Główny partner portalu

fot. Marcin Szymczyk/ 400mm.pl
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

1/8 finału turnieju olimpijskiego w Tokio nie dla Igi Świątek. Polka po łatwej przeprawie z Moną Barthel nie dała dziś rady pokonać doskonale dysponowanej Pauli Badosy Gibert. To jednak nie koniec marzeń raszynianki o medalu w Japonii – pozostaje jej jeszcze walka w mikście, gdzie zagra w parze z Łukaszem Kubotem.

 

Lepiej swój drugi mecz na igrzyskach zaczęła Świątek, która szybko wyszła na prowadzenie 3:1, ale od tego momentu przegrała niespodziewanie aż pięć gemów z rzędu. Polka przewagę breaka błyskawicznie straciła również w następnej partii, a potem szła z Hiszpanką łeb w łeb, doprowadzając do tenisowej dogrywki. W niej wojnę nerwów lepiej wytrzymała Badosa, wygrywając 7-4. 

Największą bronią zawodniczki z Półwyspu Iberyjskiego był jej znakomity serwis i doskonała postawa w defensywie. Z kolei nasza rodaczka grała bardzo nierówno. Słabo podawała, a skuteczność jej returnów pozostawała wiele do życzenia.

Warto odnotować, że Paula Badosa Gibert ma patent na reprezentantki Polski. Podczas niedawno zakończonego Wimbledonu wyeliminowała Magdę Linette. Nierozstawiona Hiszpanka w dalszej fazie turnieju zmierzy się z Nadią Podoroską z Argentyny.

Iga Świątek (Polska, 6) – Paula Badosa Gibert (Hiszpania) 3:6, 6:7 (4)