Główny partner portalu

fot. PKO BP Ekstraklasa
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W czwartek przed historyczną szansą na awans do fazy grupowej Ligi Konferencji stanął Raków Częstochowa. Podopieczni Marka Papszuna w całych eliminacjach spisywali się rewelacyjnie, nie tracąc gola w pierwszych pięciu meczach i bardzo liczyli na przedłużenie tej serii w decydującym spotkaniu z zespołem KAA Gentu. Niestety, nie udało im się osiągnąć tego celu i w konsekwencji odpadli z dalszej rywalizacji w europejskich pucharach.

 

Mecz od samego początku był niezwykle dynamiczny i mógł się podobać. Obydwie ekipy stosowały wysoki pressing, a fragmentami gra toczyła się dosłownie od jednej do drugiej bramki. Nie brakowało też walki w środku pola. Pierwsza dobra okazja dla Rakowa nadarzyła się już w 2 minucie po rzucie wolnym, jednak golkiper gospodarzy opuszkami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką.

W 18 minucie piłkarze Gentu nieco przypadkowo stworzyli sobie stuprocentową okazję do zdobycia gola. Tym razem jednak olimpijskim spokojem wykazał się bramkarz częstochowian – Vladan Kovacević broniąc strzał oddany przez Tarika Tissoudaliego. Od tego momentu gospodarze ruszyli do ataku, aby odrobić jednobramkową stratę z pierwszego meczu, jednak Raków bronił się dzielnie, upatrując swoich szans w groźnych kontrach. Tuż przed przerwą Belgowie przycisnęli jeszcze mocniej i na kilka sekund przed gwizdkiem dopięli swego, a konkretnie Tarik Tissoudali, który dał prowadzenie swojej drużynie.

Po przerwie piłkarze Gentu w dalszym ciągu kontrolowali grę, szukając kolejnych okazji do zdobycia gola, z kolei częstochowianie nie potrafili dłużej utrzymać się przy piłce. Przewaga gospodarzy rosła, a w 70 minucie została udokumentowana przez byłego gracza warszawskiej Legii – Vadisa Odjidje-Ofoę. Po dwóch minutach kolejne trafienie dorzucił rezerwowy Julien de Sart i wówczas sytuacja Rakowa stała się nie do pozazdroszczenia.

Wynik nie uległ już zmianie i ostatecznie podopieczni trenera Papszuna odpadli z dalszej rywalizacji. Niemniej należą im się wielkie brawa za zaskakująco dobrą postawę w trakcie całych eliminacji do Ligi Konferencji Europy.

KAA Gent – Raków Częstochowa 3:0 (1:0)

Tissoudali (45+1′), Odjidja-Ofoe (70′), de Sart (72′)

Jordan Tomczyk