Finał Speedway of Nations – dzień 2.

2020-10-17 19:00:00

Finał PGE Ekstraligi: Fogo Unia Leszno – Moje Bermudy Stal Gorzów 59:30 (103:76)

2020-10-11 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – RM Solar Falubaz Zielona Góra 50:40

2020-10-11 16:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 46:44

2020-10-09 20:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Betard Sparta Wrocław 37:32

2020-10-09 18:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Betard Sparta Wrocław 55:34 (99:80)

2020-10-04 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Sensacji nie było. Pewne zwycięstwo Motoru w Rybniku

Foto: Arkadiusz Siwek, PGE Ekstraliga

Motor Lublin pewnie pokonał PGG ROW Rybnik 38:52. Podopieczni Lecha Kędziory do dziewiątego biegu byli w kontakcie z faworyzowanymi gośćmi, tracąc zaledwie cztery punkty, jednak w drugiej fazie zawodów Koziołki nie pozostawiły najmniejszych złudzeń co do tego, kto zasłużył na zwycięstwo. Bohaterem meczu był Mikkel Michelsen, autor płatnego kompletu punktów (2*,3,3,3,3). W szeregach przegranych z najlepszej strony pokazał się Robert Lambert, jednak i tak nie udało mu się uzyskać dwucyfrowego wyniku (1,1*,3,2,0,2).

W pierwszym tegorocznym starciu obu ekip Motor rozbił PGG ROW 59:31. Imponowali wówczas właściwie wszyscy podopieczni Jacka Ziółkowskiego, na czele z Grigorijem Łagutą, który zdobył mały płatny komplet (3,3,3,-,2*), oddając miejsce w swoim przedostatnim wyścigu Oskarowi Boberowi. W szeregach gości jedynie Robert Lambert potrafił przeciwstawić się rywalom (2,1,2,3,3,2,1). Także w rewanżu faworytem byli lublinianie, za których zwycięstwo eWinner płacił 1,06 złotego za każdą postawioną złotówkę. Gdyby zwyciężyć udało się gospodarzom, przebitka byłaby aż dziesięciokrotna (10,5:1).

Przed meczem reporter nSport+, Piotr Bugajny, porozmawiał z opiekunami obu ekip. Najpierw pytał Lecha Kędziora o jego wiarę (lub jej brak) w utrzymanie w PGE Ekstralidze. – Niesamowite pytanie… Czy cud jest możliwy? Pewnie, że tak. Uważam, że tak jak mówił trener Kazimierz Górski, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Trzeba walczyć do końca. Czas pokazuje, że zawsze mamy ciężko. I w domu, i na wyjazdach brakuje punktów. Mając nóż na gardle, będziemy walczyć. Dzisiaj czytałem, że będziemy walczyć o honor, ale robimy to cały sezon – powiedział trener gospodarzy. Dalej odniósł się do numeru startowego Roberta Lamberta, który od kilku spotkań nie jest już rezerwowym drużyny z Górnego Śląska, i wczorajszej jazdy Vaclava Milika w Gorican. – Jest to lepszy komfort dla Lamberta. Od początku wie, w którym wyścigu pojedzie. Jakakolwiek rezerwa taktyczna to mniejszy ból niż gdyby miał jechać trzy razy z rzędu. Co do Milika, mam nadzieję, że w końcu odpali. Wczoraj jego sprzęt był dobrze przygotowany i oby tak samo było dzisiaj – stwierdził doświadczony szkoleniowiec.

Z kolei Jacek Ziółkowski podkreślał, że spotkanie w Rybniku nie musi być spacerkiem dla jego podopiecznych. – Nie ma łatwych meczów wyjazdowych. Gospodarze są zawsze przygotowani do zwycięstwa, nawet jeżeli wynik nie ma wpływu na układ tabeli. Nie inaczej będzie w Rybniku – zapewniał menadżer Motoru. Opowiedział też o nastrojach swoich obcokrajowców, którzy startowali w sobotę w Gorican. – Matej jest najbardziej zadowolony. Mikkel i Grisza mniej, bo też mieli w planach by awansować. Michelsen jest w lepszej sytuacji, bo startuje w tegorocznych zmaganiach i przyszłość ma w swoich rękach. Ich podróż była długa, ale to nie powinno mieć wpływu. Droga jest dobra i byli tu przed południem. Starty dzień po dniu nie powinny być dla nich najmniejszych problemem, bo przez lata się do tego przyzwyczaili – podsumował menadżer drużyny z Lublina.

Pierwsze seria nie obfitowała w wielkie ściganie. Można wręcz powiedzieć, że nawet gdyby żużlowcy się wyprzedzali, byłoby to trudne do wychwycenia przez istne tumany kurzu unoszące się nad rybnickim torem. W pierwszym wyścigu lepsi okazali się rybniczanie, wygrywając 4:2. Gonitwa ta miała dwie odsłony, ponieważ w pierwszej na starcie poruszali się i Paweł Miesiąc, i Matej Zagar, za co zostali ukarani ostrzeżeniami przez arbitra niedzielnego meczu, Artura Kuśmierza. Kolejne dwa wyścigi to podwójne zwycięstwa Motoru i ich prowadzenie 12:6. Również w czwartym biegu najlepszy był Koziołek, Jarosław Hampel, jednak tym razem sukcesu z biegu juniorskiego nie powtórzył Wiktor Lampart i wyścig zakończył się remisem 3:3. Po czterech startach było 15:9 dla przyjezdnych.

Pierwszą bardzo interesującą rywalizację żużlowcy stoczyli ze sobą w wyścigu piątym. Na torze utworzyły się dwie pary. O pierwsze miejsce walczyli Jarosław Hampel z Mateuszem Szczepaniakiem, a o trzecie Matej Zagar ze Siergiejem Łogaczowem. Lepiej w tych pojedynkach wypadli ostatecznie podopieczni Lecha Kędziory. Zwłaszcza atak Szczepaniaka po dużej, na ostatnim łuku, był ozdobą tej części meczu. Kolejne dwie gonitwy przyniosły remisy, a świetną znajomość toru potwierdzili mieszkający w Rybniku Mikkel Michelsen i związany z ROW-em w latach 2016-2017 Grigorij Łaguta, zdecydowanie odjeżdżając reszcie stawki. Na półmetku zawodów Motor miał cztery punkty przewagi.

W trzeciej serii startów utrzymywała się patowa sytuacja. Zarówno w ósmym, jak i w dziewiątym biegu, zobaczyliśmy dwa remisy. Główna różnica polegała na tym, że tym razem to reprezentanci gospodarzy – Robert Lambert i Kacper Woryna – wygrywali biegi. Obaj zademonstrowali ogromne umiejętności defensywne, a na szczególne pochwały zasługuje wychowanek PGG ROW-u, który dzielnie odpierał równoczesne ataki Pawła Miesiąca i Grigorija Łaguty. Po serii czterech remisów przełamanie nastąpiło w wyścigu dziesiątym. Komentujący mecz Maciej Noskowicz i Krzysztof Cegielski upatrywali w nim szansy dla Mateusza Szczepaniaka i Siergieja Łogaczowa, a tymczasem fantastycznie zaprezentował się Wiktor Lampart, nieoczekiwanie pokonując bardziej doświadczonych rywali. Po raz kolejny wzorowo spisał się Mikkel Michelsen, zacierając negatywne wrażenie z sobotniego Challenge’u. Po dziesięciu wyścigach było 34:26 dla Motoru, co uprawniało trenera Lecha Kędziorę do zastosowania rezerwy taktycznej.

Szkoleniowiec PGG ROW-u z możliwości tej skorzystał, ale desygnowanemu za Mateusza Szczepaniaka Robertowi Lambertowi udało się zaledwie zmniejszyć rozmiary porażki z 1:5 do 2:4. Anglik wygrał z Pawłem Miesiącem, ale nie dał rady świetnie dysponowanemu w niedzielne popołudnie Jarosławowi Hampelowi. Rywalizację z tyłu oglądał Kacper Woryna. Motor wygrywał dwoma punktami także w kolejnych dwóch biegach, co przełożyło się na zapewnienie zwycięstwa meczowego jeszcze przed biegami nominowanymi. Po raz kolejny imponowali Grigorij Łaguta i Mikkel Michelsen. Drużyna z Lublina po trzynastu wyścigach prowadziła 46:32.

W pierwszym z biegów nominowanych znakomicie wystartował Jarosław Hampel, wieńcząc bardzo udany występ trzecim zwycięstwem (3,2,2,3,3). Na pochwały, pomimo ostatniego miejsca, zasługuje Matej Zagar. Przyczyna? Gest fair play. Słoweniec pomimo defektu dojechał do mety, dzięki czemu punkt bonusowy zgarnął Siergiej Łogaczow. Drugi wyścig nominowany nie dostarczył większych emocji, gdyż kolejny raz niezagrożenie zwyciężył Mikkel Michelsen. Z kolei tak jak bieg wcześniej Zagar, tak tym razem Grigorij Łaguta wykazał się koleżeńskim zachowaniem oddając start w ostatniej gonitwie Wiktorowi Lampartowi. Junior lublinian tej okazji nie przekuł jednak w zdobycz punktową. Ostatecznie Motor wygrał 52:38, jednocześnie gromiąc PGG ROW w dwumeczu (111:69).

W kolejnej kolejce Motor zmierzy się przy Alejach Zygmuntowskich z Eltrox Włókniarzem Częstochowa, który udało im się pokonać już w pierwszej rundzie tegorocznych zmagań, a PGG ROW pojedzie do Leszna, by spróbować poprzeszkadzać Fogo Unii.   

PGG ROW Rybnik – Motor Lublin 38:52

Pierwszy mecz: 31:59 Bonus: Motor Lublin

PGG ROW: Kacper Woryna 8+2 (3,1*,3,0,1*), Vaclav Milik 8 (2,2,0,2,2), Siergiej Łogaczow 6+1 (1,1,1,2,1*), Mateusz Szczepaniak 3 (0,3,0,-), Robert Lambert 9+1 (1,1*,3,2,0,2), Kamil Nowacki 1+1 (0,1*,0), Mateusz Tudzież 3 (1,2,0).

Motor: Paweł Miesiąc 3 (0,0,2,1), Grigorij Łaguta 10+1 (3,3,1*,3,-), Matej Zagar 4+1 (2,0,1*,1,0), Jarosław Hampel 13 (3,2,2,3,3), Mikkel Michelsen 14+1 (2*,3,3,3,3), Wiktor Lampart 5+1 (3,0,2*,0), Wiktor Trofimow 3+1 (2*,0,1), Oskar Bober NS.

Bieg po biegu:
1. K. Woryna, M. Zagar, S. Łogaczow, P. Miesiąc 4:2
2. W. Lampart, W. Trofimow, M. Tudzież, K. Nowacki 1:5 (5:7)
3. G. Łaguta, M. Michelsen, R. Lambert, M. Szczepaniak 1:5 (6:12)
4. J. Hampel, V. Milik, K. Nowacki, W. Lampart 3:3 (9:15)
5. M. Szczepaniak, J. Hampel, S. Łogaczow, M. Zagar 4:2 (13:17)
6. G. Łaguta, M. Tudzież, R. Lambert, P. Miesiąc 3:3 (16:20)
7. M. Michelsen, V. Milik, K. Woryna, W. Trofimow 3:3 (19:23)
8. R. Lambert, J. Hampel, M. Zagar, K. Nowacki 3:3 (22:26)
9. K. Woryna, P. Miesiąc, G. Łaguta, V. Milik 3:3 (25:29)
10. M. Michelsen, W. Lampart, S. Łogaczow, M. Szczepaniak 1:5 (26:34)
11. J. Hampel, R. Lambert, P. Miesiąc, K. Woryna 2:4 (28:38)
12. G. Łaguta, S. Łogaczow, W. Trofimow, M. Tudzież 2:4 (30:42)
13. M. Michelsen, V. Milik, M. Zagar, R. Lambert 2:4 (32:46)
14. J. Hampel, V. Milik, S. Łogaczow, M. Zagar 3:3 (35:49)
15. M. Michelsen, R. Lambert, K. Woryna, W. Lampart 3:3 (38:52)

Sędziował: Artur Kuśmierz
Widzów: 0

JAKUB WYSOCKI

CASH BROKER

2 Odpowiedzi

  1. Łaguta i Michelsen, obaj spokojnie mogli by jeździć w Rybniku. Warunek-dymisja Mrozka i inny prezes w Rybniku.
    Kibice w Rybniku nie mogę już nawet patrzeć na Mrozka, bo słuchać jego bajek przestali już dawno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.