Rohan Tungate fot. speedwaygb.co.uk

Po zakończeniu cyklu wyłaniającego indywidualnego mistrza Australii, Rohan Tungate nakreślił plan startów na zbliżający się sezon. Nim jednak karuzela imprez żużlowych ruszy w Europie, zawodnik z Nowej Południowej Walii udał się na urlop.

– Cieszę się, że nie muszę się martwić o starty w lidze angielskiej, które jeszcze niedawno stały pod znakiem zapytania. Byłem pewien, że po rozstaniu z Belle Vue, do Anglii wrócę dopiero w trakcie trwania sezonu. Zbieg sprzyjających okoliczności sprawił jednak, że stało się inaczej – mówi Tungate.

Zawodnik będzie się ścigał dla Panter z Peterborough.

– Jestem zadowolony z ubiegłorocznych występów w barwach Belle Vue. Klub jednak zadecydował, że nasze drogi się rozejdą. Zrobił to, niestety, dosyć późno, zostawiając mnie z niczym. Jednak na całe szczęście Chris Harris zdecydował się na zmianę klubu (przeszedł do Ipswich, gdzie będzie jeździć w drużynie m.in. z Davidem Bellego i Krystianem Pieszczkiem), dzięki czemu zrobił się vacat w Peterborough – kontynuuje Australijczyk.

Rohan Tungate, pomimo udanych występów dla Belle Vue Aces, musiał znaleźć nowego pracodawcę w sezonie 2019

Mimo przejściowych problemów w Anglii, urodzony w Kurri Kurri jeździec z optymizmem patrzy na zbliżający się sezon.

– Będę startować w Lejonen oraz w lidze polskiej, w Łodzi. Cieszę się z faktu, że polskie rozgrywki startują nieco wcześniej. Mam nadzieję, że będę w pełni wjeżdżony w sezon od samego początku. Jedynie częste występy są w stanie zapewnić mi odpowiednią formę, ale na razie, po startach w mistrzostwach Australii, korzystam z tego, że mogę sobie pozwolić na nieco odpoczynku – mówi dla Speedway Star Tungate.

Sympatyczny Australijczyk bardzo szybko będzie mieć sposobność do przekonania swoich byłych angielskich pracodawców, że rozstanie było błędem. Już 1 kwietnia indywidualny wicemistrz Australii pojedzie w barwach Peterborough przeciwko… Belle Vue.

ŁUKASZ MALAKA