Finał Speedway of Nations – dzień 2.

2020-10-17 19:00:00

Finał PGE Ekstraligi: Fogo Unia Leszno – Moje Bermudy Stal Gorzów 59:30 (103:76)

2020-10-11 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – RM Solar Falubaz Zielona Góra 50:40

2020-10-11 16:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 46:44

2020-10-09 20:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Betard Sparta Wrocław 37:32

2020-10-09 18:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Betard Sparta Wrocław 55:34 (99:80)

2020-10-04 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Żużel. Brzytwa Sieraka: Ręce precz od ikony, chyba że zdezynfekowane

fot. Jarosław Pabijan

Tomasz Gollob to ikona speedwaya w Polsce. Nic i nikt tego nie zmieni. Cokolwiek działo się z jego życiem i w jego życiu, a nie miało bezpośredniego związku ze wzruszeniami, których nam dostarczał, pozostaje bez znaczenia. Jeśli o pewnych, najczęściej intymnych sferach nie chce mówić i nie zamierza ich upubliczniać – ja to szanuję.

Zwykle postaci z pierwszych stron gazet, jeżeli nawet wikłają się w historie nie przynoszące chwały, to są jedynie narzędziami w rękach cwaniaków, skuszonymi w różny, przebiegły sposób. Nie są siłą sprawczą tych wydarzeń. Nie zaglądam nikomu w kieszeń. Nie dociekam jakimi metodami osiągają obecny status. Doceniam zaś dokonania. Zdaję sobie sprawę i tak to interpretuję, że są tymi dotkniętymi, namaszczonymi przez Boga. Talentem, pracowitością, konsekwencją i sumiennością. Dzięki tym cechom osiągają szczyty, niedostępne dla mnie podobnych. I za to zasługują na szacunek i dozgonne uwielbienie. Tomasz Gollob nie jest żadnym przestępcą. Nie jest i nie był, cokolwiek i kiedykolwiek by się działo i czym kończyło. Jest za to wielkim sportowcem, który wbrew wszystkiemu i czasami wszystkim, potrafił zdobyć tytuł najlepszego na świecie w swej dziedzinie, czym wprawił w euforię tłumy wielbicieli i wzbudził szacunek wśród wrogów. Wzniósł się na wyżyny absolutnie nieosiągalne dla zdecydowanej większości. Za to Mu chwała i dozgonna nietykalność. Trochę to brzmi jak list króla czytany w ostatniej scenie Potopu, ale takie są fakty. Wobec dokonań, Tomasz Gollob ma być otoczony powszechną miłością. Bezwarunkową i bezpretensjonalną. Żadna hiena próbująca zbudować w tak nikczemny sposób jak to się stało ostatnio, nazwisko na plecach postaci, nietuzinkowej postaci, posągowej postaci, nie zasługuje zaś nawet na splunięcie. Tyle emocjonalnie na początek.

W kolebce europejskiego żużla wre jak w tyglu. Nie dlatego jednakowoż, że trwają spory o gwiazdy, czy promotorzy prześcigają się w spektakularnych transferach. Speedway na Wyspach dogorywa, a dowodzący tym kramikiem zdają się być niemi, ślepi i głusi na wydarzenia wokół, ścierając się z siłą i prędkością wodospadu o błahostki, bez wpływu na fundament. A ten się chwieje coraz bardziej. Ubywa obiektów, ubywa klubów, ubywa też siłą rzeczy owych promotorów i kibiców, co nie oznacza, że w mniejszym gronie stać brytyjskich menadżerów na dalekowzroczność i wspólne działanie ku chwale dyscypliny.

Trajkoczą jak przekupy tyle, że o duperelach, a ich Titanic zbliża się nieuchronnie do lodowej góry. Może warto posłuchać głosu rozsądku, niedawno publikowanego na naszych łamach. Dopóki relacjonowała ten cyrk telewizja, płacąc za to – niewiele w skali problemu, ale jednak – jakoś to się kulało. Korzystali rudzielce z faktu, że najwięksi szukali poligonów doświadczalnych. Z czasem było coraz gorzej, bo większość gwiazd po naszej lidze stawiała Szwecję, a dopiero najwcześniej w trzeciej kolejności, o ile w ogóle, Anglię. To też nie wywołało refleksji. Wszyscy byli winni, tylko nie lustro. I co? Dochrapali się. Teraz to karykatura dawnej, a ściślej, zupełnie niedawnej potęgi. Poczytajcie przemyślenia rozsądnego dziennikarza z Great Britain i zastanówcie nad owym porównaniem z dartem. 

Co do stanu żużlowego pacjenta zaś, pojawiła się nutka nadziei takoż optymizmu. Argentyńczycy chcą SGP i mają środki, wiarę, ludzi, a niebawem też odpowiedni obiekt. Mają też kilku rodzimego chowu ścigantów, z których jeden, żółtodziób jeszcze, niebawem dotrze do Europy, by szlifować umiejętności, także sprawdzić się w IMŚJ. W USA niebawem będzie mógł udawać reprezentację młody Herbie już wygrywający zawody w swojej klasie. Tata zadba, by młokos nie przepadł, więc można mieć nadzieję, że Stany powrócą niebawem do rodziny w jakiś spektakularny sposób. Pytanie tylko co z promocją. Wiele razy domagałem się od FIM działania. Powrotu MŚP, DMŚ, czyli zakorzenionej, wieloletniej tradycji. Domagałem się jednodniowego finału IMŚ z gęstym sitem rozsianych po świecie eliminacji, by każdy miał szansę by się pokazać i nie stracić entuzjazmu, tudzież miejsc i możliwości startu. Oprócz, nie zamiast hermetycznego SGP. I będę domagał się nadal. Aż do skutku.

Podobnie rzecz się ma w odniesieniu do nowego zarządcy cyklu czyli Discovery. Eurosport potraktuje speedway jak strongmanów czy mistrzostwa drwali? Ciekawostka, a jeśli się przyjmie i będzie oglądalność – kupimy znowu. A może plany są inne. Może żużel nie ma być dla stacji li tylko przerywnikiem od wielkiego, prawdziwego sportu, pokroju wyścigów psich zaprzęgów.

Skoro zaś o ekspansji. Coraz głośniej nad Wisłą o planowanym poszerzeniu E-lipy i powrocie do dwóch klas. I fajnie. Zauważcie jak rośnie przepaść między nieliczną i nudną górną ligą, a niższym szczeblem, że o międzynarodowych drużynowych mistrzostwach II ligi półamatorskiej nie wspomnę. I co charakterystyczne. Niewielu chce i niewielu stać na promocję. No bo i po co? Żeby skończyć jak ostatnio Rybnik? Mam się o coś bić, to chciałbym mieć realne, a nie iluzoryczne szanse na przedłużenie pobytu. W liczniejszych ligach, nawet piłkarskiej, jest 2/3 hegemonów i cała rzesza średniaków, walczących o sportowy byt. To też emocje. Tylko tam szanse między maluczkimi są znacznie bardziej wyrównane. W żużlu przepaść jest coraz potężniejsza. Dwie ligi i problem z głowy. W górnej 10 ekip, pozostałe niżej i tyle. I nie przekonujcie o niższym poziomie.

Wolę niższy poziom od śmierci pacjenta już niebawem. Toż ta E-lipa jak hospicjum. Po co trwać więc jak Angole w przekonaniu o swej wielkości aż do zderzenia ze skałą. W hospicjach czasem leczą skutecznie, może więc i w żużlu stanie się cud. No i jeszcze jedno. To, że Rosjanie zdominowali ice racing nie oznacza ani rozwoju, ani upadku dyscypliny. Oznacza jedynie, że forma lodowa trwa niezmiennie od lat na bazie Rosji i pojedynczych, coraz mniej licznych i coraz starszych pasjonatów ze świata. Jeśli nie chcemy podobnego scenariusza w klasycznym speedwayu i reprezentacji 50+ pora najwyższa skutecznie i efektywnie ruszyć głową.

Na koniec jeszcze kamyczek do prezesowskich ogródków. Samorządy przykręciły, niektóre zakręcają kurki. W klubach robi się więc nerwowo. Pamiętam niedawne czasy, gdy miasta nie miały prawa dofinansowywania zawodowców. Jedyną formą wsparcia były dotacje na sport szkolny i młodzieżowy. Bijący jak ze źródła obfitości strumień pod nazwą „promocja przez sport” w ogóle nie był dopuszczalny, nie mając podstaw prawnych. To świeży i dobry wynalazek, acz nie może zwyczajnie, stanowić strategicznej pozycji w budżetach.

Wtedy środków na promocję nie było i kluby żyły. Skromniej, ale jednak. Teraz strach i panika. Co sprytniejsi głośno przebąkują o renegocjacjach kontraktów. Czuć na odległość nie wykąpanym po meczu prezesem. W związku z rzekomymi obostrzeniami covidowymi i ich skutkami ubocznymi owe renegocjacje mają się niby dokonać. Podobno tylko dwa kluby z Ekstraligi są zabezpieczone budżetowo. Pozostali poszli w rekordowe kontrakty, a teraz kombinują jak z tego rozpasania wybrnąć. Może po prostu – zdrowym rozsądkiem. Co polecam wszystkim, niezależnie od dziedziny.

PRZEMYSŁAW SIERAKOWSKI

CASH BROKER

11 Responses

  1. Brawo Panie Przemku. Mam nadzieję jednak, że ktoś na drodze prawnej dobierze się do tyłków tych hien bez twarzy. Że też takie nic próbuje nazywać się radiem, czy dziennikarzami.

  2. Nie sposob sie nie zgodzić Panie Przemyslawie. Nie jestem jednak pewiem czy warto tracic czas na pasożyta ale koleżka jest zupełnie “odklejony” od rzeczywistości. Wizyta u odpowiedniego specjalisty jest wskazana, choc nie wiem czy juz nie jest zapóźnio. Oj, co robi z człowiekiem siedzenie na brytyjskim socjalu…
    Wczoraj JP2 a dziś się Wam Panowie oberwało.

  3. Brzytwa musi być konkretna i jest, a jakże! Dobrze tak zaczac dzien 👍 Tak na marginesie, nie wiem czy warto poświęcać jednak czas na kogoś kto faktycznie ma za nic ikony i autorytety, choć trudno przejść obok tego bez reakcji. Oszustem jest nasz Mistrz, JP2 agentem a dziś się Wam kochani dostalo niesstety za żetelne i konretne dziennikarstwo. Obawaim sie, ze typa nie da wyleczyć.

      1. I tu przydała by się opcja edytuj
        Nieraz człowiek przypadkowo walnie babola i niestety poszło a świat 🙂
        Opcja usuń, też by się przydała………

          1. Zaloguj się, dostaniesz możliwość edycji.

            Do userów: Ciekawe … macie kilka kont na SyF, udzielcie się u “Night’a”, albo może na innych portalach (może podpowiedź dla mnie, gdzie warto) a tu na Po-bandzie nie chcecie napisać słowa z własnym, prawdziwym NICK’iem.

            Zabawne ㋡ .

            1. Nie mam kilku kont o night’a
              Piszesz, gdzie Ci się podoba i wcale nick nie musi być ten sam, czy to na zuzelendzie, czy na SF, czy tutaj
              Mnie np na osiedlu znają jako Wariata i tylko najbliżsi kumple wiedzą jak mam na imię (taki mały wtręt od siebie)
              Zuzelend jest fajny bo tam pisze się niekoniecznie zawsze o żużlu i panuje taka trochę rodzinna atmosfera
              Wybieraj….:)

  4. Wczoraj to było napisane to nikt już dziś nie przeczyta … mam nadzieję.
    Ten początek felietonu pana Sierakowskiego taki jakiś … he he … nie wiem czy szczery, czy emocjonalny, czy sarkastyczny.

    Teraz też nie wiem czy Tomasza Golloba wszyscy tak kochają, czy boja się narazić – toż to posąg, mistrz świata i ikona polskiego żużla.
    Gdy na Tomku wielokrotnie wieszano psy to nikt nie protestował a było takich wielu. Dopiero dziś, gdy zarzucono mu kumoterstwo i wykorzystywanie społeczeństwa z racji pobierania zbyt wysokich świadczeń z ZUS, wszyscy nagle się obudzili i są przeciwko jakiemuś tam “bez twarzy” z Anglii. Jednak nikt nie popiera tego “bez twarzy”, nawet zniknęli … hejterzy i trolle.
    Budzi to zaciekawienie.

    1. Nie przypominam sobie zeby na Mistrzu ktokolwiek “wieszal” psy szczerze mowiac, oprocz jego zony i tych, ktorych zostawial okrazenie z tylu. Byc moze jedynie wlasnie ci, dla ktorych jego poziom sportowy byl problemem ale to juz inny temat. W przypadku, o ktorym piszemy mamy doczynienia ze zwykla hiena, klamca i czlowiekiem zyjacym w zupelnie innym swiecie. On sam sobie wymysla historie, szuka dowodow, ktorych nie ma i o tym trabi w sieci starajac nabijac sobie suby. Ten chlop jest bez zaplecza i jest sam! Najgorsze w tym wszytskim jest to, ze on sam w te dyrdymaly wierzy. Sorry za brak polskich znakow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.