PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – Moje Bermudy Stal Gorzów 46:44

2020-09-20 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Fogo Unia Leszno 44:46

2020-09-20 16:30:00

Zakończona

Przejdź

6. runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze

2020-09-19 19:00:00

Zakończona

Przejdź

5. runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze

2020-09-18 19:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: PGG ROW Rybnik – Betard Sparta Wrocław 39:51

2020-09-14 20:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Motor Lublin – RM Solar Falubaz Zielona Góra 52:38

2020-09-13 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Sam Masters: W przerwie od speedwaya zwalczałem szkodniki na polu

Tai Woffinden (z lewej) i Sam Masters. FOT. JĘDRZEJ ZAWIERUCHA.

Australijczyk Sam Masters nie jest zadowolony z faktu, że w tym roku nie wystartuje liga angielska. Zawodnik nie ukrywa, że ograniczenie startów mocno zachwieje jego budżetem, aczkolwiek cieszy się z faktu, iż w ogóle będzie miał okazję do ścigania w Polsce. Przypomnijmy, że przed kilkoma dniami Masters został wypożyczony do OK Bedmet Kolejarza Opole, ale w pierwszym meczu w Rzeszowie nie pojechał, a jego drużyna przegrała 31:59.

– Fakt, że wylądowałem w Opolu cieszy mnie, bo będę miał okazję do większej liczby startów aniżeli w Ostrowie. Była kwestia, abym reprezentował i Ostrów i Opole, okazało się jednak, że zgody na to nie wyraził PZM. Wybrałem więc Opole, bo wydaje mi się, że tam będę częściej pojawiał się na torze – mówi Masters na łamach Speedway Star.

Australijczyk nie ukrywa, że cała sytuacja związana z pandemią koronawirusa mocno skomplikowała mu sprawy sportowe i finansowe. 

– Podczas pobytu w Australii pracowałem w firmie u mojego wujka, która zajmuje się zwalczaniem szkodników. Wuj z kuzynami zajmują się tym od lat, mi jednak zajęcie w postaci walki ze szkodnikami na polu nie sprawiało tyle zadowolenia, ile jeżdżenie na żużlu. Przed sezonem mocno zainwestowałem w sprzęt. Zatrudniłem mechanika w Polsce. Na pewno przygotowałem się solidniej do sezonu, aniżeli w latach poprzednich – przyznaje Australijczyk.

– Ten rok jest inny. Sierpień to zawsze miesiąc, kiedy jestem mocno zajęty, a teraz czekam na okazję do startów. Niestety, nikt nie ma wpływu na to, co się stało. To dotyczy nas wszystkich. Mam nadzieję, że na torze odrobię część strat. Jeśli ktoś zarobi w tym sezonie trochę pieniędzy, to patrząc po ilości punktów i stylu jazdy, będzie to Robert Lambert – kończy ze śmiechem Masters.

Kolejną okazję do startów Sam Masters będzie miał w niedzielę, 9 sierpnia, kiedy Kolejarz podejmie Wilki Krosno. Oczywiście, Australijczyk najpierw będzie musiał wywalczyć sobie miejsce w składzie.

CASH BROKER

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.