Główny partner portalu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Jesienią tego roku odbędą się kolejne finały Speedway of Nations. Reprezentacje, które wystąpią w finale wystawią swoich najlepszych reprezentantów. Jednak co niektórzy selekcjonerzy już teraz zastanawiają się głośno, czy za kilka lat będą mieli w swoim kraju zawodników zdolnych skutecznie walczyć z najlepszymi. Z takimi przemyśleniami na łamach Speedway Star dzielił się menedżer Szwecji – Morgan Andersson.

– Mamy obecnie takie trio Lindbaeck, Lindgren i Ljung, ale nikomu wieku nie wypominając są to zawodnicy już nie najmłodsi. Są też Thorssell, Aspgren czy Berntzon, ale myślę, że przed nimi jeszcze sporo pracy, aby wejść na tę najwyższą półkę. Jeśli spojrzę na produkcję juniorów w Polsce, Australii czy Danii to myślę, że nieco odstajemy od nich pod kątem szkolenia młodzieży. Na pewno jakiś wpływ ma na to fakt, że coraz mniej naszych zawodników startuje w Anglii, gdzie coraz więcej pojawia się młodych Duńczyków. Myślę, że powinniśmy z nich brać przykład. Nie wiem, co sprawia, że Szwedów w Anglii jest coraz mniej. Czy to pieniądze, czy po prostu nie otrzymują ofert startów. Na pewno błąd jest też taki, że jeśli ktoś u nas wspiera żużel, to chce wspierać tych najlepszych – kluby czy zawodników, a nie młodzież, która dopiero się rozwija – mówi Andersson. 

Menedżer Szwecji twierdzi, że pomimo ciężkiej obecnie sytuacji ze szkoleniem młodzieży i jej garnięciem się do uprawiania żużla, są młode nazwiska, które za kilka lat mogą być mocno znane w światowym żużlu. 

– U mnie w Vastervik jest 16-letni chłopak, Noel Wahlqvist, który był trzeci w mistrzostwach świata w klasie 250 ccm w ubiegłym roku. W tym roku przeszedł do kategorii 500 ccm i na pierwszych zawodach w Vetlandzie wygrał z innym młodym talentem Filipem Hjelmandem. Noel, jeśli się nic nie popsuje, ma przed sobą wielką przyszłość. Mamy jeszcze Caspera Henrikssona z Lejonen czy Philipa Hellstroma Bangsa. To wszystko młodzi chłopcy z talentem i jeszcze wiele lat nauki przed nimi, ale optymistyczne jest to, że do rozgrywek poniżej lat 21 możemy wystawić utalentowanych chłopaków. Najważniejsze jest to, aby stwarzać im okazję do jazdy tak, aby za paręnaście lat mieć kilku naprawdę klasowych zawodników w seniorskiej reprezentacji – podsumowuje Andersson.

One Thought on Szwedzi martwią się o siebie. Przyszłość to Hjelmland, Hellstrom Bangs, Henriksson i Wahlqvist?
    Staleczka
    20 Jul 2020
    10:35am

    Morgan Andersson – pewnie to co napiszę nigdy nie dotrze do ciebie ale…..napiszę.

    Polska od 1978 postawiła na obowiązkowe starty w ligach najmłodszych zawodników.
    Było to robione w różnym układzie regulaminowym ale było.
    Jak w 2006 r. GKSŻ puścił ligi na żywioł, to szybko się przekonano,że to droga do upadku speedwaya w Polsce i od 2011 r mamy poukładane regulaminy w taki sposób by Polacy a w tym i juniorzy mieli miejsce w polskich ligach.
    A wy co? Nie widzieliście,że jak w zespołach będzie po 2-3 Szwedów , to w końcu zaczniecie tonąć ?
    “Psycho-koronka”paradoksalnie może wam tylko pomóc. Mniej zagranicznych to miejsce i pieniądze sponsorów dla młodzieży. Jak tego nie wykorzystacie w 2-3 latach to za 10 lat nie będziecie mieli problemu z wyborem reprezentacji, bo będzie z 5-6 zapaleńców jak we Włoszech, Słowenii czy Austrii.
    TYLKO NIGDY NIE WRACAJCIE DO TEGO CO BYŁO W OSTATNICH SEZONACH.

Skomentuj

One Thought on Szwedzi martwią się o siebie. Przyszłość to Hjelmland, Hellstrom Bangs, Henriksson i Wahlqvist?
    Staleczka
    20 Jul 2020
    10:35am

    Morgan Andersson – pewnie to co napiszę nigdy nie dotrze do ciebie ale…..napiszę.

    Polska od 1978 postawiła na obowiązkowe starty w ligach najmłodszych zawodników.
    Było to robione w różnym układzie regulaminowym ale było.
    Jak w 2006 r. GKSŻ puścił ligi na żywioł, to szybko się przekonano,że to droga do upadku speedwaya w Polsce i od 2011 r mamy poukładane regulaminy w taki sposób by Polacy a w tym i juniorzy mieli miejsce w polskich ligach.
    A wy co? Nie widzieliście,że jak w zespołach będzie po 2-3 Szwedów , to w końcu zaczniecie tonąć ?
    “Psycho-koronka”paradoksalnie może wam tylko pomóc. Mniej zagranicznych to miejsce i pieniądze sponsorów dla młodzieży. Jak tego nie wykorzystacie w 2-3 latach to za 10 lat nie będziecie mieli problemu z wyborem reprezentacji, bo będzie z 5-6 zapaleńców jak we Włoszech, Słowenii czy Austrii.
    TYLKO NIGDY NIE WRACAJCIE DO TEGO CO BYŁO W OSTATNICH SEZONACH.

Skomentuj