W ostatnich tygodniach znów jest głośno o zespole gorzowskiej Stali. Niestety ponownie ze względu na finanse. Jak wiemy, jednym z warunków przyznania licencji dziewięciokrotnym mistrzom Polski jest spłacenie wszystkich zobowiązań do 31 października. Aby to z kolei było możliwe konieczne jest zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego.
Długi klubu są spore. Jak przedstawiał podczas sesji Rady Miasta wiceprezes Patryk Broszko, około 6 milionów złotych wynosi dług bieżący. Całościowe zobowiązania mają wynosić 9 milionów złotych. Władze PGE Ekstraligi żądają, aby klub spłacił całość tej kwoty. Inaczej licencja będzie zagrożona.
Jak jednak udało nam się nieoficjalnie ustalić, wiele wskazuje na to, że Stal Gorzów może „przeżyć” kolejny ostry zakręt w ostatnich latach na swojej żużlowej drodze. Mimo odmowy podczas wspomnianej sesji, zgoda radnych na poręczenie kredytu przez prezydenta jest realna.
– Nie jest tak tragicznie, jakby się mogło wydawać. Nikt w Gorzowie nie mówi pas! Z tego co mi wiadomo na dziś, a rozmawiamy w piątek, to ostatecznie prezydent miasta ma dostać pozwolenie na poręczenie kredytu. Nazwijmy to tak, że „rozmowy” w tej sprawie cały czas trwają i nie wszystkim radnym los Stali jest kompletnie obojętny – mówi nam jeden z informatorów związanych z klubem.
Wydarzeniom w Gorzowie bardzo intensywnie przygląda się PGE Ekstraliga. Władze rozgrywek już rok temu wyciągnęły do klubu rękę w bardzo trudnej sytuacji, a ta decyzja spotkała się z negatywną reakcją sporej części środowiska. Przedstawiciele najlepszej ligi świata chcą mieć pewność, że gorzowianie poukładają wszystkie sprawy finansowe. Bardzo zaangażowany w sprawę ma być sam prezes Wojciech Stępniewski.
– Z tego co wiem, to w najbliższych dniach w Gorzowie ma się pojawić też Wojciech Stępniewski, ale nie w klubie, ale w banku, aby uzyskać potwierdzenie, że cała „operacja” jest realna i możliwa do wykonania. Jeśli wszystkie starania się powiodą, a wszystko na to wskazuje, to pojedziemy nadal w PGE Ekstralidze. Może się okazać, że ostrzenie sobie zębów przez Rybnik i Polonię na PGE Ekstraligę jest przedwczesne. Tak, jak informacje, że Thomsen czy Holder wylądują w Częstochowie. Myślę, że wszystko ułoży się tak, że nikt nie będzie miał jakiegokolwiek dylematu – dodaje nasz rozmówca.
Chcieliśmy potwierdzić wspomniane informacje, ale – póki co – PGE Ekstraliga nie odpowiedziała na nasze pytania. Kolejne tygodnie będą kluczowe dla przyszłości gorzowskiego klubu. Termin od PGE Ekstraligi, czyli 31 października, zbliża się wielkimi krokami.











Żużel. Marek Papszun mówi o… żużlu! Takie słowa o Cieślaku i dyscyplinie
Żużel. Kasprzak na lagunie, Lambert Mikołajem a Antek gotuje (POZA TOREM)
Żużel. O poturbowanym emerycie, pożegnaniu bez klasy i… procesie (FELIETON)
Żużel. Jest decyzja w ROW Rybnik! Mrozek prezesem na długie lata
Żużel. Dowhan komentuje zmiany w Falubazie! Czy jest szansa na mocny powrót?
Żużel. Dobrucki to początek rewolucji w Unii Leszno? Mówi o kłótniach i… kolejnym odejściu!