Liczba tygodnia

Kliknij→

Zaledwie tyle punktów zdobył w siedmiu startach dla Betard Sparty Wrocław w ostatnim meczu Tai Woffinden

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Zaledwie tyle punktów zdobył w siedmiu startach dla Betard Sparty Wrocław w ostatnim meczu Tai Woffinden
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Lech Poznań, Pogoń Szczecin i Raków Częstochowa na sześć kolejek przed końcem sezonu mają po tyle samo punktów i biją się o to, kto zostanie mistrzem Polski. Zobaczmy, przynajmniej teoretycznie, komu układ gier może najbardziej pomóc w zdobyciu tytułu.

 

Finisz Ekstraklasy już dawno nie był taki emocjonujący. Być może do ostatniej kolejki będziemy świadkami walki trzech drużyn o mistrzostwo, a pamiętajmy że równolegle kluby rywalizują także o czwarte miejsce premiowane awansem do Ligi Konferencji Europy i o utrzymanie w lidze. Pokuśmy się zatem o krótką analizę – komu plan gier w najbliższych tygodniach może sprzyjać, a kto za kilka tygodni swoje ewentualne niepowodzenia będzie mógł tłumaczyć złym terminarzem

LECH POZNAŃ

Mecze u siebie: Łęczna, Stal, Zagłębie (ostatnia kolejka)

Mecze na wyjeździe: Wisła P., Piast, Warta

Wydaje się, że całkiem korzystnie układa się dla Lecha zwłaszcza plan gier domowych. Przy Bułgarskiej gościć będą Górnik Łęczna i Zagłębie, a więc ekipy, które dość mocno drżą o ligowy byt i Stal Mielec, zespół który biorąc pod uwagę tylko 10 ostatnich kolejek jest najsłabszy w Ekstraklasie. Trzeba jednak przestrzec przed hurraoptymizmem, Lechowi zdarzały się już w tym sezonie wpadki z drużynami z dolnych rejonów tabeli, na przykład marcowy remis z Wisłą w Krakowie. Wciąż nie wiadomo, czy derbowe starcie z Wartą nie odbędzie się jednak na stadionie Lecha, o co wnioskuje sam rywal zespołu Macieja Skorży i co jeszcze ułatwiłoby Lechitom zadanie. Na pewno w tych czterech wymienionych wyżej spotkaniach Poznaniacy będą faworytem, ciężej może być w Płocku i Gliwicach, ponieważ te zespoły ciągle są w grze o europejskie puchary. W przyszłość w stoli Wielkopolski mogą jednak patrzeć z optymizmem.

POGOŃ SZCZECIN

Mecze u siebie: Raków, Legia, Bruk-Bet (ostatnia kolejka)

Mecze na wyjeździe: Jagiellonia, Śląsk, Lechia

Pogoń będzie musiała zagrać kilka spotkań z drużynami, które są „na fali”. Z pewnością kluczem może być starcie z Rakowem (20 kwietnia). Ewentualne zwycięstwo prawdopodobnie da Portowcom trzy punkty przewagi nad jednym z głównych rywali, porażka sprawi, że w ekspresowym tempie trzeba będzie gonić. Trudny może być mecz z Legią, która mimo fatalnego sezonu ciągle ma potencjał, żeby napsuć krwi rywalom, co pokazała ostatnio w Poznaniu. Ponadto każdy z wyjazdów może nieść za sobą niespodziewane trudności. Warto spojrzeć na mecz we Wrocławiu ze Śląskiem, który po zmianie  trenera zaczyna grać coraz lepszą piłkę, no i na starcie z Lechią, walczącą o czwarte miejsce. Mało jest w tym terminarzu miejsc, gdzie Pogoń jest zdecydowanym faworytem. Na dobre może też nie wyjść saga z trenerem. Wiemy już, że Kosta Runjaić po zakończeniu sezonu opuści Szczecin i od pewnego czasu kręci się karuzela dotycząca jego następców. Taka niepewność może źle wpływać na piłkarzy w kluczowej części sezonu.

RAKÓW CZĘSTOCHOWA

Mecze u siebie: Łęczna, Cracovia, Lechia (ostatnia kolejka)

Mecze na wyjeździe: Bruk-Bet, Pogoń, Zagłębie

Szczecin i mecz z Pogonią. To pewnie siedzi teraz w głowach zespołu Marka Papszuna. Wykonanie tego zadania w 100% i przyjazd do Częstochowy z kompletem punktów otworzy przed Rakowem nowe perspektywy. Warto zauważyć, że tylko dwóch z sześciu ich nadchodzących rywali (poza Pogonią jeszcze Lechia) znajduje się w górnej połowie tabeli Ekstraklasy. Pamiętajmy jednak, że przed Rakowem finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym, w którym 2 maja zagrają z Lechem. Częstochowianie bronią tego trofeum, a gra na najbardziej reprezentacyjnym obiekcie w Polsce będzie dla nich prestiżem, którego dostąpią po raz pierwszy. Właśnie kwestie infrastrukturalne mogą napawać niepokojem. Raków nie ma obiektu z prawdziwego zdarzenia, w poprzedniej edycji europejskich pucharów rozgrywał mecze w Bielsku-Białej, czyli 130 kilometrów od domu. Na razie nie ma co się jednak skupiać na przyszłości, zadanie jest do wykonania tu i teraz.

A więc Lech i Raków jakby lekko z przodu, a Pogoń trochę w cieniu – tak wynika z analizy gier do końca sezonu. Trzeba pamiętać, że to tylko publicystyczne przewidywania, a prawdziwe rozstrzygnięcia przyniesie boisko. Pewne jest jedno, wrażeń kibicom w ostatniej fazie sezonu nie zabraknie na pewno!