje dla nas Krzysztof Cegielski, przewodniczący Stowarzyszenia Żużlowców „Metanol”.

 

50 tysięcy złotych kary dla seniorów i 10 tysięcy złotych kary dla juniorów. Taki werdykt wydała Komisja Orzekająca Ligi. Dodatkowo nałożono karę zawieszenia na okres jednego miesiąca oraz postanowiono zawiesić wykonanie kary zawieszenia na okres jednego roku. Konsekwencje zdarzeń z niedoszłej rywalizacji gorzowsko-grudziądzkiej są zatem bardzo surowe.

– Dla nikogo ta sytuacja nie skończyła się dobrze. Zawodnicy na decyzji odwołującej już stracili mecz i okazję do zdobycia punktów. Nie powiem, że jestem zdziwiony, bo wiem, co się działo i jakie groziły konsekwencje. Wiedziałem, że kary będą. Uważam, że są one za wysokie. Moim zdaniem Komisja Orzekająca Ligi mogła bardziej się wysilić i nie traktować wszystkich jednakowo. Mamy oczywiście rozgraniczenie na seniorów i juniorów, ale można było bardziej nad tym pomyśleć. Na pewno inny udział w całym zdarzeniu mieli kapitanowie drużyn, a inny chociażby Matias Pollestad. Tymi kategoriami powinno się kierować – mówi nam Krzysztof Cegielski.

Żużel. Wadim Tarasienko: W Anglii byśmy pojechali? Bzdura! Byłoby mnóstwo kontuzji (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Stal zabiera głos po skandalu! Wcale nie odmówili wyjazdu na tor?! – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Choć zawodnicy nie chcą oficjalnie komentować werdyktu Komisji Orzekającej Ligi, to można się spodziewać, że na piątkowym komunikacie cała historia się nie zakończy. Przysługuje im bowiem prawo do odwołania. Wszystko wskazuje na to, że – także przy wsparciu klubów – żużlowcy będą z niego korzystać.

– Rozmawiałem z kilkoma zawodnikami. Wszystko wskazuje na to, że zawodnicy będą się, zgodnie ze swoimi prawami, odwoływać od tych decyzji. Mogą liczyć na moją pomoc i zaprzyjaźnionych prawników. Jesteśmy w kontakcie, będziemy pracować. Wygląda na to, że kluby zaangażują się w pomoc żużlowcom. Myślę, że zawodnicy powinni dochodzić swoich praw i przekonywać do swoich racji w zależności od swojego poglądu na całą sprawę. Generalnie wszystko będzie dążyło do tego, żeby to wyciszyć. To będzie dobre dla wszystkich – podsumował przewodniczący Stowarzyszenia Żużlowców „Metanol”.

Kolejne ruchy władz rozgrywek wskazują na to, że będą one trwały przy stanowisku, iż sędzia Michał Sasień wszystko podczas wydarzeń w Gorzowie zrobił zgodnie ze sztuką. Obustronny walkower zostanie podtrzymany i ani gorzowianie, ani grudziądzanie nie dopiszą sobie za to starcie punktów do tabeli.