Główny partner portalu

fot. Jędrzej Zawierucha
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Trybunał Arbitrażowy przy Polskim Komitecie Olimpijskim podjął się oceny odwołania Maksyma Drabika, a dziś wyznaczył skład zespołu orzekającego. To pierwsza ważna informacja. Druga jest natomiast taka, że zawodnik może stracić część trwającego sezonu i przynajmniej część kolejnego, popandemicznego. Miejmy nadzieję, że popandemicznego.

Trybunał Arbitrażowy przy PKOl-u wysłał już do Maksyma Drabika informację z nakazem wniesienia opłaty za wpis do rejestru spraw. – Nie wiem, w jakiej kwocie, ale wiadomość została wysłana – potwierdza Romana Troicka-Sosińska, rzeczniczka prasowa Trybunału. To informacja nie bez znaczenia i, de facto, pozytywna dla samego zawodnika, bo przedstawiciele tegoż areopagu mogli równie dobrze uznać, że sprawa wymyka się spod ich kompetencji i nie podejmą się jej oceny. A to by znaczyło, że z miejsca wróci ona do Polskiej Agencji Antydopingowej. Ta wiedziałaby już, co z tym fantem zrobić. Dążyłaby do zawieszenia zawodnika. To zapewne nastąpi, jednak w późniejszym terminie. A na razie wciąż jeszcze można mieć cień nadziei, że Trybunał Arbitrażowy przy PKOl-u uchyli wcześniejsze decyzje, kończąc w ten sposób ten mało zabawny serial i czyniąc z Drabika sportowca z czystą kartą i czystym sumieniem, któremu już nic złego nie grozi.

Na dziś najbardziej zasadne wydaje się pytanie, nie czy, ale kiedy kara wymierzona przez Polską Agencję Antydopingową dosięgnie Drabika, a jednocześnie dotknie jego klub. Albo inaczej – czy zawodnik zdąży dojechać do końca finiszującego na początku października sezonu i pomoże drużynie w walce o tytuł DMP (faza play-off ma potrwać od 20 września do 11 października). Może się udać, ale nie musi.  

Inne kluczowe pytanie brzmi – czy POLADA zechce tymczasowo zawiesić Drabika, jeśli tylko Trybunał Arbitrażowy utrzyma w mocy wcześniejsze decyzje Agencji oraz Komitetu TUE, odrzucające wniosek żużlowca o wydanie zgody z mocą wsteczną na użycie infuzji dożylnej. I my takie pytanie zadaliśmy Michałowi Rynkowskiemu, szefowi POLADA.

– Tak. Wtedy już się raczej na to zdecydujemy. A czy stanie się to w trakcie trwającego sezonu? On potrwa jeszcze niespełna cztery miesiące. Trudno powiedzieć, ile czasu sprawa będzie rozpatrywana przez Trybunał. Jest kwestia ustalenia kosztów, wybrania terminu rozprawy, złożenia wniosków dowodowych. Obrona zawodnika może też wystąpić do nas z prośbą o ponowne  zajęcia stanowiska. My to, rzecz jasna, zrobimy szybko, ale jakiś czas minie. Będziemy oczywiście popierać rozstrzygnięcie, które zapadło przy panelu dyscyplinarnym drugiej instancji. Z doświadczenia jednak wiem, że takie sprawy mogą trwać długo. Zacznie się wojna na kruczki – podkreśla Michał  Rynkowski. Trzeba też wiedzieć, że mecenas zawodnika może wystąpić o ponowne przesłuchanie świadków oraz przewodniczącego Komitetu TUE.

Dodajmy, że to wojna o wysoką stawkę, bo Betard Sparta z Drabikiem i bez to dwie różne Sparty. A co oznacza tymczasowe zawieszenie zawodnika do czasu ostatecznego zakończenia sprawy? Jest równoznaczne z nałożeniem nań zakazu startów. POLADA do dziś się na to nie zdecydowała, bo teoretycznie istnieje prawdopodobieństwo, że jej wcześniejsza decyzja, jak i Komitetu TUE, zostanie uchylona. Wtedy pełnomocnicy Drabika mogliby się domagać, całkiem słusznie zresztą, potężnego zadośćuczynienia na drodze sądowej. Jeśli jednak Trybunał Arbitrażowy utrzyma w sprawie status quo, nie będzie już większych przeszkód, by takie tymczasowe zawieszenie orzec.

– Sprawa jest o tyle prosta, że nie będzie już miejsca na odwołanie do Międzynarodowej Agencji Antydopingowej (WADA). Bo WADA była o sprawie poinformowana i zaakceptowała obie decyzje. Także potencjalne możliwości odwoławcze są wyczerpane – twierdzi Michał Rynkowski. Jak mówi, odpada również odwołanie do międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS) i do Sądu Najwyższego. – Trybunał w Lozannie zajmuje się takimi sprawami tylko w wyjątkowych okolicznościach. Prowadziliśmy z FIM-em rozmowy w tej sprawie i FIM (Międzynarodowa Federacja Motocyklowa – WoK) uznaje Drabika za zawodnika klasy krajowej. A Sąd Najwyższy? W ustawie o sporcie nie ma przewidzianego takiego trybu. Przynajmniej nie w sprawach dopingu – dodaje szef POLADA.

Co do klasy zawodnika – przypomnijmy, że jest on aktualnym mistrzem świata juniorów, choć obecnie, rzeczywiście, poza kadrą. Tak czy siak, teraz jest pole do popisu dla mec. Łukasza Klimczyka, pełnomocnika zawodnika. Czy uda mu się odwlec w czasie podjęcie decyzji przez Trybunał Arbitrażowy przy PKOl-u do jesieni? Niełatwe zadanie, zwłaszcza że sprawa nabrała delikatnego rozpędu. Czas pokaże, czy obrana taktyka gry na czas pomoże zawodnikowi, czy może wręcz przeciwnie – sprawi, że straci on część obecnego sezonu oraz część, a może i cały następny. Przy czym Betard Sparta, w kontekście kolejnych rozgrywek, może się już na tę okoliczność zabezpieczyć.

* Dodajmy, że skład zespołu orzekającego stworzyli adwokat Maciej Łaszczuk (przewodniczący), adwokat Piotr Graczyk i radca prawny Paweł Cioch.

WOJCIECH KOERBER

10 komentarzy on Wojna na kruczki. Drabik może nie dojechać do końca sezonu
    adamb
    16 Jun 2020
    6:53pm

    Gdyby nie chodziło o Spartę, to zawodnik już dawno byłby zawieszony… takie życie, są równi i równiejsi.

      hrafn
      16 Jun 2020
      7:45pm

      Zawsze lepiej ma ten, który ma silniejszego wuja. Tak było, jest i pewnie będzie. Był czas przywyknąć przez tyle lat na tym łez padole. Ostatnio pewien jegomość przebimbał 70 baniek na jakieś wydruki i też nic mu się nie stało. Co więcej, lud nadal bije pokłony jego zwierzchnikom. Ale dopóki mecenas zawodnika będzie działał zgodnie z obowiązującym prawem, to nie widzę powodów do płaczu. Są możliwości odwoławcze, to się korzysta. Takie prawo. A czy to moralne niech roztrząsają filozofowie.

    Kuluarom i wrocławskim kombinatorom śmierć
    16 Jun 2020
    7:50pm

    Mam nadzieję, że go usadzą jak najszybciej i na jak najdłużej. Za tą szopkę którą odwalają. I mam również nadzieję, że Drabik lub lekarz Sparty, powiedzą kto naprawdę stał za tym działaniem. Jestem przekonany że to ten sam pan co znalazł żonę Glebowi.

      Rafal
      16 Jun 2020
      10:26pm

      Jestem przekonany, że ten pan jak będzie trzeba załatwi, że np Mikellsen, marzeń lub Sayfutdinov jak trzeba będzie miał podwyższoną temperaturę. Teraz ma pełne pole do popisu dlatego Sparta będzie w końcu mistrzem. Hihi

    Nie złośliwie tylko merytorycznie
    18 Jun 2020
    3:23pm

    Panie Wojtku (to do Pana Wojciecha Koerbera) , mam kilka pytań w tej sprawie. Jestem ciekaw Pańskiego zdania.

    1. Jak to możliwe Pana zdaniem, że w przeszłości tacy zawodnicy jak Dudek, Łoktajew czy Łaguta byli tak głupi i nieudolni, że pomimo licznych zabiegów (chodzi głownie o Łagutę) jednak musieli odpokutować swoje winy, a Drabik jeśli odpokutuje to
    a) albo dopiero po zakończeniu swojej kariery (tyle to może jeszcze niestetty potrwać)
    b) albo w ogóle
    c) albo wtedy, gdy już go Sparta wypluje bo nie będzie im już potrzebny bo swoje punkty dla Sparty w lidze zrobi a potem nie będzie im już potrzebny gdy nadejdzie czas zawieszenia?

    2. Co by było gdyby punkty Maksa zdobyte w finałowym dwumeczu sezonu 2019 z Unią Leszno decydowały o tym, że to Betard Sparta Wrocław a nie Unia Leszno zdobywają złoty medal? Czy skoro do dnia dzisiejszego nie wiemy jak się zakończy sprawa Drabika to czy również do dnia dzisiejszego nie znalibyśmy Drużynowego Mistrza Polski na żużlu Anno Domini 2019?
    3. Jak się mają czuć: Bartek Smektała, Dominik Kubera i Gleb Czugunow (zajęli odpowiednio 2, 3 i 4 miejsce) , których ograł w IMŚJ 2029 właśnie podrasowany (sam się do tego przyznał) zawodnik Sparty? Przecież on ich zwyczajnie oszukał !!!!

    3. Dlaczego oglądając transmisje z 1 kolejki Speedway Ekstraligi a potem wieczorny Magazyn odnoszę wrażenie, że wszyscy jak jeden mąż zaczynają wybielać M. Drabika używając argumentów takich, jak:
    a) Drabik pięknie pojechał w pierwszym meczu więc szkoda by było , żeby tak utalentowany zawodnik był zawieszony bo to by było ze szkodą dla tego chłopaka i dla polskiego żużla (słucham i nie wierzę). Proszę prześledzić dokładnie mecz Sparty i cały magazyn.
    b) No przecież Drabik się sam przyznał więc “prawie nie ma sprawy”. (uszczypnijcie mnie )
    c) Zobaczcie jaki Drabik jest kochany, odsunął się od mediów, nie komentuje sprawy i wyciszył się – po prostu ktoś (w domyśle mecenas) mu mądrze doradził bo wcześniej co się odezwał to się tylko pogrążał. Dobrze, że nie komentuje ale to go nie rozgrzesza.

    4. Czy nie uważa Pan, że cała ta sprawa bardzo “zachęci” innych zawodników do robienia ze wszystkich idiotów i podobnego postępowania (czyt: korzystania z niedozwolonych zabiegów), bo jawnie zagrałem wam na nosie ale miałem dobrego adwokata i nie muszę się przejmować żadnymi regulaminami. UWAŻAM, ZE WŁAŚNIE TO JEST NAJWIĘKSZE NIEBEZPIECZEŃSTWO. A WTEDY ZAPOMNIJMY O PIĘKNEJ OTOCZCE I UCZCIWOŚCI PODOBNO NAJLEPSZEJ LIGI ŻUŻLOWEJ ŚWIATA.

    Dla mnie to oczywisty skandal !!!! Szkoda, ze tylko dla mnie ! Plotki mówią o zaangażowaniu w całą sprawę “wysokich osób” (nazwiska sobie podaruję) bo gra jest warta świeczki.

    Panie Wojtku, niech mi Pan powie czy to ja jestem głupi czy ten świat już do końca oszalał?
    Prośba, niech Pan podejmie ten temat na forum publicznym bo inaczej inni dalej będą wychwalać Maksa za to co zrobił i wybielą go do końca. I jeszcze jedno. Nie powoduje mną żadna chęć zemsty. Naprawdę. Przepraszam za moje wynurzenia. Gorąco pozdrawiam
    Fan żużla od lat

Skomentuj

10 komentarzy on Wojna na kruczki. Drabik może nie dojechać do końca sezonu
    adamb
    16 Jun 2020
    6:53pm

    Gdyby nie chodziło o Spartę, to zawodnik już dawno byłby zawieszony… takie życie, są równi i równiejsi.

      hrafn
      16 Jun 2020
      7:45pm

      Zawsze lepiej ma ten, który ma silniejszego wuja. Tak było, jest i pewnie będzie. Był czas przywyknąć przez tyle lat na tym łez padole. Ostatnio pewien jegomość przebimbał 70 baniek na jakieś wydruki i też nic mu się nie stało. Co więcej, lud nadal bije pokłony jego zwierzchnikom. Ale dopóki mecenas zawodnika będzie działał zgodnie z obowiązującym prawem, to nie widzę powodów do płaczu. Są możliwości odwoławcze, to się korzysta. Takie prawo. A czy to moralne niech roztrząsają filozofowie.

    Kuluarom i wrocławskim kombinatorom śmierć
    16 Jun 2020
    7:50pm

    Mam nadzieję, że go usadzą jak najszybciej i na jak najdłużej. Za tą szopkę którą odwalają. I mam również nadzieję, że Drabik lub lekarz Sparty, powiedzą kto naprawdę stał za tym działaniem. Jestem przekonany że to ten sam pan co znalazł żonę Glebowi.

      Rafal
      16 Jun 2020
      10:26pm

      Jestem przekonany, że ten pan jak będzie trzeba załatwi, że np Mikellsen, marzeń lub Sayfutdinov jak trzeba będzie miał podwyższoną temperaturę. Teraz ma pełne pole do popisu dlatego Sparta będzie w końcu mistrzem. Hihi

    Nie złośliwie tylko merytorycznie
    18 Jun 2020
    3:23pm

    Panie Wojtku (to do Pana Wojciecha Koerbera) , mam kilka pytań w tej sprawie. Jestem ciekaw Pańskiego zdania.

    1. Jak to możliwe Pana zdaniem, że w przeszłości tacy zawodnicy jak Dudek, Łoktajew czy Łaguta byli tak głupi i nieudolni, że pomimo licznych zabiegów (chodzi głownie o Łagutę) jednak musieli odpokutować swoje winy, a Drabik jeśli odpokutuje to
    a) albo dopiero po zakończeniu swojej kariery (tyle to może jeszcze niestetty potrwać)
    b) albo w ogóle
    c) albo wtedy, gdy już go Sparta wypluje bo nie będzie im już potrzebny bo swoje punkty dla Sparty w lidze zrobi a potem nie będzie im już potrzebny gdy nadejdzie czas zawieszenia?

    2. Co by było gdyby punkty Maksa zdobyte w finałowym dwumeczu sezonu 2019 z Unią Leszno decydowały o tym, że to Betard Sparta Wrocław a nie Unia Leszno zdobywają złoty medal? Czy skoro do dnia dzisiejszego nie wiemy jak się zakończy sprawa Drabika to czy również do dnia dzisiejszego nie znalibyśmy Drużynowego Mistrza Polski na żużlu Anno Domini 2019?
    3. Jak się mają czuć: Bartek Smektała, Dominik Kubera i Gleb Czugunow (zajęli odpowiednio 2, 3 i 4 miejsce) , których ograł w IMŚJ 2029 właśnie podrasowany (sam się do tego przyznał) zawodnik Sparty? Przecież on ich zwyczajnie oszukał !!!!

    3. Dlaczego oglądając transmisje z 1 kolejki Speedway Ekstraligi a potem wieczorny Magazyn odnoszę wrażenie, że wszyscy jak jeden mąż zaczynają wybielać M. Drabika używając argumentów takich, jak:
    a) Drabik pięknie pojechał w pierwszym meczu więc szkoda by było , żeby tak utalentowany zawodnik był zawieszony bo to by było ze szkodą dla tego chłopaka i dla polskiego żużla (słucham i nie wierzę). Proszę prześledzić dokładnie mecz Sparty i cały magazyn.
    b) No przecież Drabik się sam przyznał więc “prawie nie ma sprawy”. (uszczypnijcie mnie )
    c) Zobaczcie jaki Drabik jest kochany, odsunął się od mediów, nie komentuje sprawy i wyciszył się – po prostu ktoś (w domyśle mecenas) mu mądrze doradził bo wcześniej co się odezwał to się tylko pogrążał. Dobrze, że nie komentuje ale to go nie rozgrzesza.

    4. Czy nie uważa Pan, że cała ta sprawa bardzo “zachęci” innych zawodników do robienia ze wszystkich idiotów i podobnego postępowania (czyt: korzystania z niedozwolonych zabiegów), bo jawnie zagrałem wam na nosie ale miałem dobrego adwokata i nie muszę się przejmować żadnymi regulaminami. UWAŻAM, ZE WŁAŚNIE TO JEST NAJWIĘKSZE NIEBEZPIECZEŃSTWO. A WTEDY ZAPOMNIJMY O PIĘKNEJ OTOCZCE I UCZCIWOŚCI PODOBNO NAJLEPSZEJ LIGI ŻUŻLOWEJ ŚWIATA.

    Dla mnie to oczywisty skandal !!!! Szkoda, ze tylko dla mnie ! Plotki mówią o zaangażowaniu w całą sprawę “wysokich osób” (nazwiska sobie podaruję) bo gra jest warta świeczki.

    Panie Wojtku, niech mi Pan powie czy to ja jestem głupi czy ten świat już do końca oszalał?
    Prośba, niech Pan podejmie ten temat na forum publicznym bo inaczej inni dalej będą wychwalać Maksa za to co zrobił i wybielą go do końca. I jeszcze jedno. Nie powoduje mną żadna chęć zemsty. Naprawdę. Przepraszam za moje wynurzenia. Gorąco pozdrawiam
    Fan żużla od lat

Skomentuj