PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – MrGarden GKM Grudziądz

2020-07-10 20:30:00

Planowana relacja

Przejdź

PGE Ekstraliga: PGG ROW Rybnik – Fogo Unia Leszno

2020-07-10 18:00:00

Planowana relacja

Przejdź

Tauron SEC: 2. finał w Bydgoszczy

2020-07-08 19:00:00

Planowana relacja

Przejdź

Północ – Południe 42:48

2020-07-06 18:45:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: MrGarden GKM Grudziądz – Fogo Unia Leszno 42:48

2020-07-05 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław- RM Solar Falubaz Zielona Góra 45:45

2020-07-05 16:30:00

Wielkie lanie we Wrocławiu! Betard Sparta nokautuje Motor (relacja)

fot. Jędrzej Zawierucha

Betard Sparta Wrocław w inauguracyjnym spotkaniu rozgrywek PGE Ekstraligi bardzo wysoko pokonała Motor Lublin 55:35. O ile samo zwycięstwo aktualnych wicemistrzów Polski nie jest niespodzianką, o tyle jego rozmiary są wręcz szokujące. Lublinianie wygrali drużynowo zaledwie dwa biegi. Najskuteczniejszymi zawodnikami meczu byli Gleb Czugunow i Maksym Drabik, którzy zdobyli po dwanaście punktów, zaś w drużynie gości liderem był Mikkel Michelsen, zdobywca dziesięciu oczek.

Spotkanie Betard Sparty z Motorem było zapowiadane jako prawdziwy hit pierwszej kolejki tegorocznych zmagań PGE Ekstraligi. Przed rokiem wrocławianie – dysponujący zdecydowanie silniejszym składem od rywali – pokonali ich na swoim torze zaledwie czterema punktami, toteż nie mogła dziwić ogromna polaryzacja wśród ekspertów, którzy nie byli zgodni co do wskazania faworyta piątkowego meczu. Jak się miało okazać, żużel po raz kolejny spłatał figla większości typujących.

Już w pierwszym biegu mogliśmy ujrzeć nowy nabytek Motoru, Jarosława Hampela. Żużlowiec z Piły nie pozostawił rywalom złudzeń i bezpiecznie prowadził od startu do mety, wygrywając w debiutanckim wyścigu dla lubelskiej drużyny. Ogólnie mecz na Stadionie Olimpijskim był dla Hampela pełen wzlotów i upadków – po omawianej pewnej “trójce” były wicemistrz świata dwa razy ukończył wyścigi daleko za rywalami i kolegą z pary, Jakubem Jamrogiem. W drugiej części meczu ponownie zaś wygrał, po czym na dystansie wyszarpał punkt niepokonanemu dotąd Maksymowi Drabikowi w biegu piętnastym. Znacznie gorzej od Hampela poradzili sobie pozostali debiutanci w drużynie Motoru – Matej Zagar i Jakub Jamróg, którzy zdobyli zaledwie po cztery punkty. Można przypuszczać, że to właśnie za któregoś z nich szansę w przyszłotygodniowym spotkaniu z Moje Bermudy Stalą dostanie Paweł Miesiąc.

Na pochwały nie zasługują też Grigorij Łaguta i Mikkel Michelsen. Przez większość meczu tak Rosjanin jak i Duńczyk stanowili tło dla wrocławskich liderów. Łaguta zdobył w meczu 7 punktów, wygrywając tylko jeden bieg. Należy jednak podkreślić, że nawet w gonitwie czternastej sprawiał wrażenie wolniejszego od Macieja Janowskiego i Gleba Czugunowa, a zdobyte punkty zawdzięcza w głównej mierze swemu doświadczeniu i torowi, który nie sprzyjał walce na dystansie. Co do Michelsena, w drugiej fazie zawodów Duńczyk się przebudził, lecz mimo dwóch “trójek” jego występ pozostawia spory niedosyt. Co ciekawe, Jacek Ziółkowski nie wykorzystał ani jednej rezerwy taktycznej.

– Ale po co mam coś zmieniać? Przecież oni za tydzień wciąż nie będą wiedzieli, co mają pod siodełkami – powiedział menadżer Motoru, wywołany do tablicy przez gościa telewizyjnego studia, Tobiasza Musielaka.

Tak jak o jeźdźcach Motoru można się wypowiadać niemal wyłącznie krytycznie, tak żużlowcy Betard Sparty zapracowali na wyrazy uznania. Właściwie jedynie Max Fricke i Dan Bewley pojechali na poziomie, który nikogo nie może usatysfakcjonować. Co ciekawe, debiutujący w PGE Ekstralidze młodziutki Brytyjczyk, pomimo dwóch zer, dostał kolejną szansę, lecz także w biegu dziesiątym nie przekonywał swoją jazdą, a punkt zdobył na słabnącym z okrążenia na okrążenie Wiktorze Lamparcie. Również przed Fricke’em dużo ciężkiej pracy, jeśli chce godnie się zaprezentować w cyklu Speedway Grand Prix, w którym to po raz pierwszy w karierze będzie stałym uczestnikiem.

Znakomite wrażenie zostawili po sobie liderzy formacji seniorskiej WTS-u – Maciej Janowski, Tai Woffinden i Maksym Drabik. W szczególności ten ostatni nie dał po sobie znać, że całe zamieszenie wokół jego osoby jakkolwiek negatywnie wpłynęło na jego jazdę. Drabik pewnie wygrał swoje trzy pierwsze biegi, a w czwartej serii po interesującej potyczce z Michelsenem dołożył kolejną “trójkę”. Jedyną rysą na jego występie jest bieg piętnasty, gdzie pomimo startu z najlepszego, wewnętrznego pola, został wyprzedzony przez Duńczyka, a następnie na dystansie nie dał rady Jarosławowi Hampelowi. Pomimo tego chyba każdy żużlowiec przechodzący z grona juniorów do seniorów życzyłby sobie takiego występu.

Co do najstarszych zawodników trenera Dariusza Śledzia, tak Woffinden jak i Janowski jechali w takim stylu, do jakiego przyzwyczaili nas w ostatnich latach. Janowski świetnie jeździł parą, natomiast Brytyjczyk kilka razy efektownie wyprzedził rywali. Jego pojedynki z Mikkelem Michelsenem w biegu trzecim, Jakubem Jamrogiem w biegu szóstym czy Grigorijem Łagutą w biegu trzynastym były ozdobą nudnego momentami spotkania. Co ważne, we wspomnianej gonitwie trzynastej Woffinden starł się z Michelsenem, w efekcie czego ucierpiała jego noga. Jak relacjonował Maciej Markowski z Eleven Sports, trzykrotny mistrz świata miał problemy z chodzeniem po parku maszyn, lecz wyjechał do biegu piętnastego, w którym zdobył dwa punkty. Także Krzysztof Gałandziuk, kierownik Betard Sparty, zapewniał, że tamten incydent nie wpłynął negatywnie na Tajskiego.

Osobny akapit należy się juniorom wrocławian. Fenomenalne zawody odjechał Gleb Czugunow, zdobywca aż dwunastu punktów i jednego bonusu. Zawodnik, który niedawno stał się obywatelem Rzeczpospolitej, pokazał, dlaczego włodarzom Betard Sparty tak bardzo zależało na jego startach w roli młodzieżowca. Co istotne, jego rywalami byli inni czołowi polscy juniorzy, a i tak ani Wiktor Trofimow, ani Wiktor Lampart nie byli w stanie złapać się na przysłowiową szprycę Czugunowa. Także Przemysław Liszka zaprezentował się ze świetnej strony. Popularny Jason w dwóch pierwszych startach zdobył dwójki z bonusami, dzięki czemu w wydatnym stopniu przyczynił się do zbudowania wysokiej, ośmiopunktowej zaliczki Spartan już po pierwszej serii startów.

Co teraz czeka obie ekipy? Betard Sparta w najbliższy piątek, o godzinie 20:30, zmierzy się w Lesznie z miejscową Fogo Unią, natomiast Motor Lublin podejmie u siebie dwa dni później Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Początek starcia przy Alejach Zygmuntowskich o godzinie 16:30.

Betard Sparta Wrocław – Motor Lublin 55:35

Betard Sparta: Max Fricke 5+1 (2,1,2*,0), Maksym Drabik 12 (3,3,3,3,0), Maciej Janowski 10+2 (1*,3,2,3,1*) Dan Bewley 1+1 (0,0,1*,-), Tai Woffinden 11+1 (3,2*,3,1,2), Przemysław Liszka 4+2 (2*,2*,0), Gleb Czugunow 12+1 (3,3,2,2*,2)

Motor: Jarosław Hampel 7 (3,0,0,3,1), Jakub Jamróg 4+1 (1*,1,1,1), Grigorij Łaguta 7 (0,2,2,0,3), Matej Zagar 4+2 (1,1*,1*,1,0), Mikkel Michelsen 10 (2,0,3,2,3), Wiktor Lampart 1 (1,0,0), Wiktor Trofimow 2 (0,2,0)

Bieg po biegu:
1. J. Hampel, M. Fricke, M. Janowski, G. Łaguta 3:3
2. G. Czugunow, P. Liszka, W. Lampart, W. Trofimow 5:1 (8:4)
3. T. Woffinden, M. Michelsen, J. Jamróg, D. Bewley 3:3 (11:7)
4. M. Drabik, P. Liszka, M. Zagar, W. Lampart 5:1 (16:8)
5. M. Janowski, G. Łaguta, M. Zagar, D. Bewley 3:3 (19:11)
6. G. Czugunow, T. Woffinden, J. Jamróg, J. Hampel 5:1 (24:12)
7. M. Drabik, W. Trofimow, M. Fricke, M. Michelsen 4:2 (28:14)
8. T. Woffinden, G. Łaguta, M. Zagar, P. Liszka 3:3 (31:17)
9. M. Drabik, M. Fricke, J. Jamróg, J. Hampel 5:1 (36:18)
10. M. Michelsen, M. Janowski, D. Bewley, W. Lampart 3:3 (39:21)
11. J. Hampel, G. Czugunow, M. Zagar, M. Fricke 2:4 (41:25)
12. M. Janowski, G. Czugunow, J. Jamróg, W. Trofimow 5:1 (46:26)
13. M. Drabik, M. Michelsen, T. Woffinden, G. Łaguta 4:2 (50:28)
14. G. Łaguta, G. Czugunow, M. Janowski, M. Zagar 3:3 (53:31)
15. M. Michelsen, T. Woffinden, J. Hampel, M. Drabik 2:4 (55:35)

Sędziował: Krzysztof Meyze
Widzów: 0

  1. Inauguracja za nami! Zgodnie z moimi oczekiwaniami. Sparty nie będę się zbytnio czepiał, choć mogli Przemkowi spróbować gdzieś dać ten jeden wyścig. Cieszy dobra jazda Drabika i Gleba, którzy poradzili sobie z falą hejtu bądź krytyką. Co do Motoru. Koerber widzi Motor jako jedną z pięciu drużyn walczących o majstra, a Ostafiński widzi Motor w finale. Co ja będę z ekspertami polemizować? A jednak będę! Najlepszy zawodnik na ławie, jedzie fatalny Žagar, o czym przed meczem już wspominałem, Hampel bez polotu – jak wyjdzie spod taśmy, tak dojedzie. Zaskoczyli in minus jedynie juniorzy Motoru, co zaważyło na wyniku. Cóż, jedziemy dalej! I dawać Miesiąca!

  2. Świetny tor. Wspaniałe widowisko. Cudowny komentarz. Warto było czekać. Odjąć punkty oszusta matrymonialnego i by było na styku.

    1. To był pierwszy mecz z drużyną która notorycznie dostaje różnego rodzaju komentarze dotyczące mataczenia z torem poczekajmy jeszcze dwie trzy kolejki i wtedy będzie można coś więcej o każdej drużynie powiedzieć.
      Co do występu Czogunowa to jego obywatelstwo zgodne z prawem ale czy etyczne…? Tak samo występ Drabika
      (jeszcze) zgodny z prawem ale czy etyczny…? Skoro inni za takie samo przewinienie zostali zdyskwalifikowani.
      Swoją drogą łaska redaktorów na pstrym koniu jeździ raz drużyną jest rewelacyjna raz samo dno no ale cóż redaktor się sprzeda tam gdzie wyświetlenia co łaska. I słuchanie tych pseudo ekspertów jak Ostaf czy Puka czy inni co się nie dostali do poważnych czasopism, to trochę jak klepanie lwa po klejnotach niby podnosi adrenalinę ale przyjemności brak.

      1. “Skoro inni za takie samo przewinienie zostali zdyskwalifikowani” po co wysyłasz się u piszesz takie głupoty, skoro temat jest wałkowany od pół roku, wróć do archiwum i poczytaj sobie. Tak na szybko, bo pewnie nie czytałeś wtedy to teraz też nie przeczytasz, nie za takie samo przewinienie, pozostałych złapano na dopingu, a Drabika na złamaniu procedury antydopongowek, do której dam się przyznał. Nawet TUE uznało że podanie kroplówki było zasadne, odrzucił wniosek że względu na późne złożenie. Dlatego POLADA boi sie zawiesić Drabika.

  3. Zagar nic nie jezdzi od paru sezonow a kluby dalej sie i niego walcza…..zamiast Zagara wpuscilbym Miesiaca na nastepny mecz.

  4. Panie prezesie Jakubie K, czy pampersy też zakładacie w barwach żółto niebiesko białych? W tym roku będziecie lani co tydzień.

  5. Szanowny autorze tego wypracowania, dlaczego piszesz: “Drabik pewnie wygrał trzy pierwsze biegi”? Pierwszy bieg jest tylko jeden, nie trzy. Zresztą, z rozpiski “bieg po biegu” wynika, że Drabik wygrał bieg IV, VII, IX itd. Ponadto, dlaczego nazwę drużyny z Wrocławia odmieniasz w tak przedziwny sposób: “Betard Sparty”? Język polski jest językiem fleksyjnym, a nie wybiórczo fleksyjnym. To tak samo, jakby napisać “Jakub Wysockiego”…

    1. Szanowny Leigh, dziękuję za komentarz.
      Odnosząc się do pierwszej uwagi – to prawda, Drabik pewnie wygrał trzy pierwsze biegi. Co najwyżej można uzupełnić tę wypowiedź o słowo “swoje”, ale zakładałem, że Czytelnicy nie będą mieli problemów ze zrozumieniem moich intencji. W związku jednak z zastrzeżeniem, tekst został już skorygowany i wszelkie wątpliwości w tym zakresie powinny być rozwiane.
      Co do drugiej kwestii, chyba wszystkie media żużlowe przyjęły konwencję, zgodnie z którą nazwa sponsora tytularnego zapisywana jest w mianowniku. Mało tego, niektórzy zapisują ją wielkimi literami (tak jest na przykład na oficjalnej stronie PGE Ekstraligi). Owszem, najwięksi puryści językowi mogą odczuć pewien zgrzyt przez brak odmiany tego członu nazwy klubu, ale nasze podejście podyktowane jest względami prakseologicznymi – niektóre nazwy same w sobie są bardzo skomplikowane (swego czasu KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa, MoneyMakesMoney.pl Stal Gorzów Wielkopolski czy nawet obecnie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski), a gdyby jeszcze je odmieniać, mogłyby wyjść z tego karykaturalne twory. Co do porównania z odmianą nazwiska, wydaje mi się, że jest ona nietrafiona, ale w końcu każda analogia musi być mniej lub bardziej kulawa… 😉
      Mam nadzieję, że poza wskazanymi wątpliwościami tekst się spodobał.
      Pozdrawiam,
      Jakub Wysocki.

      1. Panie Jakubie zapewne zna Pan realia takiego otwartego forum, zawsze znajda sie tzw. ,mundrale i mundrzejsi’. Obserwujcie i likwidujcie w zarodku ten syf przenoszony z SyFow bo niestety coraz wiecej tu tego. Pozdrawiam!

    2. “Autor wypracowania” zgnębił Cię merytorycznie. Możesz już wracać na uczelnie i poprawiać zaocznie swój zawalony rok na dziennikarstwie, niespełniony człowieku. Zanim kolejny raz puścisz w obieg swoje porady gramatyczne, popraw kelnerski surdut przed wieczorną zmianą, na której roznosząc dania z kuchni po stołach w knajpie będziesz się zastanawiać: dlaczego mi nie wychodzi? Przecież mam talent i cięte pióro.

  6. Wrocław u siebie jest piekielnie mocny co nieco zamazuje prawdziwą formę zawodników z Lublina. Myślę że to dobra ekipa, tylko trafiła na mega mocną Spartę. Tu każdy klub będzie miał duży problem o punkty przy takiej sile rażenia. Lublin nie jest tu wyjątkiem. Jedynym problemem Lublina może być atmosfera w ekipie. Ogólnie mecz był nudny, spodziewałem się więcej walki na torze, ale wiadomo – przywilej gospodarza – taki tor pasuje i koniec tematu… jeśli Liszka utrzyma taką formę to Wrocek może dać Czugunowa na seniorkę, ma przecież Curzytków i ma ekipę kompletną w 100% bez żadnej dziury na seniorce. A Lublin jeśli ogarnie temperamenty zawodników jeszcze pokaże na co go stać. Ma silnych juniorów, mimo że dzisiaj przegrywali to jednak prócz Wrocławia to chyba najsilniejsza para w E-lidze. Mogą sporo namieszać. Nie ma co skreślać tej ekipy po jednym meczu i to z takim rywalem.

  7. Jedna uwaga . Dużo osób mówi i pisze błędnie BIEG , w sporcie żużlowym niema BIEGÓW ( zdarzają się bardzo żądło ) , są WYŚCIGI . To bardzo dużą różnica . Proszę wziąć to pod uwagę . Dziękuję i pozdrawiam.

  8. Zagar chyba szybko wyjechał z treningu po wiadomości o kontrakcie Hampela. Teraz powinien wypaść z drużyny na kolejny mecz. Wiktor Lampart to geny po bracie, komentować i zgrywać chojraka to pierwszy. Niektórym zawodnikom brakuje pokory i skromności. Spodziewałem się, że Lublin postawi większy opór… Nie wiem czy Sparta taka mocna czy Lublin taki słaby. Podobał mi się Liszka dzisiaj. Czugunow jako Polak po tym co mówił w czarnym charakterze w zeszłym roku jest mało smaczne. Sparta ma mistrza w “obchodzeniu regulaminów”. Nie zmienia to faktu, że byli mocniejsi dzisiaj. Najważniejsze, że liga ruszyła i pierwszy mecz bez kontuzji..

  9. To był pierwszy mecz , ciekaw jestem czy gdyby był rozgrywany w Lublinie to jaki byłby wynik? Poczekajmy nie oceniamy zawodników po pierwszej kolejce.
    Jedna sprawa mnie tylko martwi, Maksym Drabik jest świetnym żużlowcem i jest to fakt ale czy jak ktoś powyżej napisał występ we wczorajszym meczu był etyczny? I jeszcze prowadzący studio tak jakby usprawiedliwiali jego występek. Ja nie wnikam kto wiedział kto nie wiedział ale była wlewka i koniec, kara powinna być (Patryk Dudek też tylko pił ,,motoryka”).
    Ale Wielki Brat Wroclawski czuwa….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.