Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Mnóstwo emocji dostarczyło starcie zamykające piątkowy wieczór z PGE Ekstraligą. Po kapitalnym starciu Krono-Plast Włókniarz Częstochowa ostatecznie pokonał Fogo Unię Leszno 47:43. Byki pozostawiły dobre wrażenie, ale kończą starcie bez żadnego dużego oczka.

 

Po słabym początku sezonu, rozpędzony Krono-Plast Włókniarz Częstochowa podchodził do fazy rewanżowej PGE Ekstraligi z dwiema wygranymi z rzędu. Bardzo dobra forma całej kadry seniorskiej stawiała Lwy ponownie w roli faworyta przed meczem z osłabioną Fogo Unią Leszno. W składzie przyjezdnych znów miało zabraknąć kontuzjowanego lidera drużyny – Janusza Kołodzieja. W jego miejsce trener Rafał Okoniewski desygnował niedawno ściągniętego  Bena Cooka. Mimo wsparcia Australijczyka, leszczynian czekało trudne zadanie w walce o zdobycie punktu bonusowego po wygranej na własnym torze 47:43.

Ze startu w pierwszym wyścigu bardzo dobrze wyszli goście, jednak w pogoń za Bykami rzucił się Kacper Woryna. Reprezentant gospodarzy szybko uporał się z Lebiediewem, jednak brak ścieżek do wyprzedzania na tak wczesnym etapie meczu sprawił, że Woryna nie zdołał już ograć Bartosza Smektały. W wyścigu nie liczył się Michelsen. Prowadzenie gości nie potrwało długo. Młodzieżowcy gospodarzy doskonale wykorzystali przewagę własnego toru, przywożąc podwójne zwycięstwo. W trzecim biegu bardzo dobrze zadebiutował Ben Cook. Australijczyk zdobył dwa punkty, przez cały wyścig atakując prowadzącego Leona Madsena. Pierwszą serię startów zwieńczyła wygrana Szymona Ludwiczaka. Maksym Drabik, mimo ciągłych ataków, nie zdołał wyprzedzić Keynana Rew i ostatecznie wyścig zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:2. Po pierwszej części spotkania wynik wynosił 14:10, co oznaczało remis w walce o bonus.

Unia nie zamierzała odpuszczać. W 5. biegu dobrze ze startu wyszedł Kacper Woryna, jednak zarówno Rew, jak i Smektała zdołali objechać go po zewnętrznej, wyrównując wynik meczu. W szóstej gonitwie od startu do mety prowadził Leon Madsen, jednak junior gospodarzy Bartosz Śmigielski nie był w stanie zagrozić parze gości, co podtrzymało status quo. Tuż przed długą przerwą byliśmy świadkami walki o zwycięstwo między Drabikiem, Zengotą, a Michelsenem. Ostatecznie gonitwę wygrał Maksym Drabik, a zawodnik Byków zdołał przedzielić parę gospodarzy. Włókniarz ponownie wysunął się na delikatne prowadzenie w meczu 22:20.

W drugiej połowie meczu leszczynianie wyprowadzili kolejną kontrę. Znakomicie dysponowany Keynan Rew zdołał pokonać jako pierwszy Leona Madsena, a trzeci przyjechał Bartosz Smektała, kolejny raz wyrównując wynik meczu. W dziewiątym biegu byliśmy świadkami znakomitego ścigania. W pewnym momencie utworzyły się na torze dwie walczące ze sobą pary. Pierwszą „trójkę” w karierze ekstraligowca zdobył Ben Cook, przywożąc za swoimi plecami parę gospodarzy, a ostatni przyjechał Andrzej Lebiediew. Takim samym wynikiem jednak po zdecydowanie mniejszych emocjach skończył się wyścig numer 10. Leszczynianie po trzeciej serii zdołali wyrównać wynik meczu i byli w bardzo dobrej pozycji do sprawienia niespodzianki.

W ostatniej serii przed biegami nominowanymi w dalszym ciągu byliśmy świadkami zaciętej walki. W biegu 11. w ostatnim łuku Michelsen bardzo agresywnym atakiem zdołał wyszarpać wygraną dla Włókniarza, jednak wyścig później po raz kolejny znakomicie pokazał się Ben Cook, po raz kolejny wygrywając. Remis w ostatniej gonitwie przed biegami nominowanymi podtrzymał wyrównany wynik spotkania i do decydujących rozstrzygnięć meczu podchodziliśmy z wynikiem 39:39.

Bardzo mocne uderzenie gospodarze wyprowadzili w 14 wyścigu. Maksym Drabik z Madsem Hansenem przywieźli podwójne zwycięstwo zapewniając swojej drużynie co najmniej meczowy remis. W ostatnim biegu tego spotkania mimo słabego startu Leon Madsen orbitując po zewnętrznej dał częstochowianom wygraną, jednak przyjazd Kacpra Woryny na czwartym miejscu zadecydował o braku bonusu.

Krono – Plast Włókniarz Częstochowa – Fogo Unia Leszno 47:43

Pierwszy mecz: 43:47. Bonus: Brak

Krono – Plast Włókniarz Częstochowa: Mikkel Michelsen 4 (0,1,2,1), Maksym Drabik 10+1 (1,3,1*,2,3), Kacper Woryna 7 (2,1,2,2,0), Mads Hansen 6+2 (D,0,1*,3,2*), Leon Madsen 12+1 (3,3,2,1*,3), Szymon Ludwiczak 5+1 (2*,3,0), Bartosz Śmigielski 3 (3,0,0), Steven Goret NS

Fogo Unia Leszno: Andrzej Lebiediew 3 (1,2,0,0), Ben Cook 9+1 (2,1*,3,3,0), Bartosz Smektała 7+1 (3,2*,1,0,1), Keynan Rew 11+1 (2,3,3,2,1*), Grzegorz Zengota 11 (1,2,3,3,2), Hubert Jabłoński 1 (1,0,0), Antoni Mencel 1 (0,0,1), Nazar Parnicki NS

Bieg po biegu:

1. SMEKTAŁA, Woryna, Lebiediew, Michelsen 2:4

2. ŚMIGIELSKI, Ludwiczak, Jabłoński, Mencel 5:1 (7:5)

3. MADSEN, Cook, Zengota, Hansen 3:3 (10:8)

4. LUDWICZAK, Rew, Drabik, Jabłoński 4:2 (14:10)

5. REW, Smektała, Woryna, Hansen 1:5 (15:15)

6. MADSEN, Lebiediew, Cook, Śmigielski 3:3 (18:18)

7. DRABIK, Zengota, Michelsen, Mencel 4:2 (22:20)

8. REW, Madsen, Smektała, Ludwiczak 2:4 (24:24)

9. COOK, Michelsen, Drabik, Lebiediew 3:3 (27:27)

10. ZENGOTA, Woryna, Hansen, Jabłoński 3:3 (30:30)

11. HANSEN, Rew, Michelsen, Lebiediew 4:2 (34:32)

12. COOK, Woryna, Mencel, Śmigielski 2:4 (36:36)

13. ZENGOTA, Drabik, Madsen, Smektała 3:3 (39:39)

14. DRABIK, Hansen, Smektała, Cook 5:1 (44:40)

15. MADSEN, Zengota, Rew, Woryna 3:3 (47:43)

Sędziował: Rafał Kobak