Bartosz Smektała kolekcja
lotto partner główny serwisu
betard
pt. Sty 24, 2020
wlodzimierz-luczak-wykonczenia-wnetrz
Polcopper

Fot. Facebook Stali Gorzów

Steelcamp 2019 zakończony. Stalowcy z nowym mottem i kapitanem

Gorzowianie zakończyli obóz przygotowawczy w Szklarskiej Porębie. Srebrni medaliści drużynowych zmagań z zeszłego roku podczas zgrupowania układali jengę, ćwiczyli utrzymywanie stabilności na motocyklu, a także wybrali nowego kapitana.

Jak się okazało, Szklarska Poręba to miejsce wręcz uwielbiane przez polskie kluby żużlowe. W tym roku kibice, którzy zarezerwowali sobie noclegi pod Szrenicą, mieli okazję spotkać śmietankę światowego speedwaya. Obok Stali Gorzów, na obóz wybrały się tam Włókniarz Częstochowa i zielonogórski Falubaz.

Steelcamp 2019 rozpoczął się 17 lutego o godz. 17. Odprawę dla zawodników, którzy punktualnie pojawili się na sali gimnastycznej, poprowadził Stanisław Chomski. Wysłuchawszy słów trenera, żużlowcy podjęli się pierwszego, wspólnego i nietypowego wyzwania. Podeszli do ćwiczenia ze skupieniem i powagą, więc wieża z klocków jenga, mimo, że zwiększała swoją wysokość, nie rozsypała się przez kilkadziesiąt minut.

 – Celem obozu jest to, co powiedziałem na pierwszej odprawie, a więc uświadomienie sobie, po co razem tworzymy ten zespół. Gdy zawodnicy będą przekraczać bramę stadionu, muszą wiedzieć, że cele indywidualne schodzą na dalszy plan, a liczy się drużyna. To będzie nasze motto – mówił Stanisław Chomski, trener Stali Gorzów w materiałach telewizji klubowej.

Kolejne dni wypełniały zajęcia na sali, a także zmagania na nartach biegowych i zjazdowych. – Nie jest to mój pierwszy raz na biegówkach. Trenując z reprezentacją czy innymi klubami też tu przyjeżdżałem. Narzuciliśmy fajne tempo z trenerem i młodym Bartkowiakiem – powiedział Krzysztof Kasprzak po jednej z górskich przebieżek.

Najszybszym narciarzem w gorzowskiej drużynie okazał się jednak Szymon Woźniak, który jako jedyny zdecydował się na jazdę stylem łyżwowym, a nie klasycznym. – Udało się pokonać fajny dystans. Obiegłem całą polanę dookoła. Trudno mi się wypowiedzieć na temat kolegów, bo ja łyżwą uciekłem do przodu – komentował Woźniak.

Aktywność fizyczna to nie wszystko, czym zajmowali się gorzowianie. Podjęli także ważną, zgodną z życzeniem kibiców, decyzję, wybierając Bartosza Zmarzlika kapitanem drużyny na kolejny sezon. – Nadszedł ten czas, aby wspomóc moją drużynę również w ten sposób – napisał na swoim profilu facebookowym, gorzowski wychowanek, który ma bardzo duże szanse na zostanie legendą Stali.

Obóz gorzowian obfitował w mnóstwo niekonwencjonalnych i skomplikowanych ćwiczeń. Zawodnicy, chodząc z zawiązanymi oczami i wysłuchując wskazówek kolegów, ćwiczyli równowagę i komunikację w zespole. Do treningów używali wspomnianych wcześniej klocków, piłek czy deskorolek. Teraz gorzowian czekają kolejne etapy przygotowań. – Zakończony mamy pierwszy etap. Kolejne będą już w Gorzowie. Małym podsumowaniem tego, co udało się tutaj wypracować, będzie Memoriał Jancarza – mówił Chomski w podsumowaniu obozu.

BARTOSZ RABENDA