Główny partner portalu

Foto: Facebook Lega Serie A
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W miniony weekend byliśmy świadkami drugiej rundy włoskiej Serie A. Większość spotkań skończyło się wysokimi i pewnymi zwycięstwami. Nie doszło do większych niespodzianek poza przegraną Juventusu, który dość niespodziewanie uległ na własnym stadionie beniaminkowi z Empoli.

 

Lazio – Spezia

Nie nudzili się ci, którzy zdecydowali się obejrzeć mecz na rzymskim Stadio Olimpico. Widzowie byli świadkami boju, w którym padło siedem goli. Faworytem zawodów był zespół gospodarzy, który na inaugurację w wyjazdowym spotkaniu pokonał Empoli. Goście z kolei w swoim pierwszym meczu dość pechowo zremisowali z Cagliari, mimo faktu, że prowadzili już 2:0.

Dość szybko i nieoczekiwanie na prowadzenie wyszli goście. W 4 minucie piękny rajd lewą stroną boiska przeprowadził Emmanuel Gyasi, który zszedł w pole karne i próbował oddać strzał z ostrego kąta. Na szczęście dla przyjezdnych, w odpowiednim miejscu znalazł się niepilnowany Daniele Verde, który doszedł do wybitej piłki i umieścił ją w pustej bramce. Na odpowiedź gospodarzy czekaliśmy zaledwie minutę. Pedro sprytnym podaniem odnalazł w jedenastce rywali Ciro Immobile, a ten przelobował bramkarza Spezii. Podopieczni Maurizio Sarriego złapali wiatr w żagle, czego efektem był fakt, iż Lazio po kwadransie prowadziło już 2:1. Na listę strzelców ponownie wpisał się Immobile, który oddał mocny strzał zza pola karnego. Lazio przez blisko kwadrans miało olbrzymią przewagę nad rywalami. Goście również szukali swoich szans na poprawę wyniku. Tuż przed końcem pierwszej połowy sędzia podyktował rzut karny dla drużyny z Rzymu, gdyż dopatrzył się faulu na Pedro. Do jedenastki podszedł Immobile. Niestety, kapitan „Biancocelesti” spudłował. Na szczęście napastnik reprezentacji Włoch szybko się zrehabilitował. Wrzutka z rzutu rożnego Luisa Alberto trafiła na dalszy słupek, a tam czekał właśnie Immobile, który celnie przymierzył i tym samym skompletował hat-tricka.

Kibice nie musieli czekać długo na czwartą bramkę dla miejscowych. Felipe Anderson przechwycił piłkę wybitą przez Pepe Reinę, a następnie efektownie ograł obrońców Spezii, po czym pewnie pokonał płaskim strzałem z okolic jedenastego metra Jeroena Zoeta. Od 55. minuty goście musieli radzić sobie w dziesiątkę po tym jak arbiter pokazał czerwoną kartkę Kelvinowi Amianowi za faul. Kolejne chwile spotkania przebiegały pod dyktando stołecznej ekipy. W 70. minucie Elseid Hysaj urwał się spod opieki rywalom, a chwilę później płaski strzał zamienił na piątą bramkę. Gra nieco się uspokoiła, lecz na pięć minut przed końcem wynik ustalił Luiz Alberto, który oddał mocny strzał zza linii pola karnego.

Dla Lazio jest to druga wygrana w tym sezonie, z kolei Spezia po dwóch seriach spotkań ma na swoim koncie jeden punkt.

Juventus – Empoli

Kibice „Starej Damy” z pewnością liczyli na to, że ich ulubieńcy zrehabilitują się za niezbyt udany mecz z Udinese i odniosą pierwsze zwycięstwo w bieżącym sezonie. Oczekiwania nie były bezpodstawne, ponieważ rywalem zespołu z Turynu był beniaminek z Empoli, który na inaugurację przegrał z Lazio. Gospodarze od tego spotkania muszą radzić sobie bez Cristiano Ronaldo. Przypomnijmy, że Portugalczyk od piątku jest już zawodnikiem Manchesteru United.

Juventus mógł wyjść na prowadzenie w 4 minucie meczu. Federico Chiesa pognał lewą flanką w stronę pola karnego Empoli i oddał strzał na bramkę z ostrego kąta, lecz bramkarz Empoli udanie oddalił zagrożenie. Kolejną dogodną sytuację mistrz Europy miał osiem minut później, lecz Guglielmo Vicario ponownie wyczuł intencje skrzydłowego turyńskiego zespołu. Mimo, że „Bianconeri” mieli więcej okazji na zdobycie bramki, to jednak nie oni zdobyli bramkę. W 21. minucie Leonardo Mancuso wykorzystał zamieszanie w polu karnym Juve i trafił do bramki strzeżonej przez Wojciecha Szczęsnego. Obie drużyny nadal szukały swoich szans na poprawę rezultatu, jednak pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gości.

W drugiej połowie obie drużyny szukały szans na zdobycie kolejnej bramki. Znacznie więcej okazji mieli gospodarze, jednak starania nie odwróciły losów spotkania. Tym samym sensacja stała się faktem – Empoli pokonało na wyjeździe Juventus 1:0. Warto zaznaczyć, że poza Wojciechem Szczęsnym na boisku pokazał się też inny Polak. Kolejny występ w Serie A zaliczył Szymon Żurkowski. Zawodnik gości spędził na murawie ostatnich 10 minut spotkania.

Empoli ma po dwóch kolejkach na swoim koncie trzy punkty, z kolei Juventus będzie musiał na pierwszą wygraną poczekać przynajmniej do następnej kolejki.

Milan – Cagliari 4:1

Kolejną wygraną w tym sezonie zanotowali piłkarze Milanu. Tym razem „Rossoneri” pewnie pokonali na własnym stadionie Cagliari.

Mediolańczycy od początku spotkania mieli przewagę i robili wszystko by wyjść na prowadzenie. Doskonała okazja przydarzyła się w 12. minucie, kiedy to sędzia podyktował dla gospodarzy rzut wolny tuż zza pola karnego. Do stałego fragmentu gry podszedł Sandro Tonali, który doskonale przymierzył i pokonał bramkarza rywali. Goście nie załamali się i już trzy minuty później wyrównali za sprawą Alessandro Deioli, który przejął wysokie podanie Joao Pedro i oddał celny strzał głową. Gospodarze odzyskali prowadzenie już dwie minuty później. Choć Rafael Leao oddał strzał zza pola karnego, to jednak piłka otarła się jeszcze o Brahima Diaza, któremu udało się umieścić piłkę w bramce ekipy z Sardynii. Na trzecią bramkę również nie musieliśmy długo czekać. W 24. minucie zespół z Mediolanu przeprowadził akcję przenosząc ciężar gry z własnego pola karnego na jedenastkę rywali. Brahim Diaz zgrał piłkę do Oliviera Giroud, a ten strzałem z pierwszej piłki pokonał Borisa Radunovicia. W kolejnej części pierwszej połowy obie drużyny szukały szczęścia, jednak przez długi czas rezultat nie ulegał zmianie. W 42. minucie sędzia podyktował przy pomocy VAR-u rzut karny dla miejscowych, gdyż arbiter dopatrzył się zagrania ręką ze strony Kevina Strootmana. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Giroud, dla którego była to druga bramka w tym spotkaniu.

Druga połowa była znacznie spokojniejsza od pierwszej części gry. Zarówno Milan, jak i Cagliari robiły wszystko by zmienić rezultat. Nie doszło jednak do zmian na tablicy wyniku i tym samym trzy punkty zainkasował zespół prowadzony przez Stefano Pioliego.

Dla Milanu jest to druga wygrana w tym sezonie, z kolei Cagliari po dwóch kolejkach pozostaje z jednym punktem na koncie.

Pozostałe mecze

W pozostałych spotkaniach nie doszło do niespodzianek. Udinese pokonało dość pewnie u siebie Venezię. Inter mimo słabszej, pierwszej połowie potrafił odwrócić losy spotkania i pokonał w Weronie miejscowy Hellas. Atalanta z kolei sensacyjnie zremisowała u siebie bezbramkowo z Bologną. Fiorentina zrehabilitowała się za porażkę z Romą pokonując na własnym stadionie Torino.

Kolejne zwycięstwo odnotowało Napoli, które po zaciętym spotkaniu pokonało na wyjeździe Genoę. Podziałem punktów zakończył się mecz pomiędzy Sassuolo a Sampdorią. Roma z kolei wysoko pokonała na wyjeździe Salernitanę. Warto zaznaczyć, że w pierwszej połowie drużyna z Rzymu jedynie bezbramkowo remisowała w tym meczu.

Po dwa zwycięstwa na swoim koncie mają oba zespoły z Rzymu (Lazio, Roma), obie mediolańskie ekipy (Inter, Milan) i drużyna z Napoli. Żadnego punktu z kolei nie mają jeszcze na koncie Torino, Hellas, Salernitana, Genoa i Venezia.

Komplet wyników 1. kolejki Serie A:

Udinese – Venezia 3:0

Hellas – Inter 1:3

Atalanta – Bologna 0:0

Lazio – Spezia 6:1

Fiorentina – Torino 2:1

Juventus – Empoli 0:1

Genoa – Napoli 1:2

Sassuolo – Sampdoria 0:0

Milan – Cagliari 4:1

Salernitana – Roma 0:4

Występy polskich zawodników:

Bartosz Bereszyński (Sampdoria) – zagrał 90 minut i otrzymał żółtą kartkę

Aleksander Buksa (Genoa) – wszedł z ławki rezerwowych w 46. minucie

Paweł Dawidowicz (Hellas) – wszedł z ławki rezerwowych w 74. minucie

Bartłomiej Drągowski (Fiorentina) – poza kadrą (zawieszenie za czerwoną kartkę)

Paweł Jaroszyński (Salernitana) – zszedł w 84. minucie

Karol Linetty (Torino) – zszedł w 67. minucie

Łukasz Skorupski (Bologna) – rozegrał 90 minut

Wojciech Szczęsny (Juventus) – rozegrał 90 minut

Sebastian Walukiewicz (Cagliari) – mecz spędził na ławce rezerwowych

Nicola Zalewski (Roma) – mecz spędził na ławce rezerwowych

Piotr Zieliński (Napoli) – poza kadrą (kontuzja)

Szymon Żurkowski (Empoli) – wszedł z ławki rezerwowych w 80. minucie

Bartłomiej Florek