Główny partner portalu

Foto: Facebook Ligue 1 Uber Eats
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Na Stadionie Bloomfield w Tel Awiwie doszło do starcia niedawnych triumfatorów Ligue 1 – OSC Lille, ze zdobywcami Pucharu Francji – Paris Saint-Germain. Stawką pojedynku było tak zwane Trofeum Mistrzów. Najlepsza drużyna ligi francuskiej wykorzystała liczne absencje w szeregach paryskiej ekipy i tym samym odniosła pierwszy znaczący sukces w rozpoczynającym się sezonie.

 

Klubem, który w bieżącym okienku transferowym wykazuje się największą aktywnością jest niewątpliwie Paris Saint-Germain. Kibice na całym świecie czekali na pierwszy tegoroczny mecz stołecznej ekipy, aby ujrzeć w akcji zarówno jej dotychczasowe gwiazdy (Neymar, Mbappe, Veratti), jak i te nowo przybyłe (Sergio Ramos, Donnarumma). Ostatecznie żaden z wymienionych graczy nie pojawił się w niedzielny wieczór na boisku, bowiem część z nich leczy jeszcze kontuzje, a inni z kolei odbudowują formę po letnim okresie wakacyjnym.

Z nowych gwiazd wystąpili jedynie Georginio Wijnaldum (pojawił się na ostatnie dwadzieścia minut), a także Achraf Hakimi. Ten drugi wykazywał się sporą aktywnością, włączając się raz za razem prawą flanką do akcji ofensywnych swojej drużyny. Pomimo bardzo dobrej gry, kiedy tylko piłka trafiała pod jego nogi, był niemiłosiernie wygwizdywany przez miejscowych kibiców z powodów… politycznych. Nic sobie jednak z tego nie robił, posyłając piłkę raz za razem w pole karne rywali.

Jeśli zaś chodzi o samą grę, widać było wyraźnie, że obydwie ekipy nie zdążyły jeszcze zbudować optymalnej formy. Zdecydowaną większość sytuacji trudno było postrzegać w kategoriach stuprocentowych. Pomimo przygniatającej przewagi paryżan w kwestii posiadania piłki, to aktualni mistrzowie Francji tuż przed przerwą objęli prowadzenie. Pięknego gola strzałem sprzed pola karnego zdobył portugalski pomocnik Xeka. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie tego dnia.

Podopieczni trenera Mauricio Pochettino robili, co mogli, aby doprowadzić do wyrównania. Przed najlepszą szansą stanął Abdou Diallo, który w 57 minucie, z bliskiej odległości uderzył głową minimalnie obok słupka bramki strzeżonej przez Leonardo. Z kolei w 74 minucie piękną podcinką popisał się Mauro Icardi. Piłka trafiła do siatki, jednak sędzia nie uznał gola ze względu na pozycję spaloną Argentyńczyka. Spośród piłkarzy Lille, największą aktywnością w ofensywie wykazywał się Burak Yilmaz, jednak tego dnia brakowało mu skuteczności. Wyręczył go jednak wspomniany Xeka, dzięki czemu drużyna z północnej części Francji mogła cieszyć się z pierwszego w swojej historii Trofeum Mistrzów.

Jordan Tomczyk