Główny partner portalu

Żużel. Anita Mazur: Miniony sezon wiele mnie nauczył. Jeśli Zmarzlik utrzyma formę, to ciężko będzie mu zagrozić (WYWIAD)

Anita Mazur, Fot. Archiwum prywatne.
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Anita Mazur to bez wątpienia jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek żużlowych w Polsce. Podobnie, jak inne osoby związane z żużlem, również i ona nie może doczekać się rozpoczęcia nowego sezonu. O swoich tegorocznych planach oraz przewidywaniach co do końcowych rozstrzygnięć postanowiła opowiedzieć na łamach naszego portalu.

Jesienno-zimowa przerwa od ligowego ścigania to okres, w którym żużlowcy intensywnie przygotowują się do nowego sezonu. Nie inaczej jest zapewne w przypadku dziennikarzy telewizyjnych. Jak zatem przebiegają Twoje przygotowania?

Można powiedzieć, że moje przygotowania trwają bez przerwy, cały rok. Odkąd tylko zaczęłam pracować przy speedwayu nie ma dnia, bym nie sprawdzała żużlowych wiadomości. Żużel stał się częścią mojego życia, więc zawsze jestem na bieżąco. W dzisiejszych czasach dużym ułatwieniem są social media, większość zawodników jest bardzo aktywna i relacjonuje tam swoje życie. Można poznać ich nieco bardziej z prywatnej strony.

To już trzeci rok, kiedy telewizja Eleven Sports będzie transmitować spotkania w ramach rozgrywek PGE Ekstraligi. Czy dostrzegasz progres, jakiego dokonaliście jako cała ekipa stacji na przestrzeni tych minionych dwóch lat?

Na pewno zgraliśmy się jako team, a jak to mówią w sporcie – jest atmosfera, są wyniki. Myślę, że w naszych transmisjach widać, że świetnie dogadujemy się ze sobą i wspólna praca sprawia nam dużą przyjemność.  W minionym roku wszyscy musieliśmy funkcjonować w zupełnie nowej rzeczywistości i osobiście mogę powiedzieć, że dużo ten sezon mnie nauczył. Były mecze, kiedy na stadionach przebywały tylko osoby prowadzące studio, czyli ja i Marcelina (Rutkowska -dop.red.), przez co czułyśmy większą, niż zwykle odpowiedzialność za przebieg transmisji. Maciej Markowski, nasz reporter, miał okazję sprawdzić się w roli komentatora i prowadzącego studio, co na pewno pozwoliło mu nabrać większego doświadczenia. Marcin Kuźbicki „wyrósł” na jednego z najlepszych dziennikarzy żużlowych w naszym kraju, a o Piotrze Olkowiczu i Michale Korościelu chyba wspominać nie trzeba, bo to od lat uznane nazwiska w środowisku.

W ostatnich latach, podczas transmisji poszczególnych spotkań często gościliście trenera Rafała Dobruckiego. Czy w tym roku również będzie pojawiać się na kanałach stacji Eleven Sports pomimo faktu, że objął funkcję menedżera reprezentacji Polski?

Rafał jest częścią naszej ekipy odkąd zaczęliśmy transmitować PGE Ekstraligę, więc nie wyobrażam sobie, by nie było go z nami w tym sezonie. Zdajemy sobie sprawę, że tych obowiązków związanych z prowadzeniem kadry będzie miał bardzo dużo. Mamy jednak nadzieję, że jeśli tylko znajdzie czas, nadal będzie z nami współpracował.

Jakich jeszcze ekspertów zobaczymy w tym roku na kanałach stacji Eleven Sports? Czy jest szansa, że na stałe dołączy ktoś nowy?

W związku z obostrzeniami, które obowiązywały w minionym sezonie, nie mogliśmy zapraszać do studia zawodników czy trenerów. Przez to musieliśmy „sięgnąć” po nowe twarze. Gościliśmy u siebie m.in. Ryszarda Dołomisiewicza, Krystiana Plecha, Kamila Cieślara czy Artura Czaję. Uważam, że każdy z wymienionych panów był wartością dodaną podczas transmisji i myślę, że będziemy współpracować także w tym roku.

W zeszłym roku, po zakończeniu rozgrywek przyznaliście drużynie Stali Gorzów Puchar Eleven w nagrodę za zdobycie największej ilości punktów w biegach 11 rundy zasadniczej PGE Ekstraligi. Czy w nadchodzącym sezonie również planujecie kolejne tego typu niespodzianki dla kibiców, zawodników bądź też poszczególnych klubów?

Jak najbardziej. Myślę, że Puchar Eleven został bardzo fajnie przyjęty, więc w nadchodzącym sezonie również go wręczymy. Prace nad projektem już trwają. Chcemy, żeby w tym sezonie był on naprawdę wyjątkowy.

Na łamach różnych mediów trwa obecnie ożywiona dyskusja na temat ewentualnego opóźnienia startu rozgrywek, aby kibice mogli od samego początku śledzić mecze na żywo. Co prawda, dotyczy ona głównie niższych lig, jednak jakie jest Twoje zdanie w tej kwestii, również w kontekście PGE Ekstraligi?

Mam nadzieję, że nie będziemy opóźniać startu rozgrywek, tym bardziej, że ostatnio pojawia się coraz więcej głosów, że kwiecień jest realnym terminem na częściowe otwarcie stadionów. Liczę, że tak właśnie będzie, bo nam, tak jak żużlowcom, dużo fajniej pracuje się na stadionach z kibicami. Decydujący głos w tej kwestii należy jednak do PGE Ekstraligi, a znamy stanowisko prezesa Stępniewskiego, który jasno określił, że liga ma ruszyć zgodnie z planem.

Jak oceniasz pomysł z wprowadzeniem obowiązku posiadania w składzie zawodnika do lat 24 na pozycji seniorskiej? Czy Twoim zdaniem pomysł ten może przyczynić się do tego, że wśród najlepszych żużlowców globu pojawi się więcej nowych nazwisk?

Być może tak będzie, ale ja od początku nie jestem wielką fanką tego przepisu. Fajnie, że damy szansę młodym, ale naprawdę szkoda mi zawodników, którzy nie mieszczą się już w tej kategorii. Nie każdy talent musi eksplodować w tak młodym wieku, wiemy też, ile czynników składa się na dobry wynik. Świetnym przykładem jest Jason Doyle, który trafił do Ekstraligi w wieku 30 lat, a dwa lata później został mistrzem świata. Potrzeba dwóch, może trzech sezonów, by zweryfikować, czy ten przepis zdał egzamin.

Wydaje się, że w tym roku PGE Ekstraliga może być bardzo wyrównana. Jak myślisz, kto włączy się do walki o medale, a kto będzie musiał do samego końca drżeć o utrzymanie?

Jestem daleka od takich prognoz przed startem rozgrywek. Wystarczy, że przypomnimy sobie miniony sezon, kiedy po kilku kolejkach wielu już widziało Stal Gorzów walczącą o utrzymanie, a pamiętamy, jak to się skończyło. Myślę, że ta nieprzewidywalność powoduje, że wszyscy tak bardzo kochamy żużel. Bardzo chciałabym, żebyśmy emocjonowali się rozgrywkami do samego końca. Przez to, że tak, jak powiedziałeś, PGE Ekstraliga wydaje się wyrównana, mam nadzieję, że tak właśnie będzie.

Na koniec muszę jednak spytać o Twój przedsezonowy typ w kontekście cyklu Grand Prix. Czy Twoim zdaniem Bartosz Zmarzlik po raz trzeci z rzędu może okazać się najlepszy, czy jednak w tym roku ktoś inny ma większe szanse, by sięgnąć po złoto?

Jeśli utrzyma tak wysoką formę jak w minionych latach to myślę, że naprawdę ciężko będzie mu zagrozić. Zdobycie mistrzostwa trzeci rok z rzędu byłoby niewyobrażalnym sukcesem, a Bartek ma wszystko by to osiągnąć. Gościłam go w styczniu w studiu przy okazji Rajdu Dakar i mówił, że już nie może się doczekać, kiedy na świat przyjdzie jego synek. Myślę, że narodziny dziecka mogą tylko dodać mu skrzydeł. Pamiętam podium Mistrzostw Świata z 2012 roku, kiedy Chris Holder zdobył złoty medal. Piękny i wzruszający obrazek, kiedy Australijczyk trzymał na rękach swojego małego, urodzonego kilka miesięcy wcześniej synka. Kto wie, może w tym roku będziemy świadkami podobnych wydarzeń.

Dziękuję za rozmowę.

Również dziękuję.

Rozmawiał JORDAN TOMCZYK

5 komentarzy on Żużel. Anita Mazur: Miniony sezon wiele mnie nauczył. Jeśli Zmarzlik utrzyma formę, to ciężko będzie mu zagrozić (WYWIAD)
    Anita ! nogi na głowę !
    17 Feb 2021
     11:18am

    ale bździągwa, czuje się pępkiem świata… wywiady z nią co rusz robią, chociaż do powiedzenia nie ma zupełnie nic, zachwala na każdym kroku kolegów z pracy równie pierdołowatych jak ona, fatalna ta ekipa z Eleven, o pierdołach nawijają na okrągło, a ważne rzeczy, konkluzje czy puenty zawsze im umkną… takie dziennikarstwo pudelkowe… no ale jak się nie ma głowie to się miele jęzorem o byle czym, by zagadać ciszę na wizji… fachowcy…

      Wredny much
      21 Feb 2021
       11:27am

      Ważna rzecz kolego to tobie umknęła ze to chyba ty się czujesz pępkiem świata i nie marudź bo nikt cie nie słucha

Skomentuj

5 komentarzy on Żużel. Anita Mazur: Miniony sezon wiele mnie nauczył. Jeśli Zmarzlik utrzyma formę, to ciężko będzie mu zagrozić (WYWIAD)
    Anita ! nogi na głowę !
    17 Feb 2021
     11:18am

    ale bździągwa, czuje się pępkiem świata… wywiady z nią co rusz robią, chociaż do powiedzenia nie ma zupełnie nic, zachwala na każdym kroku kolegów z pracy równie pierdołowatych jak ona, fatalna ta ekipa z Eleven, o pierdołach nawijają na okrągło, a ważne rzeczy, konkluzje czy puenty zawsze im umkną… takie dziennikarstwo pudelkowe… no ale jak się nie ma głowie to się miele jęzorem o byle czym, by zagadać ciszę na wizji… fachowcy…

      Wredny much
      21 Feb 2021
       11:27am

      Ważna rzecz kolego to tobie umknęła ze to chyba ty się czujesz pępkiem świata i nie marudź bo nikt cie nie słucha

Skomentuj