eWinner 1. Liga: eWinner Apator Toruń – Arged Malesa TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp. 63:27

2020-08-06 20:15:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Unia Tarnów – Lokomotiv Daugavpils 49:41

2020-08-06 18:00:00

Zakończona

Przejdź

Finał Mistrzostw Polski Par Klubowych

2020-08-05 18:45:00

eWinner 1. Liga: Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno 39:51

2020-08-04 20:30:00

Zakończona

Przejdź

eWinner 1. Liga: Zdunek Wybrzeże Gdańsk – Orzeł Łódź 51:39

2020-08-04 18:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Motor Lublin – Betard Sparta Wrocław 51:39

2020-08-02 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Zmarzlik: Nie zgodzę się, że brak nam ambicji. Zostawiamy serce na torze, ale czasem nie wychodzi

Bartosz Zmarzlik. Foto. Speedway Motor Lublin

W meczu 8. kolejki PGE Ekstraligi Moje Bermudy Stal Gorzów przegrała w Lesznie z Fogo Unią 35:55. To szósta porażka gorzowian w obecnym sezonie. – Trzeba pracować i prosić kibiców, by byli z nami do końca. Robimy wszystko, ale nam czasem nie wychodzi. Zawsze po deszczu jest słońce, więc żyję tym optymizmem – mówił po spotkaniu lider Stali, Bartosz Zmarzlik.

Leszczynianie od samego początku prowadzili, a następnie tylko powiększali swoją przewagę. Ostatecznie skończyło się na dwudziestu punktach różnicy. – Unia Leszno to wspaniała drużyna, która po prostu jedzie jak czołg i wygrywa wszystko. Ogromny szacunek i gratulacje, niesamowita i zgrana drużyna. Wszystko im się układa, jak tego chcą i dobrze się na nich patrzy – przyznał po spotkaniu na antenie Eleven Sports Bartosz Zmarzlik.

Mistrz świata w piątek na torze zdobył 10 punktów i bonus. – Generalnie jestem zadowolony, dużo z tego toru wyciągnąłem, mimo że ustawienia nie były trafne. Oczywiście, nie jestem zadowolony z porażki mojego zespołu, czeka nas jeszcze dużo spotkań i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zaświeci dla Stali słońce – zaznaczył.

Problemem gorzowian bez wątpienia jest fakt, że aż pięć z dotychczasowych sześciu spotkań odjechali na wyjeździe. – Nie możemy znaleźć odpowiedniej “bazy”, która działa na jednym torze. Większość spotkań to wyjazd i po prostu strzelamy z ustawieniami tak, jak było przed rokiem. Jednak to, co wtedy pasowało, teraz nie pasuje – tłumaczył Zmarzlik. – Taki jest żużel i sport, trzeba to zrozumieć i podejść do tego z pokorą, robić swoje i starać się o jak najlepszy wynik, bo co nam zostało? Wyżej pępka się nie podskoczy. Po prostu trzeba pracować i prosić kibiców, by byli z nami do końca. Robimy wszystko, ale nam czasem nie wychodzi. Zawsze po deszczu jest słońce, więc żyję tym optymizmem – dodał.

– Nie zgodzę się z tym, że brak nam ambicji. Robimy wszystko, co możemy, zostawiamy serce na torze i w kolejnych spotkaniach dalej będziemy dawać z siebie wszystko – podkreślił Bartosz Zmarzlik.

CASH BROKER

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.