Rif Saitgariejew zmarł 24 lata temu | fot. Jarosław Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

6 czerwca 1996 roku na torze w Ostrowie Wielkopolskim doszło do makabrycznych scen. Podczas jednego z wyścigów meczu Iskry Ostrów z Unią Leszno doszło do potwornego upadku Rifa Saitgariejewa. Obrażenia, których doznał Rosjanin, były zbyt poważne i niecałe 2 tygodnie później w ostrowskim szpitalu.

 

Saitgariejew był przez ostrowską publiczność wręcz uwielbiany. W barwach Iskry ścigał się w latach 1994 oraz 1996, a kibice najbardziej cenili jego akcje na na dystansie. 6 czerwca 1996 roku ostrowianie mierzyli się z Unią Leszno. Do feralnego upadku Saitgariejewa doszło w piątej gonitwie dnia.

Żużel. Dariusz Śledź decyduje się na roszady. Brytyjczycy rozdzieleni

Żużel. Przerwa w startach Polisa. „Ma problemy osobiste”

Na starcie stanęli Andrzej Szymański oraz Robert Mikołajczak z Unii, a Paweł Łęcki był partnerem Rosjanina. Po starcie doszło do  kontaktu żużlowcami Unii i Łęckim, a Saitgariejew ratując się przed wypadkiem, chcąc ominąć całą resztę, z dużą prędkością uderzył w słupek bramy wjazdowej do parkingu. Skutki były wręcz opłakane. Lekarze stwierdzili uraz wielonarządowy – stłuczenie pnia mózgu, krwiak śródczaszkowy, przerwanie rdzenia kręgowego oraz złamanie przedramienia. Po 12 dniach żużlowiec zmarł w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim.

Po jego śmierci w Ostrowie Wielkopolskim odbywał się Memoriał Rifa Saitgariejewa, którego ostatnia edycja miała miejsce w 2019 roku. Rosjanin został uhonorowany tablicą pamiątkową, która znajduje się na ostrowskim stadionie.