Główny partner portalu

David Bellego. Foto: KŻ Orzeł Łódź
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

O Abramczyk Polonii Bydgoszcz mówi się ostatnio sporo. Wszystko przez odejścia Wadima Tarasienki oraz Davida Bellego do ekstraligowych klubów. Bydgoszczanie są teraz w trudnej sytuacji i muszą szukać zastępstwa za swoich tegorocznych liderów. Jerzy Kanclerz, prezes bydgoskiego klubu, zapewnia jednak, że kibice nie muszą się martwić o przyszłość klubu i wierzy w to, iż znajdzie dobrych następców Rosjanina i Francuza.

 

Historia Tarasienki i Bellego w ostatnich latach wygląda bardzo podobnie. Zarówno jeden, jak i drugi zawodnik jeszcze niedawno ścigali się w 2. Lidze Żużlowej. Po sukcesach na najniższych szczeblu rozgrywkowym zawodnicy przeszli do bydgoskiego klubu i potwierdzili swoją markę. Teraz udają się natomiast na podbój PGE Ekstraligi.

– W przypadku tych zawodników, którzy osiągnęli u nas drugą i czwartą średnią w lidze faktycznie można powiedzieć, że zawodnicy wyrabiają sobie u nas markę. Ja nie jestem jednak przekonany czy zarówno jeden, jak i drugi powinni już jeździć w PGE Ekstralidze. Moim zdaniem powinni zrobić jeszcze jeden kroczek, ustabilizować się i wtedy ewentualnie przejść do wyższej ligi. Ja to im powiedziałem i za rok moje słowa zostaną zweryfikowane. To są jednak decyzje zawodników i ich menadżerów i ja z tym nie dyskutuję – mówi nam Jerzy Kanclerz.

Na pożegnania wspomniane dwójki z niepokojem zareagowali kibice. Pojawiło się wiele komentarzy wskazujących na to, że bydgoszczanie  nie tylko nie powalczą w przyszłym sezonie o fazę play-off eWinner 1. Ligi, a nawet będą drżeć o utrzymanie w rozgrywkach.

– Kibice nie mają się o co martwić. My, podobnie jak inne drużyny, robimy wszystko, aby zbudować taki skład, który będzie mógł wjechać do play-offów.  W zeszłym roku też było dużo zmartwień o klub w momencie gdy dwóch naszych sponsorów odchodziło do Grudziądza. W 2020 roku to byli partnerzy, którzy pod względem płatności dla klubu byli odpowiednio na 14. i 48. miejscu, zatem nie byli to wcale możni sponsorzy. Nie wszystko więc wygląda tak, jak spojrzy się na pierwszy rzut oka – komentuje sternik zespołu znad Brdy.

Bydgoszczanie nie mają zbyt szerokiego wyboru na giełdzie transferowej. Na rynku nie pozostało bowiem wielu klasowych zawodników. Wiadomo, że klub ze Sportowej zainteresowany jest chociażby Kennethem Bjerre. Wzmocnieniem Polonii mógłby być chociażby taki zawodnik jak Chris Holder.

– Po informacjach o ubytku naszych liderów jest sporo ofert. Zawodnicy też mają świadomość, że zrobiło się wolne miejsce i szukają klubu dla siebie. Ja mogę zapewnić, że klub działa iż zbuduje konkurencyjną kadrę na kolejny sezon. Z roku na rok robimy postęp sportowy i chcemy, żeby ta tendencja się utrzymała – podsumowuje Jerzy Kanclerz.