Emil Sajfutdinow/ fot. Klaus Hauptmann/fb MSC Wolfe Wittstock
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Birmingham Brummies wykorzystali kadrowe osłabienie Ipswich Witches. Zespół z Perry Barr Stadium pokonał obecnych liderów tabeli za trzy punkty. Emil Sajfutdinow, jako osamotniony lider, do mety zawodów dowiózł dziewiętnaście punktów. W Leicester, Oxford Spires nie mieli większych szans z ekipą Lions. Max Fricke zakończył zawody z płatnym kompletem punktów.

 

Emil Sajfutdinow był jedynym zdrowym liderem Ipswich Witches. W czwartek doszło do poważnego wypadku Jasona Doyle’a, który zakończył się urazem żeber oraz barku. W niedzielę Adam Ellis zwichnął bark podczas jazdy we Francji, a na liście kontuzjowanych pozostaje Danny King. Doszło zatem do sytuacji, kiedy to Ipswich Witches musiały zaprosić aż dwóch gości oraz zastosować zastępstwo zawodnika. Do Birmingham pojechali Nicolai Klindt oraz Troy Batchelor, a za Doyle’a wystawiono popularną ZZ. Brummies natomiast czekają na debiut Fredrika Lindgrena, więc zawodnicy jechali o pozostanie w kadrze zespołu.

OGLĄDAJ STARCIE BRUMMIES Z TIGERS W BRITISH SPEEDWAY NETWORK

Piotr Pawlicki przeciętnie zaczął spotkanie ze strony gospodarzy. Emil Sajfutdinow uciekł ze startu, a zawodnik NovyHotel Falubazu Zielona Góra został za plecami klubowego kolegi. Z lepszej strony pokazał się Wiktor Lampart, który wygrał swój pierwszy bieg jako rezerwa Brummies. Upadek zaliczył Leon Flint, więc po dwóch biegach widniał remis. Takim samym rezultatem zakończył się trzeci bieg, gdzie Justin Sedgmen stawiał opór liderowi Ipswich Witches. Sajfutdinow naciskał na Australijczyka przez trzy okrążenia, ostatecznie wyprzedzając go na początku czwartego. Zach Cook wcześniej uporał się z Danem Thompsonem. Tom Brennan i Leon Flint wyłamali się z mody na remis. Żużlowiec Energa Wybrzeża Gdańsk przegrał start z Troy’em Batchelorem, ale znalazł podążał znacznie lepszą ścieżką od byłego zawodnika Sheffield Tigers. Brennan wyprzedził go na początku drugiego okrążenia, wyprowadzając zarazem swój zespół na dwa punkty przewagi.

Tutaj gra toczyła się o coś więcej niż zwycięstwo. W zasięgu obu zespołów pozostawał bonus po marcowym zwycięstwie Witches w rezultacie 49:41. Dlatego też kluczowym było, aby Witches doprowadziły do remisu. Stało się to już w piątym biegu zawodów. W dwóch kolejnych biegach, Polacy tracili pozycje na dystansie. Pawlicki, z defektem, stracił punktowaną pozycje i możliwość wyprowadzenia swojego zespołu na prowadzenie. Lampart natomiast wygrał start i trzymał swoją pozycję do czasu ataków Nicolaia Klindta. Duńczyk wyprzedził Polaka po zewnętrznej części toru, zapewniając biegowy remis. Przełomowy okazał się bieg dziesiąty. Piotr Pawlicki odkupił swoje błędy świetnym startem, co pozwoliło gospodarzom na podwójne zwycięstwo.

Żużel. Złe wieści od lidera ROW-u! Nie może normalnie chodzić, operacja zakończy mu sezon!

Tak naprawdę to końcowa faza spotkania rozstrzygnęła walkę o zwycięstwo oraz punkt bonusowy. Emil Sajfutdinow i Tom Brennan rozgrzali miejscową publikę do czerwoności. Lider Ipswich Witches przegrał start, co pozwoliło gospodarzom na objęcie prowadzenia. Emil szybko przebił się przez Wiktora Lamparta, skupiając się zaraz na Brennanie. Sajfutdinow dopiął swego na drugim łuku trzeciego okrążenia. Tom Brennan nie dał za wygraną i wywiózł lidera Ipswich Witches na wyjściu z pierwszego łuku, pieczętując zwycięstwo w tym biegu. Dwunasta odsłona to kolejne zwycięstwo Brummies, ale w trzynastym biegu to Troy Batchelor zatrzymał za plecami Pawlickiego oraz Brennana. Ritchie Hawkins natychmiast podjął decyzje o rezerwie taktycznej w przedostatnim starcie. Tym razem to Justin Sedgmen zatrzymał Emila Sajfutdinowa, a Brummies zapewnili sobie zwycięstwo. Teraz batalia toczyła się o punkt bonusowy. Piętnasta odsłona meczu zakończyła się remisem, więc otrzymaliśmy Super Heat o bieg bonusowy. Sprytnie Brennan i Worrall wypuścili do przodu Sajfutdinowa, zostawiając za sobą Nicolaia Klindta. Zwycięstwo 5:4 wystarczyło do tego, aby Perry Barr Stadium ujrzało zdobycie trzech punktów ze strony gospodarzy.

Birmingham Brummies – Ipswich Witches 49:41 (5:4 w Super Heat o punkt bonusowy)
Birmingham: Piotr Pawlicki 5+1 (1*,0,3,1), Steve Worrall 10+2 (2,3,2,2*,1*), Zach Cook 6+3 (1*,2,1*,2*), Justin Sedgmen 7 (2,0,2,3), Tom Brennan 9+1 (3,1*,3,0,2), Wiktor Lampart 10 (3,2,1,3,1), Leon Flint 2+1 (W,1,1*,-)
Ipswich: Emil Sajfutdinow 19 (3,3,3,2,3,2,3), Nicolai Klindt 7 (0,1,3,3,0,0), Jason Doyle ZZ, Dan Thompson 1 (0,0,1,-), Troy Batchelor 6+1 (2,2,0,0,2*), Keynan Rew 6 (2,T,3,0,1,0), Jordan Jenkins 2+2 (1*,0,1*,0,-)

Leicester Lions i Oxford Spires walczą o ostatnie miejsce w fazie play-off. Ekipa z Beaumont Park wróciła do Premiership w sezonie 2023. Wówczas porażka w ostatnim meczu z Peterborough Panthers przekreśliła szansę zespołu na awans do walki o mistrzostwo. Ten sezon ma być inny. Spires chcą natomiast walczyć w każdym meczu, być może przejąc rolę Panthers i również zablokować możliwość jazdy w play-off dla Leicester Lions.

Żużel. Zawodnik Włókniarza najlepszy w Łodzi! Bańbor zabrał mu komplet

Oba zespoły przystąpiły do walki bez zmian w kadrze, a spotkanie można było obejrzeć na antenie Eurosportu. Spires na wyjeździe mają spore problemy, co nie powinno kogokolwiek dziwić. Jest to zespół zbudowany pod jazdę na Sandy Lane, z dużym naciskiem na Chrisa Harrisa. Niestety dla gości, ale gospodarze nie musieli stanąć na wysokości zdania, aby pokonać beniaminka SGB Premiership. Od początku kontrolowano przebieg spotkania, gdzie goście czasami wyprowadzali ciosy w stronę Lions, ale nie były one nokautujące. Maciej Janowski zdołał zdobyć zaledwie pięć punktów z bonusem, prawie przegrywając z rezerwą gospodarzy – Drew Kempem. Tutaj „Magic” popisał się doświadczeniem, odbijając pozycje przy pierwszym błędzie byłego żużlowca Kolejarza Rawicz. Powody do radości miał Max Fricke, który zakończył zawody z płatnym kompletem punktów. Po osiem dla gości zdobyli Chrisa Harris oraz Erik Riss. Zwycięstwo Lions sprawiło, że obie drużyny mają w tabeli po jedenaście punktów.

Leicester Lions – Oxford Spires 54:36
Leicester: Max Fricke 14+1 (3,3,2*,3,3), Richard Lawson 9+2 (2*,2*,2,3,0), Sam Masters 9 (3,2,2,2), Luke Becker 5+1 (2*,0,0,3), Ryan Douglas 8+1 (2,3,2*,1), Drew Kemp 6 (3,0,3,0), Sam Hagon 3+3 (0,1*,1*,1*)
Oxford: Rohan Tungate 5 (0,1,3,1,0), Erik Riss 8+1 (1,3,3,0,1*), Charles Wright 5 (0,2,0,3), Maciej Janowski 5+1 (1,1*,1,2), Chris Harris 8 (3,0,1,2,2), Craig Cook 4+1 (2,1,U,1*), Ashton Boughen 1+1 (1*,0,U,-)

Wyniki za speedwayupdates.proboards.com