Główny partner portalu

Piłka nożna. Niespodziewany remis Interu, Stara Dama nadal czeka na zwycięstwo. Podsumowanie 3. kolejki Serie A

Foto: Facebook Lega Serie A
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Po blisko tygodniowej przerwie spowodowanej kolejnymi spotkaniami eliminacyjnymi o awans do finałów Mistrzostw Świata 2022, piłkarze powrócili do rywalizacji ligowej. Trzecia kolejka włoskiej Serie A dostarczyła kilku zaskakujących rozstrzygnięć. Zapraszamy na podsumowanie kilku najciekawszych spotkań.

 

Napoli – Juventus

Spotkania pomiędzy tymi drużynami przez ostatnie lata śmiało można było określać mianem „meczów na szczycie”. Z pewnością można stwierdzić, że spotkały się dwie uznane marki, lecz początek sezonu w wykonaniu jednej z nich nie należy do najbardziej udanych. Gospodarze przystępowali do tego meczu z kompletem zwycięstw, z kolei nastroje w turyńskim teamie były zgoła odmienne (zaledwie jeden punkt po dwóch kolejkach – dod. aut.). W obu ekipach zabrakło kilku kluczowych graczy.

Wynik spotkania już w 1. minucie mogli otworzyć miejscowi. Lorenzo Insigne świetnie odszukał dośrodkowaniem w polu karnym Matteo Politano, lecz ten główkował ponad bramką strzeżoną przez Wojciecha Szczęsnego. W pierwszych minutach to właśnie piłkarze z Neapolu znacznie częściej gościli w polu karnym rywali. W 10. minucie to jednak „Stara Dama” wyszła na prowadzenie. Alvaro Morata przejął piłkę spod nóg Kostasa Manolasa, a po chwili zbiegł w pole karne i z ostrego kąta pokonał Davida Ospinę. W kolejnych minutach gra nieco się uspokoiła, jednak to goście mieli dwie świetnie okazje do podwyższenia rezultatu. W obu przypadkach jednak Dejan Kulusevski nie zdołał posłać piłki do bramki. Po pierwszej części gry to właśnie „Bianconeri” schodzili z prowadzeniem do szatni.

Gospodarze nie zamierzali się poddać i od początku drugiej połowy zaczęli grać znacznie lepiej. Ostatecznie w 57. minucie „Azzurri” wyrównali. Najpierw efektowny strzał zza pola karnego oddał Lorenzo Insigne, lecz golkiper gości wypiąstkował piłkę. Na szczęście dla gospodarzy do futbolówki dopadł Matteo Politano i z ostrego kąta oddał strzał do niepilnowanej bramki. W kolejnej części spotkania znacznie lepiej układała się gra podopiecznym Luciano Spalettiego. W 85. minucie Piotr Zieliński dośrodkował w pole karne z rzutu rożnego, a tam zamieszanie sprytnie wykorzystał Kalidou Koulibaly i z bliskiej odległości zmieścił piłkę w bramce. Nic większego się już potem nie wydarzyło i to Napoli mogło sobie dopisać do tabeli kolejne trzy punkty.

Milan – Lazio

Niedzielny mecz na San Siro można było nazwać „hitem kolejki”, bowiem spotkały się nie tylko dwa klasowe zespoły, ale też ekipy, które świetnie weszły w nowy sezon. To mogło kibicom dawać nadzieję, że będą świadkami świetnego widowiska.

W spotkanie znacznie lepiej weszli jednak gospodarze. „Rossoneri” długo nie mogli udokumentować przewagi nad gośćmi, ale ostatecznie dopięli swego tuż przed końcem pierwszej połowy. Ładną akcję w polu karnym „Biancocelesti” przeprowadzili Ante Rebić i Rafael Leao. To właśnie ten drugi popisał się płaskim strzałem w lewy, dolny róg bramki strzeżonej przez Pepe Reinę. Mediolańczycy mogli podwyższyć jeszcze przed zejściem do szatni, bowiem sędzia podyktował dla nich rzut karny. Franck Kessie nie zamienił jednak jedenastki na kolejne trafienie.

Druga połowa przez długi czas toczyła się w dość nudny sposób, bowiem żadna z drużyn nie wyklarowała sobie stuprocentowej okazji do zmiany wyniku. Ostatecznie w 67. minucie kolejną bramkę zdobył Milan. Tym razem Ante Rebić odnalazł podaniem w polu karnym Zlatana Ibrahimovicia, a ten z bliskiej odległości trafił do pustej bramki. W kolejnych minutach nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło – jeśli mowa o wydarzeniach na murawie. Czerwoną kartkę za to obejrzał trener gości – Maurizio Sarri, który to zdaniem arbitra popchnął piłkarza gospodarzy – Alexisa Saelemaekersa.

Roma – Sassuolo

Świadkami zaciętego widowiska byli za to widzowie spotkania na rzymskim Stadio Olimpico, gdzie miejscowa Roma podejmowała Sassuolo. Spotkanie teoretycznie nie miało prawa budzić większych emocji, jednak jak mawiał legendarny trener – śp. Kazimierz Górski: „Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe”.

Obie drużyny już od pierwszych minut były usposobione bardzo ofensywnie i szukały swoich szans na zdobycie gola. Na prowadzenie w 27. minucie mogli wyjść goście, gdyż piłka po strzale Domenico Berardiego znalazła się w bramce. Niestety, dla gości – został odgwizdany spalony. Ostatecznie w 37. minucie wynik otworzyli gospodarze. Lorenzo Pellegrini postanowił zagrać płasko piłkę w pole karne z rzutu wolnego. Do futbolówki dopadł Bryan Cristante, który wbiegł głębiej w jedenastkę Sassuolo i pewnie pokonał golkipera przyjezdnych. Gra w ostatnich minutach pierwszej części gry była znacznie spokojniejsza, a rezultat się nie zmienił.

W drugą część gry znacznie lepiej weszli goście. Przyjezdnym udało się wyrównać w 57. minucie. Domenico Berardi zagrał prostopadłą piłkę do Filipa Djuricicia, a tam Serb z bliskiej odległości pokonał Rui Patricio. Obie drużyny za wszelką cenę chciały zmienić wynik tego pojedynku, czego najlepszym odzwierciedleniem jest fakt, iż gospodarze oddali w drugiej części gry 13 strzałów, a goście – 10. Wynik na swoją korzyść przechylili jednak rzymianie w doliczonym czasie gry. Eldor Shomurodov podał do Stephana El Shaarawy’ego, który mocnym uderzeniem zaskoczył Andreę Consigliego. Mecz mógłby zakończyć się nawet remisem, bowiem Gianluca Scamacca zdobył bramkę dla gości. Ponownie jednak, tak jak w sytuacji Berardiego w pierwszej połowie – również i tutaj arbiter dopatrzył się spalonego. W ten oto sposób drużyna prowadzona przez Jose Mourinho dołożyła do swojego dorobku kolejne trzy punkty.

Pozostałe mecze

Po pierwsze zwycięstwo sięgnęli piłkarze z Wenecji, którzy pokonali na wyjeździe innego beniaminka z Empoli. Kolejne triumf odnieśli też piłkarze Fiorentiny, która tym razem w Bergamo okazała się lepsza od miejscowej Atalanty. Dość niespodziewanie tylko remis zanotowali piłkarze Interu, którzy na wyjeździe podzielili się punktami z Sampdorią. Na brak emocji nie mogli narzekać kibice, którzy śledzili mecz w Cagliari. Po słabym początku spotkania piłkarze Genoi, którzy przegrywali już 0:2, potrafili się podnieść i pokonać swoich oponentów. Dopiero w końcówce wyjaśniła się kwestia wyniku w meczu Spezia-Udinese. Zwycięstwo przyjezdnym dał Lazar Samardzić. Wysoką wygraną odnieśli za to piłkarze Torino, którzy bez większych problemów pokonali Salernitanę. Emocji jak na lekarstwo było w Bolonii, gdzie miejscowy zespół skromnie pokonał Hellas.

Komplet trzech zwycięstw mają na swoim koncie trzy zespoły – Roma, Milan i Napoli. Punktów do tej pory nie zdobyły dwie drużyny – Hellas i Salernitana.

Komplet wyników 3. kolejki Serie A:

Empoli – Venezia 1:2

Napoli – Juventus 2:1

Atalanta – Fiorentina 1:2

Sampdoria – Inter 2:2

Cagliari – Genoa 2:3

Spezia – Udinese 0:1

Torino – Salerrnitana 4:0

Milan – Lazio 2:0

Roma – Sassuolo 2:1

Bologna – Hellas 1:0

Występy polskich zawodników:

Bartosz Bereszyński (Sampdoria) – zagrał 90 minut, zanotował asystę i otrzymał żółtą kartkę

Aleksander Buksa (Genoa) – poza kadrą

Paweł Dawidowicz (Hellas) – zszedł w 46. minucie

Bartłomiej Drągowski (Fiorentina) – mecz spędził na ławce rezerwowych

Paweł Jaroszyński (Salernitana) – poza kadrą

Karol Linetty (Torino) – zszedł w 74. minucie

Arkadiusz Reca (Spezia) – wszedł w 86. minucie

Łukasz Skorupski (Bologna) – rozegrał 90 minut

Wojciech Szczęsny (Juventus) – rozegrał 90 minut

Sebastian Walukiewicz (Cagliari) – zszedł w 46. minucie

Nicola Zalewski (Roma) – poza kadrą

Piotr Zieliński (Napoli) – wszedł w 73. minucie

Szymon Żurkowski (Empoli) – mecz spędził na ławce rezerwowych

Bartłomiej Florek