Ostatni raz kibice mogli śledzić mecze Krajowej Ligi Żużlowej w telewizji w 2024 roku, wtedy prawa do transmisji posiadał Canal+. Od tamtej pory rozgrywki pozostają poza anteną. Temat powrotu na telewizyjne ekrany powrócił jednak w tym roku – w grze o prawa do pokazywania ligi miały uczestniczyć zarówno Canal+, jak i Telewizja Polska.
Na ten moment jednak nie zanosi się, by przyszłoroczne rozgrywki Krajowej Ligi Żużlowej były transmitowane przez jakąkolwiek stację telewizyjną. Powinno to budzić spore obawy wśród kibiców, ponieważ stawia najniższy szczebel ligowy w Polsce w bardzo trudnej sytuacji. To zdanie podziela wielu ekspertów żużlowych, w tym Zbigniewa Fiałkowskiego. Ich zdaniem brak transmisji prowadzi do powolnego umierania KLŻ.
– Brak telewizji dla tej ligi to nie jest drobny problem – to cichy wyrok. Jeśli w 2025 i 2026 druga liga znów nie będzie pokazywana w telewizji, to te rozgrywki umrą śmiercią naturalną. Tak po prostu. Bez transmisji nikt tego nie ogląda, nikt o tym nie mówi, nikt tego nie komentuje, a produkt, który przez lata był budowany i zaczynał się odbudowywać, dziś po prostu gaśnie. Tracimy widza, tracimy sponsora, tracimy zainteresowanie – a jak znikają trzy te rzeczy naraz, to nikt później nie będzie w stanie tego reanimować – mówi Zbigniew Fiałkowski.
Żużel. Zmarzlik w Sparcie to zły pomysł?! Zaskakujące słowa! – PoBandzie – Portal Sportowy
Dlaczego to tak ważne?
Gdyby telewizja pojawiła się na stadionach KLŻ, każdy mecz wymagałby znacznie większej staranności. Kluby musiałyby dokładniej zadbać o harmonogram spotkania, ogólny porządek na stadionie, w parku maszyn czy na samych bandach. To zmuszałoby do większej dyscypliny, a standardy organizacyjne rosłyby z każdym spotkaniem. Mecze stałyby się bardziej profesjonalne, a liga zyskałaby spójny i atrakcyjny wizerunek. Jak wspomina Zbigniew Fiałkowski, dokładnie taki efekt przyniosła obecność telewizji, gdy po raz pierwszy odwiedziła drugą ligę.
– Kiedy telewizja była obecna na meczach Krajowej Ligi Żużlowej, poziom organizacyjny klubów znacząco się podnosił – nawet o 30-40 procent. Pierwsze spotkania wielu klubów to była katastrofa pod względem przygotowania, a po kilku transmisjach telewizyjnych wszystko było dużo lepiej zorganizowane – zdradza.
Transmisja spotkań, wraz z podniesieniem poziomu profesjonalizmu, przyczyniłaby się również do wzrostu zainteresowania sponsorów. Telewizja zwiększa bowiem zasięg ligi, umożliwiając dotarcie reklam firm do znacznie szerszej publiczności. To nie tylko przyciąga nowych partnerów biznesowych, ale staje się też istotną kartą przetargową w rozmowach z miastami przykładowo w sprawie wsparcia finansowego. Warto przy tym zaznaczyć, że gdy Krajowa Liga Żużlowa była transmitowana, oglądalność nie była niska.
Żużel. To miał być hitowy transfer! Dlatego upadł – PoBandzie – Portal Sportowy
Jak ujawnia Zbigniew Fiałkowski, prezesi klubów Krajowej Ligi Żużlowej chcą obecności telewizji, ale pod warunkiem normalnych i uczciwych zasad. W takiej sytuacji kluczowe byłoby odpowiednie ułożenie terminarza wraz z godzinami spotkań. Czy jednak najniższy szczebel rozgrywek ligowych w Polsce doczeka się transmisji telewizyjnej, pozostaje wciąż niewiadomą. O wszelkich nowych informacjach w tej sprawie będziemy pisać na naszym portalu.
ZOBACZ TAKŻE:
Żużel. Prezes potwierdza rozstanie! „Nie prowadziliśmy rozmów” – PoBandzie – Portal Sportowy








Żużel. Baron zdradza przełomowy moment. Wtedy uwierzył, że Apator może zgarnąć złoto!
Żużel. Dzika karta dla Woffindena była słuszna? Znany dziennikarz broni tego wyboru!
Żużel. Polonia z kolejnym ruchem! Jest duże wzmocnienie!
Żużel. Stal Gorzów z wielkim napływem sponsorów?! „500 firm”
Żużel. Rozgrywający Artiom i Zmarzlik w tańcu z gwiazdami
Żużel. Mrozek trafi z wyborem trenera? „To nie jest głupi pomysł!”