Główny partner portalu

fot. Janusz Partyka/media klubowe Legii Warszawa
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Piłkarze Legii Warszawa rzutem na taśmę okazali się minimalnie lepsi od Flory Tallin. „Wojskowi” wygrali pierwszą odsłonę polsko-estońskiej rywalizacji, choć ich przeciwnicy spisali się przy Łazienkowskiej nadspodziewanie dobrze. Mecz rozegrano w ramach drugiej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów.

 

Podopieczni Czesława Michniewicza konfrontację z Florą rozpoczęli od mocnego uderzenia. Już w 3. minucie po wspaniałym rajdzie Bartosza Kapustki mistrzowie Polski objęli prowadzenie. Niestety 24-latek z Tarnowa przy radości ze zdobytej bramki doznał niefortunnego urazu kolana, przez który musiał opuścić murawę.

Jeszcze w pierwszej połowie swoje szanse mieli Andre Martins oraz Luquinhas, ale przed zejściem do szatni więcej goli na warszawskim stadionie już nie padło. Po przerwie bardzo zachowawczą taktykę miejscowych wykorzystali rywale. W 53. minucie po akcji z udziałem Henrika Ojamy na listę strzelców wpisał się Rauno Sappinen. Estoński napastnik strzelił z bliskiej odległości w prawy róg bramki, nie dając szans Arturowi Borucowi.

Legioniści w dalszej części spotkania mocno rozczarowywali swoich fanów, którzy tłumnie w liczbie dwudziestu tysięcy zjawili się na trybunach. Ich gorący doping pomógł gospodarzom w doliczonym czasie gry. W ostatniej chwili futbolówkę do siatki skierował Rafael Guimaraes Loes, dając Mistrzom Polski skromną, ale jakże ważną zaliczkę przed rewanżem.

Na następnym etapie kwalifikacji do Ligi Mistrzów Legię czeka prawdopodobnie starcie z chorwackim Dinamem Zagrzeb.

Wynik meczu: Legia Warszawa – Flora Tallin 2:1(1:0)