Główny partner portalu

fot. Wimbledon
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Nie było mocnych na Huberta Hurkacza w halowym turnieju rangi ATP 250 w Metzu. Polak wygrał zmagania zarówno w singlu jak i w deblu, dzięki czemu awansuje w światowym rankingu.

 

„Hubi” udowodnił, że nieprzypadkowo był w Lotaryngii rozstawiony z numerem jeden. Młody wrocławianin przez zawody we Francji przeszedł jak burza, bez straty seta. Po drodze do finału pokonał Lucasa Pouille’a, Andy’ego Murraya oraz Petera Gojowczyka. Z kolei Pablo Carreno Busta był lepszy od Ymera, Runego i Gaela Monfilsa. 

Hiszpan po raz drugi w tym sezonie skrzyżował rakiety z Hurkaczem. Wcześniej zwyciężył z nim w sierpniu na kortach w Cincinnati. Polak miał więc okazję do rewanżu i jej nie zmarnował.

W partii otwarcia obaj panowie zdobyli po breaku, co sprawiło, że konieczna była tenisowa dogrywka. W niej wojnę nerwów zdecydowanie wygrał nasz 24-latek, zdobywając od stanu 1:2 aż sześć „oczek” z rzędu. Drugi set Hurkacz zaczął od przełamania swojego niedzielnego przeciwnika, ale on błyskawicznie odrobił straty. W końcówce spotkania Carreno Busta dwukrotnie przegrał gem przy własnym podaniu i musiał przełknąć gorycz porażki.

Jakby tego było mało, nasz reprezentant w Metzu w parze z Janem Zielińskim wygrał również rywalizację w deblu.

To czwarte mistrzostwo w karierze Polaka. Wcześniej trzykrotnie triumfował za Oceanem – w Winston-Salem (2019), Delray Beach (2021) i Miami (2021). 

Wynik meczu: Hubert Hurkacz (Polska, 1) – Pablo Carreno Busta (Hiszpania, 2) 7:6(2), 6:3.