Liczba tygodnia

Kliknij→

Tyle punktów wywalczył w Gorzowie Andres Thomsen wygrywając pierwszy turniej Grand Prix w swojej karierze

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Tyle punktów wywalczył w Gorzowie Andres Thomsen wygrywając pierwszy turniej Grand Prix w swojej karierze
fot. Facebook/Wimbledon
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Hubert Hurkacz poszedł w ślady Igi Świątek i także nie zawodzi w tegorocznym Indian Wells. Młody wrocławianin wygrał minionej nocy mecz ze Steve’m Johnsonem, dzięki czemu awansował do czwartej rundy turnieju w Kalifornii.

 

To był wyśmienity pojedynek w wykonaniu Hurkacza. Polak był zdecydowanym faworytem tego spotkania i rzeczywiście stanął na wysokości zadania. W inauguracyjnej partii obaj panowie szli łeb w łeb, utrzymując swoje podania. Konieczne było więc rozegranie tie breaku. W nim wojnę nerwów lepiej wytrzymał nasz reprezentant, triumfując 9:7. Nasz reprezentant wykazał się opanowaniem, broniąc po drodze dwóch setboli, co dodało mu skrzydeł w następnej i jak się okazało ostatniej odsłonie meczu.

Wrocławianin na początku drugiej partii przełamał podanie Johnsona i do końca utrzymał przewagę breaka, zwyciężając 6:3. Kluczem do sukcesu Hurkacza był jego atomowy serwis. Nasz rodak posłał 13 asów, odnotował 20 uderzeń kończących i popełnił zaledwie 11 niewymuszonych błędów.
Najbliższym rywalem Hurkacza będzie Andriej Rublow, który niedawno, bo pod koniec lutego, ograł polskiego tenisistę na turnieju w Dubaju.

Przypomnijmy, że to nie jedyna dobra wiadomość dla kibiców tenisa z kraju nad Wisłą. Swój mecz wczoraj wygrała także Iga Świątek, która pokonała Angelique Kerber i jest już w ćwierćfinale prestiżowego Indian Wells.

Hubert Hurkacz – Steve Johnson 7:6(7), 6:3