Ile ludzi, tyle opinii na temat gustu i smaku. Na wigilijnym stole zwykle ulubieńcem Polaków jest barszcz z uszkami, a także pierogi. O swoich preferencjach i życzeniach świątecznych opowiedział nam Jakub Kozaczyk.

 

Tradycyjnie na stole wigilijnym znajduje się dwanaście potraw, jednak nie wszyscy decydują się na spróbowanie każdej z nich. W polskich domach niewątpliwie królują barszcz z uszkami oraz pierogi, a z tym zgadza się prezes PSŻ-u Poznań.

– Ja stawiam na klasykę, barszcz jest najlepszy. Barszcz i zupa rybna to moje ulubione potrawy, ale uwielbiam też pierogi i śledzie – mówi uśmiechnięty Jakub Kozaczyk

Żużel. Święta u Benjamina Basso. „Fajnie jest być w domu z najbliższymi”

Żużel. Oglądał Plecha w Australii, Worynie szukał pierścionka. Wielki kibic żużla na Wigilię (WYWIAD)

Włodarz poznańskich „Skorpionów” stawia bardziej na samo jedzenie, gdyż jak przyznaje, umiejętności gotowania nie poszły u niego w parze ze świetnymi umiejętnościami zarządzania klubem. – Ja nic umiem, te zadanie pozostawiam żonie – śmieje się prezes PSŻ-u

Żużel. U trenera Sparty na wigilijnym stole musi być… Śledź! A pod choinką talon na złoto

Przez całą rozmowę Kozaczykowi uśmiech nie schodził z twarzy. Przyznał, że przez niego członkowie rodziny przestali lubić czarny sport. – Żużlowych prezentów nie otrzymywałem, moja rodzina nie za bardzo lubi żużel… przeze mnie. Kiedyś lubili, ale dużo stresu mają przeze mnie. W trakcie roku często nie ma mnie przez to w domu – zdradził

Żużel. Wielkie ambicje prezesa PSŻ-u! PGE Ekstraliga niebawem w Poznaniu?

Prezes przekazał również życzenia dla kibiców, a także zawodników. Wspomniał o tym co najważniejsze, czyli zdrowiu, a także lekko uchylił rąbka tajemnicy odnośnie długoterminowego planu PSŻ-u Poznań. – Chciałbym życzyć zdrowia zawodnikom i kibicom. PSŻ-owi możemy życzyć awansu do czołowej czwórki, a w sezonie 2026 do PGE Ekstraligi – zakończył