Główny partner portalu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Reprezentacja Ukrainy zgodnie z oczekiwaniami sięgnęła po trzy punkty w starciu z Macedonią Północną. Ta wygrana nie przyszła jednak naszym wschodnim sąsiadom łatwo. Piłkarze z Bałkanów, zwłaszcza w drugiej połowie, napsuli im sporo krwi, ale ostatecznie przegrali z nimi w Bukareszcie 2:1. Mecz został rozegrany w ramach grupy C mistrzostw Europy.

 

Oba zespoły do czwartkowej konfrontacji w stolicy Rumunii przystąpiły po porażkach w pierwszej serii spotkań. Ukraińcy przegrali wprawdzie z Holandią 3:2, ale zostawili po sobie bardzo dobre wrażenie, z kolei Macedończycy musieli uznać wyższość Austriaków, ulegając im 3:1. Zarówno dla teamu Andrija Szewczenki jak i jego przeciwników dzisiejszy pojedynek był spotkaniem o wszystko i rzeczywiście dało się to na murawie zauważyć.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem niebywałej dominacji faworytów. Ołeksandr Zinczenko i spółka do przerwy rozdawali karty na boisku i w pełni zasłużenie prowadzili na półmetku 2:0. W 29. minucie na listę strzelców wpisał się Andrij Jarmołenko. Napastnik West Hamu najpierw cieszył się ze zdobycia gola, a chwilę później z asysty przy bramce Romana Jaremczuka. W 39. minucie futbolówkę do siatki wpakował za to Goran Pandew, ale został przyłapany na spalonym.

Obraz gry w drugiej odsłonie meczu diametralnie się zmienił. Rywalizacja toczyła się tym razem niespodziewanie pod dyktando goniących wynik Macedończyków. W 57. minucie sędzia wskazał na wapno. Ezgjan Alioski nie pokonał wprawdzie strzałem z jedenastu metrów Heorhija Buszczana, ale błyskawicznie naprawił swój błąd, strzelając gola po dobitce. To trafienie jeszcze bardziej zmobilizowało debiutantów do walki w Bukareszcie.

Emocji i zwrotów akcji nie brakowało do samego końca. W 84. minucie arbiter podyktował rzut karny dla Ukrainy. Analiza VAR wykazała rękę w polu karnym Daniela Avramowskiego. Znakomitej okazji na podwyższenie prowadzenia nie wykorzystał Rusłan Malinowski. Jego intencje doskonale wyczuł broniący Stole Dimitriewski. Skazywani na pożarcie Macedończycy do ostatniej sekundy imponowali ambicją i wielką wolą walki, chcąc za wszelką cenę urwać swoim rywalom choćby punkt. Mogło to się udać w doliczonym czasie gry, ale wówczas Aleksandar Trajkowski zmarnował dobrą pozycję do strzału.

I choć ostatecznie bałkańska drużyna przegrała, to trzeba przyznać, że zostawiła na boisku serce do walki, a przez drugie 45 minut była od Ukrainy lepsza. Liczą się jednak punkty, a te przedłużają nadzieję naszych wschodnich sąsiadów na awans do 1/8 finału.

W czwartkowy wieczór miłośników futbolu czeka jeszcze inny pojedynek grupy C. W meczu na szczycie zmierzą się Holendrzy i Austriacy.

Euro 2020: Grupa C: Ukraina – Macedonia 2:1(2:0)

MACIEJ MIKOŁAJCZYK