Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W czwartkowy poranek środowisko żużlowe obiegły wieści o ogromnych problemach prywatnych Leona Madsena. Dwukrotny wicemistrz świata opublikował oświadczenie, w którym oskarżył swoją byłą partnerkę o porwanie dzieci i wywiezienie ich do Polski. Na odpowiedź Magdy Bradtke długo nie trzeba było czekać.

 

Duńczyk w swoim oświadczeniu wspominał, że nie widział dzieci już 1.5 miesiąca. Napisał też o fałszywych oskarżeniach przemocy domowej, a także tym, że Bradtke jest poszukiwana przez duńską policję. Podkreślił również, że w związku z tym, że jeden ze sponsorów reprezentacji zatrudnił ją w swoim polskim oddziale, nie będzie się ścigał w drużynie narodowej.

Żużel. Dzieci Leona Madsena porwane?! Szokujące oświadczenie Duńczyka! – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Włókniarz wiedział o problemach Madsena. Mamy głos z klubu – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Była partnerka Madsena przygotowała już pismo ze swoimi prawnikami, które opublikowała w mediach społecznościowych. Zaznaczyła ona, że nie wypowiadała się wcześniej z uwagi na dobro dzieci. Dalej podkreśla, że Duńczyk wiedział, gdzie znajdują się dzieci, a także pokazuje dowód zgłoszenia na policję fizycznego i psychicznego znęcania się zawodnika. W jednym z załączników można zobaczyć zdjęcie Bradtke ze śladem po pobiciu.

Kibice Włókniarza z pewnością mogą być zaniepokojeni całą sytuacją. Medialny spór Madsena z Bradtke rozpoczął się akurat w dzień ważnego spotkania częstochowian. O godz. 20 Lwy zmierzą się z NovyHotel Falubazem Zielona Góra.

Pełna treść oświadczenia Magdy Bradtke: