czw. Mar 21, 2019

Tomasz Antolik: Cieszy nas współpraca ze Zmarzlikiem

Zespół Dispeed tworzą ludzie z pasją do sportu oraz krawiectwa. Połączenie tych dwóch elementów sprawia, że do każdego zamówienia starają się podchodzić jak do sportowego wyzwania. O tym jak się szyje dla żużlowców, rozmawiamy ze współwłaścicielem firmy Dispeed, Tomaszem Antolikiem.

Skąd pomysł na taki krawiecko-sportowy biznes?

Wszystko powstało jak najbardziej spontanicznie. Własne pomysły, czyli – moje, Filipa oraz Andrzeja skłoniły nas do tego, aby zainwestować oraz założyć firmę. I taką decyzję ostatecznie podjęliśmy. Póki co, wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku. Stale poszerzamy ofertę, realizujemy kolejne pomysły, a efektem naszej dobrej pracy jest choćby oficjalne ogłoszenie współpracy z wicemistrzem świata, Bartoszem Zmarzlikiem. 

Macie swoją codzienną dewizę?

Staramy się tworzyć taką odzież, w której my i nasi klienci będą się czuli bardzo dobrze. Nasza dewiza to dostosowanie czy wykonanie odzieży tak, aby klient był zadowolony i do nas po prostu wrócił. Chętnie słuchamy opinii naszych klientów, niejednokrotnie później udoskonalając produkty. Jednym słowem – ciągły rozwój.

Pamiętacie jakie było Wasze pierwsze żużlowe zamówienie?

O ile dobrze pamiętam, było dla szwedzkiego zespołu Vastervik, a w dopięciu tematu pomagał nam team Bartosza Smektały. Później były One Sport oraz Ekantor. Ubieraliśmy również wiele podprowadzających. A potem poszło lawinowo. Bartek Smektała, Dominik Kubera, Jason Doyle, Daniel Kaczmarek czy Bartosz Zmarzlik, który u nas zrobił sobie serię reprezentacyjną. Nie ograniczamy się jednak tylko do żużla. Wykonujemy też zlecenia dla innych dyscyplin czy przedsiębiorstw. Każde chcemy wykonać tak samo perfekcyjnie. Bez względu na dyscyplinę sportu, czy branżę. Staramy się robić tak, aby nasi klienci poza areną sportową też wyglądali super. Ostatnio rozmawialiśmy z jednym z czołowych zawodników żużlowych i w jednym się zgadzaliśmy – że jak wchodzi do parkingu, to ma wyglądać najbardziej efektownie jak się tylko da. Oczywiście w ramach swojego indywidualnego stylu. Każdy wzór projektujemy od podstaw i każdy ze wzorów jest i ma być niepowtarzalny. To nasze zadanie.

Czy żużlowcy to wymagający klienci?

Z żużlowcami często znamy się z naszych wcześniejszych relacji koleżeńskich. Czy są wymagający? Myślę, że tak, ponieważ nie ma co ukrywać, podejście zawodników do marketingu zmieniło się. Chcą, aby zarówno ich sponsorzy jak i kibice byli zadowoleni z proponowanego produktu oraz jego wykonania. W przypadku kliku zawodników musimy naprawdę bardzo mocno uważać na detale, ponieważ mają oni bardzo rygorystyczne wytyczne od sponsorów. Mamy do czynienia z zawodnikami bardzo wymagającymi jak i takimi, z którymi detale wykonania ustalamy przy kawie, niekoniecznie rozmawiając na tematy stricte żużlowe. 

Z iloma zawodnikami współpracujecie obecnie? 

Na tę chwilę nie jestem w stanie precyzyjnie odpowiedzieć. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Dla części zawodników już szyjemy odzież na sezon 2019. Pozostała część dogrywa jeszcze sprawy związane choćby ze sponsorami i czekamy na dalsze wytyczne. Z pewnością troszeczkę tego będzie. 

Firm w Polsce, które zajmują się tym samym, co Wy  jest sporo. Co Was cechuje? Albo inaczej – dlaczego właśnie z Waszych usług warto skorzystać?

Nie miałem odzieży wszystkich innych firm w swoich w dłoniach, ale dla nas najważniejsza jest jakość. Mogę śmiało zapewnić, że jak wynika z moich obserwacji, oferujemy jeden z najlepszych jakościowo produktów na polskim rynku. W naszej odzieży klient ma się czuć po prostu dobrze i ma być ona idealnie spersonalizowana z jego potrzebami. Każda kolekcja jest niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. Nie zobaczycie u nas dwóch tych samych projektów. Myślę, że ciężko będzie znaleźć nawet zbliżone. Poza tym zastosowane materiały są naprawdę najwyższej próby.

Nawiązaliście ostatnio współpracę z Bartkiem Zmarzlikiem…

Tak. Współpracujemy z Bartkiem. Otworzył on w minioną sobotę naszą kampanię pod tytułem „Nowe rozdanie”, gdzie prezentujemy 20 nowych produktów na sezon 2019. Z Bartkiem szybko doszliśmy do porozumienia. Kolekcja została zaprezentowana na wstępie całemu teamowi, a później już rozmawialiśmy bezpośrednio z Tomkiem Przybylskim oraz Bartkiem na temat design’u i sprzedaży. Odzież spotkała się z ich uznaniem i po uzgodnieniu kluczowych zagadnień doszliśmy do pełnego porozumienia. Na pewno w wypadku teamu Bartka ważna jest kolorystyka. Bartek będzie bardzo ładnie widoczny podczas zawodów. O tym mogę zapewnić.

Z tego, co mi wiadomo, szykujecie również niespodziankę dla kibiców.

Tak. Nie ukrywam, że dla kibiców też szykujemy coś specjalnego, ale o tym będziemy informowali na przełomie stycznia oraz lutego. 

Rozmawiał ŁUKASZ MALAKA

3 thoughts on “Tomasz Antolik: Cieszy nas współpraca ze Zmarzlikiem

  1. Właśnie czekamy za naszym zamówieniem i nie możemy się doczekać!
    Chłopaki robią kawał dobrej roboty – na próżno szukać takiej jakości w markach 2-3 razy droższych.
    Na leszczyńskim rynku nie ma nikt do nich polotu, a i na arenie ogólnopolskiej mało kto może stanąć z nimi w szranki.
    Powodzenia, jestescie świetni!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.