Główny partner portalu

Piłka nożna.Wielki powrót Ronaldo na Old Trafford i pierwsze zwycięstwo Arsenalu. 4. kolejka Premier League

Foto: Facebook Premier League
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W 4. kolejce Premier League sporo się działo! Zaczynając od przykrych spraw, jak kontuzja Harveya Elliotta po faulu obróncy Leeds United, kończąc na fantastycznym debiucie Cristiano Ronaldo przeciwko drużynie z Newcastle United, w którym to dwa razy znalazł sposób na trafienie do siatki. Nie obyło się również bez niespodzianek, bowiem Arsenal wygrał swoje pierwsze spotkanie.  

 

Manchester United – Newcastle 4:1 

O tym meczu w piłkarskim świecie mówiło się bardzo dużo, a wielu kibiców na całym świecie z niecierpliwością go wyczekiwało. Niestety nie za sprawą tego, że Newcastle United jest odwiecznym i klasowym rywalem Czerwonych Diabłów, ale przede wszystkim dlatego, że swój drugi debiut w barwach gospodarzy zaliczył Cristiano Ronaldo. Po 18 latach wrócił tam, gdzie tak naprawdę zaczęła się jego przygoda z wielkim futbolem i licznymi trofeami. Pierwsze minuty tego spotkania były bardzo nerwowe. Kilka sytuacji strzeleckich mieli goście i byli bardzo blisko zdobycia pierwszej bramki. W 47. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Mason Greenwood. Piłka rykoszetem odbiła się od jednego z obrońców, myląc Fredericka Woodmana, który zdołał jedynie odbić ją przed siebie. Takiej sytuacji nie mógł zmarnować Cristiano Ronaldo i tym samym zdobył pierwszą bramkę po powrocie do Teatru Marzeń. Druga połowa dobrze rozpoczęła się dla Srok i już w 56. minucie Javier Manquillo strzelił wyrównującą bramkę. Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Już 6. minut po stracie bramki Luke Shawn znakomitym podaniem obsłużył CR7, a ten pokonał bramkarza, strzelając pomiędzy jego nogami. W kolejnych minutach padły jeszcze dwie bramki. Jedna za sprawą fenomenalnego strzału z dystansu Bruno Fernandesa, druga zaś po składnie przeprowadzonej akcji przez trójkę: Van de Beek, Paul Pogba i Jessee Lingard. Ten trzeci strzałem technicznym uderzył piłkę w prawy róg bramki, zdobywając gola w 92. minucie spotkania. Przez pierwsze minuty tego starcia widoczne było lekkie poddenerwowanie u Cristiano Ronaldo, o czym zresztą sam wspomniał w pomeczowym wywiadzie – Kiedy mecz się rozpoczął byłem bardzo zdenerwowany, przysięgam. Może tego nie okazywałem, ale tak było. – powiedział napastnik United 

Crystal Palace – Tottenham 3:0 

Derby Londynu jak zwykle nie zawiodły, choć jak wielu przyznaje okazały się sporym zaskoczeniem. Drużyna Patricka Vieiry przystępowała do tego spotkania z dwoma remisami i porażką. Koguty natomiast z trzema zwycięstwami na koncie. Faworyt przed spotkaniem był tylko jeden i w naszej opinii była to ekipa gości. Mecz zaczął się dość spokojnie i przez pierwszą połowę zbyt wiele się nie działo. W drugiej połowie gra ożywiła się na tyle, że już w 58. minucie drugą żółtą kartkę, czyli w rezultacie czerwoną, otrzymał obrońca Tottenhamu Japhet Tanganga. Gospodarze nacierali z minuty na minutę coraz mocniej i w 76. minucie z rzutu karnego pierwszą bramkę zdobył Wilfred Zaha. Dwa kolejne gole zapisane zostały na koncie nowego nabytku tego okienka transferowego Odsonne Edouarda. Wynik, widniejący na tablicy można uznać za swego rodzaju pogrom. 

Myślę, że weszliśmy bardzo dobrze w mecz i pokazaliśmy dużo jakości. Wygrywaliśmy piłki i jestem bardzo zadowolony z tego, jak ten mecz się dla nas ułożył – podsumował trener Crystal Palace, Patrick Vieira, w pomeczowej konferencji.  

 

Everton – Burnley 3:1 

Starcie pomiędzy Evertonem a Burnley bez zaskoczeń. Spoglądając jedynie na „suchy” wynik z całą pewnością można stwierdzić, że obyło się bez większych emocji, bowiem gospodarze uraczyli kibiców gładkim 3:1. Pierwsza część spotkania w dużej mierze była na remis, ze wskazaniem na delikatną przewagę przyjezdnych. Początek drugiej połowy tylko to potwierdził, bowiem świetnym dośrodkowaniem obsłużony został Ben Mee i z łatwością w 53. minucie umieścił piłkę w siatce. Strata bramki dla gospodarzy była tylko zapalnikiem, bo po 7. minutach wynik wyrównał Michael Keanen. Otworzyło to worek z bramkami i po jednym trafieniu zaliczyli – Andros Townsend oraz Demarai Gray. Obydwu piłkarzom asystował dobrze prezentujący się w tym sezonie Abdoulaye Doucoure. Wynik 3:1 utrzymał się do końca spotkania, chociaż gospodarze mieli jeszcze kilka poważnych sytuacji strzeleckich. Tym samym drużyna Seana Dyche powędrowała do strefy spadkowej, a podopieczni Rafy Beniteza awansowali na 4. miejsce w tabeli Premier League.  

 Komplet wyników 4. kolejki Premier League: 

Crystal Palace – Tottenham 3:0 

Arsenal – Norwich 1:0 

Brentford – Brighton 0:1 

Leicester – Manchester City 0:1 

Manchester United – Newcastle 4:1 

Southampton – West Ham 0:0 

Watford – Wolves 0:2 

Chelsea – Aston Villa 3:0 

Leeds – Liverpool 0;3 

Everton – Burnley  

Patryk Krawczuk