Finał Speedway of Nations – dzień 2.

2020-10-17 19:00:00

Finał PGE Ekstraligi: Fogo Unia Leszno – Moje Bermudy Stal Gorzów 59:30 (103:76)

2020-10-11 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – RM Solar Falubaz Zielona Góra 50:40

2020-10-11 16:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 46:44

2020-10-09 20:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Betard Sparta Wrocław 37:32

2020-10-09 18:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Betard Sparta Wrocław 55:34 (99:80)

2020-10-04 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Pokaz mocy Aniołów z kontrowersją w tle (relacja)

Chris i Jack Holderowie, fot. IG KS Toruń

Walczymy o awans i powrót do ekstraligi jasno przed sobotnim spotkaniem eWinner Apatora Toruń z Car Gwarant Kapi Meble Budex Startem Gniezno zadeklarował szkoleniowiec gospodarzy Tomasz Bajerski. Inauguracja pokazała, że Anioły będą piekielnie mocnym zespołem. Ostatecznie zwyciężyły z gnieźnianami 55:35.

Długo musieli czekać kibice szczególnie pierwszoligowych klubów na inaugurację rozgrywek, jednak starcie eWinner Apatora Toruń z Car Gwarant Kapi Meble Budex Startem Gniezno zapowiadało się niezwykle interesująco. Gospodarze, po 44 latach startów w najwyższej klasie rozgrywkowej, w ubiegłym sezonie zaznali goryczy spadku. Teraz, mając – szczególnie jak na warunki pierwszoligowe – piękny obiekt i świetny skład, podejmowali drużynę złożoną z bardzo ambitnych zawodników.

Obie drużyny przed sezonem dokonały zmian w składach. Jeśli chodzi o ekipę toruńską, było to niemal nieuniknione, trudno bowiem sobie wyobrazić Jasona Doyle’a w pierwszoligowych zmaganiach. Do Aniołów przybyli m.in. rewelacja poprzednich rozgrywek na zapleczu ekstraligi Wiktor Kułakow, ściągnięty z Łodzi Tobiasz Musielak oraz powracający na stare śmieci Adrian Miedziński. Jeśli dołożymy do tego zestawienia braci Holderów, to rysuje się obraz bardzo mocnej ekipy. Goście z Gniezna przed sezonem wzmocnili się przede wszystkim Timo Lahtim. Fin bardzo dobrze wszedł w mecz, zaczął od pewnego zwycięstwa. Jak się okazuje, bardzo pomogła mu jedna z rund mistrzostw Europy, która została rozegrana w Toruniu. Wszystko zagrało, dobrze dobierałem ścieżki i miałem dobrze ustawiony motocykl. Na dodatek w ostatnim czasie na tym stadionie mogłem potrenować przy okazji jednej z rund SEC – przyznał przed spotkaniem reporterowi nSport. Miłe jednak złego początki, ponieważ w dalszej fazie potyczki Lahti wyraźnie osłabł i nie był w stanie pomóc Startowi w walce o cenne ligowe punkty.

Duże znaczenie w kontekście sobotniego spotkania mógł mieć fakt, że Adrian Miedziński oraz Jack i Chris Holderowie startowali już w tym sezonie w rozgrywkach ligowych, wszyscy bowiem reprezentują w rolach gości zespoły ekstraligowe. Naszym celem było wypożyczenie zawodników do ekstraligi, żeby się rozjeździli, sprawdzili sprzęt, i mam nadzieję, że to będzie nasz handicap – powiedział przed meczem Tomasz Bajerski, szkoleniowiec gospodarzy. Z kolei opiekun gnieźnian Rafael Wojciechowski był pod wrażeniem mocy, którą na papierze dysponuje Apator – Przyjechaliśmy na bardzo trudny teren i on nas zweryfikuje. Mieliśmy wewnętrzne treningi, dużo jazd spod taśmy i mam nadzieję, że jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Chcemy stąd wyjechać z podniesioną głową – stwierdził.

Założenie, że wcześniejsze jazdy w ekstralidze pomogą trójce Miedziński – bracia Holderowie, było chyba słuszne. Wszyscy ci zawodnicy świetnie weszli w mecz i od początku byli bardzo ważnymi i mocnymi punktami Apatora. Szczególnie dobrze prezentował się Chris Holder, który w rozmowie telewizyjnej porównał potencjał PGE Ekstraligi z eWinner 1. Ligą. – Ekstraliga jest bardzo mocna i różnica między nią a 1. ligą jest ogromna – rzucił Kangur. Całe trio zdobyło dla torunian łącznie 33 punkty i 4 bonusy.

Osobne słówko należy się juniorom obu drużyn, ponieważ po raz kolejny okazało się, że młodzieżowcy robią bardzo dużą różnicę. Tak było na inaugurację w Toruniu, gdzie juniorzy Apatora zdobyli łącznie 8 punktów, podczas gdy ich rówieśnicy z Gniezna zaledwie 4. Ze szczególnie dobrej strony pokazał się Igor Kopeć-Sobczyński. Jaki był przepis na bardzo dobry występ? – Staram się wyciągać wnioski, szczególnie z zeszłego sezonu, kiedy popełniłem mnóstwo błędów – powiedział krótko wychowanek Aniołów.

Jedynym mocnym punktem gości był Oliver Berntzon, który potrafił wygrywać wyścigi z piekielnie mocnymi torunianami. Gdyby mógł wystąpić w 15 wyścigach, to być może Start mógłby powalczyć z Apatorem o zwycięstwo. Pojechał jednak regulaminowe 6 biegów (raz jako rezerwa taktyczna) i zdobył łącznie 12 punktów.

W 12. wyścigu dnia mieliśmy sporą kontrowersję. Praktycznie w ogóle nie ruszył ze startu Tobiasz Musielak, jednak jak pokazały telewizyjne powtórki, taśma maszyny startowej z jego strony poszła do góry zdecydowanie wolniej niż po przeciwnej stronie. Kiedy wszyscy spodziewali się powtórki wyścigu, sędzia Artur Kuśmiesz postanowił zaliczyć wyniki (5:1 dla gości) i wręczyć wychowankowi leszczyńskiej Unii ostrzeżenie za utrudnianie startu.

W kolejnej rundzie zmagań w eWinner 1. Lidze żużlowcy z Torunia udadzą się na trudny teren do Tarnowa, by zmierzyć się z tamtejszą Unią, zawodnicy Startu Gniezno podejmą natomiast drużynę Arged Malesa TŻ Ostrovii Ostrów Wielkopolski.

eWinner Apator Toruń – Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno 55:35

eWinner Apator: Wiktor Kułakow 10+1 (0,2*,3,3,2), Jack Holder 11+1 (2,3,2*,1,3), Tobiasz Musielak 4+2 (2,1*,1*,d), Adrian Miedziński 9+3 (2*,2,2,2*,1*), Chris Holder 13 (3,3,3,3,1), Kamil Marciniec 2+1 (2*,0,0), Igor Kopeć-Sobczyński 6+1 (3,2*,1), Aleks Rydlewski NS.

Car Gwarant Kapi Meble Budex Start: Timo Lahti 5 (3,0,1,1,-), Adrian Gała 5 (1,1,-,-,3), Oskar Fajfer 5 (1,0,2,2,0), Oliver Berntzon 12+1 (3,3,1*,3,0,2), Jurica Pavlic 1 (0,1,-,0), Damian Stalkowski 3+1 (0,1,0,2*), Marcel Studziński 1 (1,d,-), Frederik Jakobsen 3 (0,3,0).

Bieg po biegu:
1. Lahti, Musielak, Fajfer, Kułakow 2:4
2. Kopeć-Sobczyński, Marciniec, Studziński, Stalkowski 5:1 (7:5)
3. Ch. Holder, Miedziński, Gała, Pavlic 5:1 (12:6)
4. Berntzon, J. Holder, Stalkowski, Marciniec 2:4 (14:10)
5. Berntzon, Miedziński, Musielak, Fajfer 3:3 (17:13)
6. Ch. Holder, Kopeć-Sobczyński, Gała, Lahti 5:1 (22:14)
7. J. Holder, Kułakow, Pavlic, Studziński (d) 5:1 (27:15)
8. Ch. Holder, Fajfer, Berntzon, Marciniec 3:3 (30:18)
9. Kułakow, J. Holder, Lahti, Jakobsen 5:1 (35:19)
10. Berntzon, Miedziński, Musielak, Stalkowski 3:3 (38:22)
11. Kułakow, Miedziński, Lahti, Berntzon 5:1 (43:23)
12. Jakobsen, Stalkowski, Kopeć-Sobczyński, Musielak (d) 1:5 (44:28)
13. Ch. Holder, Fajfer, J. Holder, Pavlic 4:2 (48:30)
14. Gała, Kułakow, Miedziński, Jakobsen 3:3 (51:33)
15. J. Holder, Berntzon, Ch. Holder, Fajfer 4:2 (55:35)

Sędziował: Artur Kuśmierz

CASH BROKER

  1. Toruń zdaje się być lepszy od Rybnika ale czy wystarczająco silny na EL? Niestety, z taką jazdą Musielaka i Miedzińskiego na domowym torze nie mamy czego szukać. Tor dalej spaskudzony z jedną ścieżką po środku, tylko by przyjechała drużyna lepiej startująca i mamy powtórkę z 2019. Sportową złość widać tylko po Wiktorze i Jacku. Za tydzień mecz w Tarnowie i stawiam na wygraną gospodarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.