Stal w 2014 roku zdobyła tytuł. Rok później jednak przytrafił się zdecydowanie gorszy sezon. Wpływ na tę niemoc miała przede wszystkim słaba dyspozycja Krzysztofa Kasprzaka, który nagle z roli zdecydowanego lidera, stał się bardzo przeciętną drugą linią. Gorzowianie zajęli odległą szóstą pozycję, wobec czego w klubie musiały pojawić się zmiany. Odszedł Piotr Świderski, Tomasz Gapiński oraz Linus Sundstrom.
W ich miejsce na Jancarzu pojawili się żużlowcy, uważani za ogromne talenty, które jednak w ostatnich latach nieco się pogubiły.
Przemysław Pawlicki po kapitalny początku z roku na rok radził sobie coraz gorzej. W Unii Leszno przestał czynić postępy, więc zdecydował się na zmianę otoczenia. Podobnie wyglądała sprawa w przypadku Michaela Jepsena Jensena. Duńczyk natomiast wrócił do Gorzowa po czterech latach spędzonych w innych klubach.
W Częstochowie radził sobie naprawdę dobrze. Pod Jasną Górą toczył fantastyczny pojedynki i był jedną z wiodących postaci choćby w sezonie 2013, kiedy to Włókniarz otarł się o awans do finału. We Wrocławiu jednak nie szło mu najlepiej i po roku spędzonym w Sparcie ponownie zdecydował się na zmianę barw. Obaj trafili do Stali jako uzupełnienie składu. Liderem zespołu był kończący wiek juniora, niesamowity Bartosz Zmarzlik. Ponownie zaufano także Kasprzakowi, dla którego poprzedni nieudany sezon miał być tylko wypadkiem przy pracy.
Żużel. Przywrócili Toruń na szczyt! To najlepsza para ostatnich lat?
Symbolami Gorzowa w tamtych latach byli jeżdżący tam od kilku lat Niels Kristian Iversen oraz Matej Zagar. Obaj żużlowcy prezentowali solidny, równy poziom i rzadko zawodzili, w związku z czym pozostawali ważnym elementem zespołu. Parę juniorską z nieprawdopodobnym Bartoszem Zmarzlikiem tworzył Adrian Cyfer, który również dokładał swoje cegiełki do wygranych spotkań. Stal fantastycznie rozpoczęła sezon, wygrywając 48:42 w Lesznie. Pierwsze stracone punkty to dopiero majówka i remis ze Spartą Wrocław w delegacji.
Ekipa prowadzona przez Stanisława Chomskiego potrafiła gromić rywali, jak choćby w starciu z Toruniem na własnym torze, kiedy to zwyciężyli aż 62:28, czy wygrywać w derbach ziemi lubuskiej. W szóstej kolejce Stal pokonała na wyjeździe Falubaz w szalonym spotkaniu zakończonym 46:44 dla przyjezdnych.
Żużel. Motor chce odzyskać złoto, mówią to wprost! Zaskoczą totalna nowością?
Kapitalną formę prezentował Krzysztof Kasprzak. Jego ubiegłoroczne problemy odeszły w niepamięć. Świetnie jeździł Zmarzlik, który na koniec sezonu okazał się najskuteczniejszym żużlowcem w całej Ekstralidze. Swoje dokładali także Matej Zagar, N.K. Iversen oraz nowy nabytek Przemysław Pawlicki. Stale zawodził MJJ, jednak przy tak znakomitej dyspozycji kolegów z drużyny, jego słabsze występy nie były aż tak widoczne.
Pierwszy mecz Gorzowianie przegrali dopiero w Grudziądzu, kiedy to dość nieoczekiwanie ulegli przy ulicy Hallera aż do 36 oczek. Stal była jednak niewiarygodnie mocna u siebie, chociaż nawet na Jancarzu nie obyło się bez wpadki. Ta przyszła w najmniej pożądanym momencie rundy zasadniczej czyli w derbach z Falubazem. „Motomyszy” wzięły rewanż za poprzedni pojedynek i podobnie, jak w przypadku pierwszego meczu, pod koniec zakończyło się dwoma punktami przewagi gości. W związku z tym rywalizacja zakończyła się bez przyznania punktu bonusowego.
Żużel. Krakowiak ma nową pasję i jest w niej kozakiem! Szykuje się na maraton! (WYWIAD)
Przyszła pora na fazę play off. Stal Gorzów przystąpiła do niej pierwszego miejsca. Jej rywalem była Sparta Wrocław. Co ciekawe ze względu na remont Stadionu Olimpijskiego, Sparta swój mecz jako gospodarz odjechała w Poznaniu. Tam to spotkanie zakończyło się po 13. biegu, a jego wynik to 29:49! Stal Gorzów nie dała szans swoim przeciwnikom. Cała drużyna spisała się na medal, co powtórzyła w rewanżu zwyciężając 56:33. Całkowity pogrom dawał sporą przewagę psychologiczną przed finałem. Rywalem okazał się zespół z Torunia, który po zaciętej rywalizacji pokonał Falubaz i wjechał do wielkiego finału.
Toruń w tamtym czasie dysponował równie imponującym zestawieniem. Liderami drużyny prowadzonej przez Jacka Gajewskiego byli Greg Hancock, a także Chris Holder. Dobre punkty przywozili także Martin Vaculik (do którego jednak było sporo uwag), a także będący jeszcze młodzieżowcem Paweł Przedpełski.
Nadszedł więc pierwszy akord dwumeczu finałowego. Toruń jeżdżący wtedy pod nazwą Get Well, był bardzo dobrze przygotowany do spotkania, a trybuny niosły swoich ulubieńców. Wynik Stali natomiast trzymał młodziutki Bartosz Zmarzlik, który kolejny raz udowodnił, że upatrywanie w nim przyszłego Indywidualnego Mistrza Świata jest jak najbardziej stosowne. 21-latek w meczu o taką stawkę zdobył aż 13 punktów z bonusem, czym utrzymał Stal „przy życiu”. Wciąż jednak pozostawało osiem oczek do nadrobienia, bowiem Stal przegrała tamte spotkanie 41:49.
Żużel. PZM opublikował kalendarz. Dużo ścigania na koniec marca
Napięcie przed rewanżem było w Gorzowie ogromne. W klubie zdawano sobie sprawę z ogromnej szansy, która się przed nimi otworzyła. Gorzowianie potrafili na własnym torze gromić swoich przeciwników podczas rundy zasadniczej, jednak play offy to nowe rozdanie.
Wynik utrzymywany był w okolicach remisu przez połowę zawodów aż do siódmego biegu. Wtedy dwóch Duńczyków – Iversen oraz Jepsen Jensen pokonując parę Vaculik – Przedpełski cała sygnał do ataku. Ten sam duet zwyciężył zresztą w dziewiątej gonitwie, kiedy to przywieźli za plecami Holdera oraz jadącego tym razem z rezerwy taktycznej Vaculika. Zrobiło się 12 punktów przewagi!
Ten który zawodził niemal przez cały sezon, stał się jednym z bohaterów najważniejszego meczu! Michael Jepsen Jensen zwyciężył podwójnie w trzecim wyścigu z rzędu, tym razem w parze z Kasprzakiem pokonując Holdera oraz Gomólskiego.Fantastyczny Kasprzak, kapitalny Zmarzlik wraz z resztą drużyny utrzymali przewagę 12 punktów przed ostatnim wyścigiem i Gorzów był już pewny mistrzostwa.
Szał radości był ogromny, a decyzję podjęte przed rozpoczęciem sezonu, chociaż w tamtym momencie nieoczywiste okazały się jak najbardziej słuszne.
Drugi mecz finałowy DMP 2016:
Stal Gorzów – 51
9. Niels Kristian Iversen – 8+1 (2,3,2*,0,1)
10. Michael Jepsen Jensen – 9+1 (1,2*,3,3,0)
11. Przemysław Pawlicki – 3 (2,1,0,-,-)
12. Matej Zagar – 4 (0,2,1,1)
13. Krzysztof Kasprzak – 11+2 (1*,2,3,2*,3)
14. Adrian Cyfer – 4+2 (2*,1*,1)
15. Bartosz Zmarzlik – 12 (3,2,1,3,3)
Get Well Toruń – 39
1. Greg Hancock – 10 (3,3,0,2,2)
2. Kacper Gomólski – 2 (w,w,2,0,-)
3. Chris Holder – 12+1 (3,3,1,1,2*,2)
4. Adrian Miedziński – 1 (1,0,-,-)
5. Martin Vaculik – 10+2 (3,1,0,2*,3,1*)
6. Paweł Przedpełski – 4 (1,0,3,0,0)
7. Igor Kopeć-Sobczyński – 0 (0,0,-)












Żużel. Wandale zdewastowali stadion tuż przed sezonem! Jest prośba o pomoc (ZDJĘCIA)
Żużel. Stal trafiła w „10” z transferami? Holder ma się bić o mistrza świata!
Żużel. Unii Tarnów nic już nie uratuje?! Biznesmen chciał przejąć klub!
Żużel. Są coraz bardziej głodni jazdy! Planują następne treningi
Żużel. Czarny sport zagościł w znanym teleturnieju. Jest postrachem rywali
Żużel. Ward wesprze polską młodzież! Pojawi się w Gdańsku