W tegorocznym cyklu Speedway Grand Prix wśród stałych uczestników widnieją cztery polskie nazwiska. Zdaniem byłego selekcjonera reprezentacji walka o złoto znów rozstrzygnie się pomiędzy Bartoszem Zmarzlikiem a Bradym Kurtzem, ale sporo namiesza Patryk Dudek.

Losy mistrzostwa świata 2025 ważyły się do ostatniego biegu cyklu. Ostatecznie o zaledwie punkt lepszy okazał się Bartosz Zmarzlik. Marek Cieślak zwrócił jednak uwagę na dużego pecha, który spotkał Australijczyka i zapowiada wojnę o tytuł w przyszłym sezonie.

– Kurtz już poczuł, że stać go na złoto. Wygrał pięć ostatnich turniejów z rzędu. Gdyby nie urwany łańcuch w Pradze, to on pewnie zostałbym mistrzem. Dlatego Bartosz musi się szykować na wojnę. Nie odważę się powiedzieć, kto wygra, ale jedno wiem: znów będzie na żyletki – powiedział 75-latek dla polskizuzel.pl.

Żużel. Przełom ws. stadionu Unii? Jest jedna rzecz do spełnienia

Żużel. Sparta faworytem do mistrzostwa? „We Wrocławiu trochę przytyli”

Oczy wielu kibiców będą zwrócone również w kierunku Patryka Dudka. Poprowadził on Pres Grupę Deweloperską do tytułu Drużynowego Mistrza Polski i wielu ekspertów uważa, że może sporo namieszać w SGP.

– W jego przypadku wszystko zależy od tego, jak poukłada sprawy z tunerami. Niemniej stać go na to, żeby odbierać punkty tym najlepszym. Jeśli Kurtzowi zabierze więcej niż Zmarzlikowi, to plus dla nas. Poza wszystkim Dudek będzie rozdającym karty na podium – podkreślił Cieślak.

Żużel. Nowy trener ROW Rybnik zabiera głos! „Prezes Mrozek lubi zaskoczyć” (WYWIAD)

Żużel. Spacerek Unii Leszno na początek? „Kluczem jest wygrać 3 pierwsze mecze” 

Kolejną szansę w GP Challenge wywalczył sobie Dominik Kubera. Leszczynianin jak najszybciej chce zapomnieć o zeszłorocznym cyklu i udowodnić, że stać go na rywalizację z najlepszymi. Do tego swoje miejsce wywalczył debiutant – Kacper Woryna. Nowy zawodnik Orlen Oil Motoru nie uchodzi za faworyta, lecz jazda bez presji może być dla niego sporym atutem.

– A jeśli chodzi o Kuberę i Worynę, to obaj muszą mnie przekonać, że są tego Grand Prix warci. Dla mnie obaj, to znaki zapytania. Kubera rok temu z GP wyleciał, ale wrócił przez Challenge. Z kolei Woryna to nerwus, a żeby był wynik, to musi okiełznać swój temperament. Oby tak się stało – mówi Marek Cieślak.