PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – Moje Bermudy Stal Gorzów 46:44

2020-09-20 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Fogo Unia Leszno 44:46

2020-09-20 16:30:00

Zakończona

Przejdź

6. runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze

2020-09-19 19:00:00

Zakończona

Przejdź

5. runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze

2020-09-18 19:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: PGG ROW Rybnik – Betard Sparta Wrocław 39:51

2020-09-14 20:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Motor Lublin – RM Solar Falubaz Zielona Góra 52:38

2020-09-13 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Co za mecz w Grudziądzu! Lindgren wyrywa punkt dla Włókniarza!

Fredrik Lindgren. Foto: Kamil Woldański

W meczu ósmej kolejki PGE Ekstraligi MrGarden GKM Grudziądz podejmował Eltrox Włókniarza Częstochowa. Pojedynek zakończył się remisem 45:45. Choć przez część piętnastego biegu to miejscowi byli bliżej wygranej, a jeden punkt wyrwał Fredrik Lindgren, który wyprzedził Kennetha Bjerre. W pierwszym meczu obu ekip na torze w Częstochowie triumfowali podopieczni trenera Marka Cieślaka 53:37, zatem punkt bonusowy zgarniają Lwy.

Grudziądzanie myśląc o awansie do fazy play-off nie mogą pozwolić sobie już na jakiekolwiek wpadki. Włodarze klubu cały czas rozważają zakontraktowanie zawodnika z niższej klasy rozgrywkowej w roli “gościa”, którym miałby być Krystian Pieszczek. Słaba dyspozycja zawodników drugiej linii – Krzysztofa Buczkowskiego i Przemysława Pawlickiego przekłada się na niezadowalający kibiców wynik drużyny, która zajmuje aktualnie szóstą pozycję z zaledwie dwoma zwycięstwami na koncie.

Gospodarze dobrze rozpoczęli mecz, od biegowe zwycięstwa. Najszybciej spod taśmy wyszedł Kenneth Bjerre, który objął prowadzenie. Nicki Pedersen próbował atakować jadącego na drugiej pozycji Jasona Doyle’a, lecz bezskutecznie i ostatecznie linię mety minął na trzecim miejscu. W biegu juniorskim znakomitą walkę o jeden punkt stoczyli Jakub Miśkowiak i Marcin Turowski. Obaj zawodnicy tasowali się na dystansie, a zwycięsko z tego pojedynku wyszedł częstochowianin. Niezagrożenie do mety na pierwszej pozycji dojechał Mateusz Świdnicki. Goście wyszli na prowadzenie w meczu w wyścigu czwartym. Para Miśkowiak-Przedpełski bez problemu poradziła sobie ze wolnymi Buczkowskim i Lotarskim, zgarniając pełną pulę.

Do groźnie wyglądającego upadku Pawła Przedpełskiego i Romana Lakhbauma  doszło w gonitwie piątej. Cała czwórka równo wyszła ze startu, ciasno zrobiło się na wejściu w łuk i doszło do klasycznej, żużlowej  „kanapki” w efekcie czego na tor upadli dwaj żużlowcy. Reprezentant Lwów dość długo nie podnosił się z toru, ale na szczęście karetka nie była potrzebna, bo wychowanek toruńskiego klubu wstał i o własnych siłach udał się do parku maszyn.

Ekipa spod Jasnej Góry powiększyła swoją przewagę w biegu ósmym. Zapowiadało się na podwójne zwycięstwo gości, ale w pogoń za przyjezdnymi wdał się Artiom Łaguta, który na dystansie zdołał rozdzielić Lindgrena i Przedpełskiego. Odpowiedź grudziądzan była natychmiastowa, bo już w kolejnej gonitwie eksportowa para Duńczyków GKM-u uporała się z Jasonem Doylem i zniwelowała stratę do dwóch “oczek”. Za ciosem w wyścigu jedenastym poszli Pedersen i Lakhbaum, którzy wygrali dubletem i wyszli na prowadzenie. W tym miejscu należą się duże słowa uznania dla Rosjanina, który przez cztery okrążenia umiejętnie odpierał ataki australijskiego mistrza świata i tym samym udowodnił trenerowi Robertowi Kempińskiemu, że warto na niego stawiać. W niedzielę zastępował Przemysława Pawlickiego, który na tor wyjechał tylko raz. I na metę dojechał ostatni.

Losy meczu rozstrzygnęły się w gonitwie ostatniej. Na tablicy rezultatów 42:42, kwestia bonusa rozstrzygnięta, ale wciąż do zdobycia były dwa “oczka” meczowe. Na wysokości zadania stanął lider MrGarden GKM-u Artiom Łaguta, który zwyciężył, drugi dojechał Jason Doyle, a przez dłuższy czas trzeci był Kenneth Bjerre. Taki rezultat dawałby Gołębiom szalenie istotne zwycięstwo, ale Fredrik Lindgren szaleńczym atakiem na jednym z wiraży minął Duńczyka i zapewnił swojemu zespołowi cenny remis.

Liderem Eltrox Włókniarza Częstochowa w Grudziądzu był junior, Jakub Miśkowiak, który zgromadził na swoim koncie 12 punktów. Słabszy występ zanotował Leon Madsen – zdobywca 6 “oczek”. Warto podkreślić, że to drugie spotkanie z rzędu, w którym Duńczyk nie zanotował dwucyfrowej zdobyczy punktowej. Po drugiej stronie było trzech liderów – Artiom Łaguta i Kenneth Bjerre (po 14 punktów, Duńczyk w sześciu startach) oraz Nicki Pedersen (11+1).

MrGarden GKM Grudziądz – Eltrox Włókniarz Częstochowa  45:45

Pierwszy mecz: 37:53  Bonus: Częstochowa

MrGarden GKM: Nicki Pedersen 11+1 (1,3,2*,3,2) , Krzysztof Buczkowski 1 (1,w,-,-), Kenneth Bjerre  14 (3,3,3,2,3,0), Przemysław Pawlicki 0 (0,-,-,-), Artiom Łaguta  14 (3,3,2,3,3), Damian Lotarski  2 (2,0,0), Marcin Turowski 0 (0,0,0), Roman Lakhbaum 3+1 (0,1,2*,0,0)

Eltrox Włókniarz: Jason Doyle 8  (2,2,1,1,2), Rune Holta  2+2 (1*,1*,0,-,-), Fredrik Lindgren 8+1  (0,2,3,2,1*), Paweł Przedpełski 4+2 (2*,1*,1,d), Leon Madsen  6+1 (2,2,w,1*,1), Jakub Miśkowiak 12  (1,3,3,2,3), Mateusz Świdnicki 5+1 (3,1,1*), Bartłomiej Kowalski  NS

Bieg po biegu:

1. Bjerre, Doyle, Pedersen, Lindgren 4:2

2. Świdnicki, Lotarski, Miśkowiak, Turowski 2:4 (6:6)

3. Łaguta, Madsen, Holta, Pawlicki 3:3 (9:9)

4. Miśkowiak, Przedpełski, Buczkowski, Lotarski 1:5 (10:14)

5. Bjerre, Lindgren, Przedpełski, Lakhbaum 3:3 (13:17)

6. Łaguta, Doyle, Holta, Turowski 3:3 (16:20)

7. Pedersen, Madsen, Świdnicki, Buczkowski (w) 3:3 (19:23)

8. Lindgren, Łaguta, Przedpełski, Lotarski 2:4 (21:27)

9. Bjerre, Pedersen, Doyle, Holta 5:1 (26:28)

10. Miśkowiak, Bjerre, Lakhbaum, Madsen (w) 3:3 (29:31)

11. Pedersen, Lakhbaum, Doyle, Przedpełski (d) 5:1 (34:32)

12. Bjerre, Miśkowiak, Świdnicki, Turowski 3:3 (37:35)

13. Łaguta, Lindgren, Madsen, Lakhbaum 3:3 (40:38)

14. Miśkowiak, Pedersen, Madsen, Lakhbaum 2:4 (42:42)

15. Łaguta, Doyle, Lindgren, Bjerre 3:3 (45:45)

Sędzia: Piotr Lis

Komisarz toru: Michał Wojaczek

CASH BROKER

  1. Kempiński, twój czas się dawno skończył. Za ptaka (maskotkę) się przebieraj po trybunach chadzać. Już nawet bujasz się jadąc quadem jak “speedy”. Czas na kogoś kto ten bur*l ogarnie. Tor, sprzęt, team spirit.

  2. “Co za mecz w Grudziądzu”. Tytuł chwytliwy, problem tylko w tym że ten mecz był beznadziejny. Jak by nie fakt że rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w 15 biegu, to emocji więcej od tego meczu by było w szachach lub na rybach.

  3. Mecz Czestochowie uratowali juniorzy, reszta padaka jak na to co jechali w trzech pierwszych spotkaniach. Grudziądz też jechał w trójkę, reszta dno, podobnie jak tor.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.