Liczba tygodnia

Kliknij→

Tyle punktów wywalczył w Gorzowie Andres Thomsen wygrywając pierwszy turniej Grand Prix w swojej karierze

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Tyle punktów wywalczył w Gorzowie Andres Thomsen wygrywając pierwszy turniej Grand Prix w swojej karierze
Foto: Facebook Cicinho
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Zdawać by się mogło, że piłkarze grający w najlepszych, europejskich klubach nie muszą zmagać się z problemami dotyczącymi „zwykłych śmiertelników”. Wszyscy pozostają jednak ludźmi, mającymi swoje słabości, z którymi czasem trudno sobie poradzić. Przekonał się o tym chociażby były piłkarz Realu Madryt – Cicinho.

 

Cicinho rozpoczynał swoją przygodę z profesjonalnym futbolem w barwach Botafogo. Po kilku latach spędzonych w Brazylii otrzymał propozycję przenosin do Realu Madryt, z której rzecz jasna skorzystał. W stołecznym klubie nie udało mu się jednak zrobić oszałamiającej kariery i po dwóch latach odszedł do AS Romy. Następie rozpoczął podróż po brazylijskich i europejskich klubach, by w 2018 roku ostatecznie odwiesić buty na przysłowiowym kołku.

Dziś 41-letni Brazylijczyk wspomina swój pobyt w Realu Madryt. Okazuje się, że nie był to dla niego łatwy czas.

Jeśli zapytasz mnie, czy kiedykolwiek trenowałem pijany w Realu, odpowiem „tak”. Piłem kawę, aby zamaskować zapach alkoholu z ust i kąpałem się w perfumach – powiedział w programie EPTV Ressaca.

Po przenosinach do AS Romy obrońca w dalszym ciągu zmagał się z alkoholizmem. Z czasem coraz trudniej było mu kryć się z chorobą i w konsekwencji jego kariera mocno wyhamowała.

Zaczynałem pić po treningu. Wykonywałem fizjoterapię, wracałem do domu około 14:30 i przestawałem pić dopiero o 4 rano. Za każdym razem, gdy przyjeżdżałem do klubu pijany, właściciele to widzieli, przez co stopniowo traciłem reputację – wyznaje.

Okazuje się, że Cicinho zmaga się z uzależnieniem od alkoholu od wielu lat.

Pierwszy raz spróbowałem alkoholu w wieku 13 lat i nigdy nie przestałem. W pobliżu mojego domu był bar. Byłem nieletni, więc prosiłem starszych, by kupowali mi alkohol, a następnie piłem w ukryciu przed rodzicami i policją – dodaje.

Brazylijczykowi życzymy rzecz jasna, aby na sportowej emeryturze ostatecznie uporał się ze swoim problemem.

Jordan Tomczyk

Najlepsze kursy piłkarskie online: