W swojej karierze wywalczył dwa złote medale Drużynowych Mistrzostw Polski z Unią Leszno. Startował też w klubach z Gniezna oraz Bydgoszczy. W 1982 roku triumfował w Memoriale Idzikowskiego i Czernego.
Mowa o popularnym „Buśce”, czyli Ryszardzie Buśkiewiczu, którego zapytaliśmy co porabia po zakończeniu swojej długoletniej kariery na torach żużlowych.

– Karierę skończyłem na tyle zdrowo, że mogę normalnie pracować. Obecnie od blisko dziesięciu lat jeżdżę jako kierowca ciężarówki. Jestem kierowcą zawodowym i tak naprawdę bardzo często jestem w trasie. Często jeżdżę do Szwecji i mogę odwiedzać kraj, w którym się znalazłem w momencie wprowadzenia stanu wojennego w 1981 roku, bo tak przecież było. Co do mojej żużlowej kariery, to nie mnie ją oceniać. Myślę że źle nie było. Kariera moja potoczyła się, można powiedzieć, równo, choć pewnych rzeczy, jak choćby przejście do Polonii Bydgoszcz, przewidzieć nie można było – mówi Ryszard Buśkiewicz.









świetny artykuł
ktoś tu rowna w dół?
WTF??
Żużel. Dudek Wskrzeszony. Rok, w którym powrócił na tron
Żużel. Co za wynik Wilków Krosno! Doyle już ściąga tłumy?
Żużel. Przyjemski zrobił duży progres. Mówi, co poprawił w swojej jeździe
Żużel. Perfekcyjne ruchy PSŻ-u? To pierwszy krok do PGE Ekstraligi!
Żużel. Unia Tarnów walczy o licencję! Padł termin spłaty
Żużel. GKM ma asa w rękawie? Może wskoczyć do składu!