Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W niedzielny wieczór odbędzie się arcyważne spotkanie dla Stelmet Falubazu Zielona Góra. Zawodnicy z południa województwa lubuskiego wybiorą się do dalekiego Lublina i będą chcieli wywieźć ze stadionu beniaminka trzy duże punkty meczowe. Menedżer Stelmet Falubazu znów postanowił sporo pozmieniać w ustawieniu swojej drużyny. Jak się okazuje, jest to kolejna mini rewolucja w drużynie spod znaku Myszki Miki.

Opiekun zielonogórzan podlega w tym sezonie znacznie większej presji niż w poprzednim. Sezon 2018 był dla Falubazu zwyczajnie przejściowy. Drużyna z W69 miała go po prostu przetrwać, przeczekać i w tym roku powalczyć o najwyższe cele. Do zespołu ściągnięto dwa duże nazwiska, które miały pomóc wrócić zielonogórzanom na szczyt. Co za tym idzie, właściciele w Zielonej Górze może nie rzucają się na swoich podwładnych jak sternicy piłkarskiego Paris Saint Germain, ale trudno nie domyślić się, że brak medalu będzie dla nich ogromnym rozczarowaniem.

Adam Skórnicki od początku rozgrywek próbuje wszelkich możliwych wariantów ustawienia zespołu. Były pomysły puszczania Nickiego Pedersena z juniorem, była idea stworzenia iście zielonogórskiego duetu Piotr Protasiewicz – Patryk Dudek, przyszedł także czas na ustawienie Michaela Jepsena Jensena jako prowadzącego parę. Te przeróżne warianty może i za każdym razem zaskakują przeciwnika, ale samym żużlowcom raczej nie pomagają.

Zielonogórzanie mają po dziewięciu kolejkach 10 zdobytych punktów na 20 możliwych. Wygrali na swoim torze z torunianami, grudziądzanami, lublinianami i częstochowianami. Do tego dochodzi jeszcze wygrana w derbach w Gorzowie. Te wszystkie zwycięstwa wydają się być absolutnym minimum, które Falubaz miał osiągnąć. Podopieczni Skornickiego zdecydowanie przegrali natomiast we Wrocławiu, Lesznie i Częstochowie, a do tego dołożyli jeszcze porażkę z Bykami na własnym stadionie. Warto zaznaczyć, że wspomniana wcześniej dwupunktowa wygrana z MRGARDEN GKM-em również nie jest jakimś wielkim powodem do dumy. Niebawem zielonogórzanie wybiorą się na stadion przy Hallera i będą mieć naprawdę ciężką przeprawę z rozpędzonymi Gołębiami.

Trudno nie przypuszczać, że zielonogórzanie znacznie lepiej by się czuli, gdyby ustawienie składu było z tygodnia na tydzień w miarę podobne. Najbardziej poszkodowanym żużlowcem w tej sytuacji wydaje się być Patryk Dudek, który w tym sezonie, na domowym torze, często musi jeździć jako doparowy i również przez to jest dopiero osiemnastym najskuteczniejszym zawodnikiem w PGE Ekstralidze (średnia 1,907 punktu na bieg).

Spójrzmy teraz na zespół Fogo Unii Leszno. Można śmiało założyć, że tam już w listopadzie zawodnicy wiedzieli, w jakim składzie będą jechali przez najbliższy sezon. Przemeblowania w drużynie Piotra Barona były spowodowane tylko i wyłącznie kontuzjami Jarosława Hampela i Brady’ego Kurtza. Wszyscy wiedzą, że mecz Bykom otworzą Emil Sajfutdinow i Kurtz, a także wszyscy spodziewają się, że w biegu trzecim rywali straszyć będzie polski duet Hampel – Janusz Kołodziej. Efekt? Fogo Unia jest blisko odjechania rundy zasadniczej bez ani jednej porażki.

Na niedzielne spotkanie Adam Skórnicki wystawił skład, który wydaje się być dość dobrze zbilansowany. W pierwszej parze dwójka Duńczyków, dalej Protasiewicz z Vaculikiem i Dudek z juniorem. Trudno jednak przypuszczać, że to właśnie w tym zestawieniu zielonogórzanie odjadą sezon do końca. Żeby jednak tak gorzko nie było, warto w tym miejscu przytoczyć jedną decyzję, po której menedżer Falubazu był długo chwalony. W derbowym spotkaniu Skórnicki wykazał się chłodną głową i, mimo fatalnej jazdy Jepsena Jensena, dawał mu kolejne szanse. Duńczyk odpłacił się trójką w arcyważnym biegu dwunastym. Może więc warto dać zawodnikom trochę czasu na przyzwyczajenie się do programu meczowego.

Składy wystawiane przez Adama Skórnickiego w meczach Stelmet Falubazu Zielona Góra w sezonie 2019:

1. kolejka – Get Well Toruń 53:37

9. Dudek, 10. Jepsen Jensen, 11. Protasiewicz, 12. Vaculik, 13. Pedersen, 14. Tonder, 15. Krakowiak, 16. Niedźwiedź.

2. kolejka – Betard Sparta Wrocław 41:49

1. Dudek, 2. Jepsen Jensen, 3. Vaculik, 4. Protasiewicz, 5. Pedersen, 6. Tonder, 7. Krakowiak, 8. Niedźwiedź.

3. kolejka – MRGARDEN GKM Grudziądz 46:44

9. Dudek, 10. Jepsen Jensen, 11. Protasiewicz, 12. Vaculik, 13. Pedersen, 14. Tonder, 15. Krakowiak, 16. Pawliczak.

4. kolejka – truly.work Stal Gorzów 49:41

1. Jepsen Jensen, 2. Pedersen, 3. Dudek, 4. Protasiewicz, 5. Pedersen, 6. Krakowiak, 7. Pawliczak, 8. Tonder.

5. kolejka – Speed Car Motor Lublin 54:36

9. Pedersen, 10. Jepsen Jensen, 11. Protasiewicz, 12. Dudek, 13. Vaculik, 14. Pawliczak, 15. Krakowiak, 16. Tonder.

6. kolejka – Fogo Unia Leszno 39:51

1. Pedersen, 2. Jepsen Jensen, 3. Dudek, 4. Vaculik, 5. Protasiewicz, 6. Krakowiak, 7. Pawliczak, 8. Tonder.

7. kolejka – forBET Włókniarz Częstochowa 49:41

9. Pedersen, 10. Jepsen Jensen, 11. Protasiewicz, 12. Dudek, 13. Vaculik, 14. Tonder, 15. Krakowiak, 16. Pawliczak.

8. kolejka – forBET Włókniarz Częstochowa 39:51

1. Pedersen, 2. Jepsen Jensen, 3. Dudek, 4. Protasiewicz, 5. Vaculik, 6. Krakowiak, 7. Tonder, 8. Pawliczak.

9. kolejka – Fogo Unia Leszno 43:47

9. Pedersen, 10. Jepsen Jensen, 11. Protasiewicz, 12. Dudek, 13. Vaculik, 14. Pawliczak, 15. Krakowiak, 16. Osyczka.

Awizowany skład na mecz ze Speed Car Motorem Lublin:

1. Jepsen Jensen, 2. Pedersen, 3. Protasiewicz, 4. Vaculik, 5. Dudek, 6. Krakowiak, 7. Pawliczak.

BARTOSZ RABENDA