Główny partner portalu

fot. GKS Bełchatów
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W minioną sobotę spotkanie piłkarskiej Fortuna 1. Ligi pomiędzy zespołami GKS-u Bełchatów i Radomiaka Radom zostało opóźnione. Powód był naprawdę niecodzienny, bowiem na obiekcie doszło do… pożaru jupitera.

 

Sytuacja początkowo mogła skojarzyć się z akcją kibiców, jednak choć wyglądała bardzo efektownie, to była równie groźna. Jeden z jupiterów na stadionie bełchatowskiego GKS-u uległ awarii i zapalił się, przez co mecz rozpoczął się z blisko godzinnym opóźnieniem. Sytuację finalnie opanowano, ale nie rozkojarzyła ona walczących o awans do PKO Ekstraklasy radomian. Radomiak wygrał 1:0 i jest na autostradzie do elity, tymczasem bełchatowianie powoli mogą myśleć o grze w niższej klasie rozgrywkowej. Do końca sezonu jeszcze trzy kolejki, a GKS jest w strefie spadkowej i traci już sześć punktów do bezpiecznego miejsca.