Za nami drugi odcinek podcastu „Jak na torze” przeprowadzonego przez oficjalny kanał PGE Ekstraligi. Podcast jest swego rodzaju urozmaiceniem, ponieważ zawodnicy dostają nie tylko pytania o żużel, ale i inne dziedziny swojego życia, więc kibice mogą poznać ich z zupełnie innej strony. Bohaterem kolejnego odcinka jest Andrzej Lebiediew. Zawodnik Wilków Krosno opowiada o tym z kim nie lubi się ścigać, o swoim biznesie, a także szczegółach z życia prywatnego.
Niemal każdy żużlowiec ma zawodnika, z którym na torze mu nie po drodze. Nie inaczej jest w przypadku Łotysza. – Nie lubię jeździć z moim kumplem, Vaszkiem Milkiem w parze. Nie rozumiemy się na torze, tak jak to powinno wyglądać. Było kilka wyścigów, w których nie rozumiałem o co mu chodzi. Mocno się męczyłem, aby pojechać prawidłowo. Zawsze powtarzam sztabowi w Krośnie, żeby nie jechać z Vaszkiem – mówi Lebedevs.
Każdy kraj ma własną kulturę, tradycje czy obyczaje. Podobnie jest ze sportem – w państwach zazwyczaj są 2-3 sporty, które społeczeństwo preferuje. O sportach narodowych w podcaście wspomniał również żużlowiec krośnieńskich Wilków – Chciałbym, żeby to był żużel, ale nie jest. Są to hokej na lodzie, koszykówka i saneczkarstwo. Ciekawostką jest, że Lokomotiv Daugavpils jest najpopularniejszą drużyną na Łotwie – skwitował.
Polska słynie z tego, że ma wiele pięknych miast czy krajobrazów, które zapierają dech w piersiach. Wiele turystów odwiedzających Polskę, wspominają te miejsca bardzo długo. Które z nich najlepiej wspomina 29-latek? – Trójmiasto. Na pewno Gdańsk, jest to super miejsce do odpoczynku. Świetna atmosfera, bardzo lubię zjeść coś na starym mieście. Drugie to Wrocław, zakochałem się w tym mieście. Bardzo fajny rynek czy ścieżki wokół Odry. Samo Krosno jest bardzo nudnym miastem – żartuje Lebedevs.








Żużel. Apator znów uhonorowany! Dudek i Baron z wyróżnieniami
Żużel. Żużlowcy włączyli się do pomocy. Oto najciekawsze aukcje na WOŚP
Żużel. Jest legendą Falubazu. Teraz ma dać złoto Sparcie! 51. urodziny „PePe”
Żużel. Nie chcą dopuścić do spadku z PGE Ekstraligi! Taki plan na utrzymanie ma Włókniarz
Żużel. Po czwarty tytuł jechał w ciemności. Na zawodach… spawał motocykl!
Żużel. Falubaz musiał zmienić plany! Problem z obozem